Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › jak rozmawiac z ludzmi?
-
AutorWpisy
-
Chcialabym poznac wasze zdanie na pewnien temat. czy sadzicie ze inni ludzie potrafia nas zrozumiec?mam na mysli znajomych, przyjaciol, partnerow…czy jak beda wiedziec to wszystko z czym sie zmagamy, poznaja te cechy ktorych tak ciezko nam sie pozbyc czy beda umieli z nami zyc?a jesli tak co im powiedziec i jak to zrobic zeby zrozumieli i zeby np nie wykorzystali tej wiedzy przeciwko nam? tak ciezko zaufac i porozmawiac z kims…
Anonim
6 stycznia 2008 o 14:32Liczba postów: 564Moim zdaniem szczerze rozmawiać, bo to zaden wstyd. Osoba mądra napewno to zrozumie.Nie ma potzreby ukrywac tego ,ze jest sie DDA. Takie jest moje zdanie
PozdrawiamJa od zawsze traktowalam rozmowe jako samoterapie (tak tez to sobie nazwalam:)) Przede wszytskim nie nalezy sie wstydzic tego, ze jest sie z takiego domu, bo to nie Ty jestes przyczyna, ale Twoi rodzice, badz jeden z nich… Nie Ty jestes problemem, ale Ty masz problem, a to jest juz znaczaca roznica… Im czesciej rozmawiam o tym, a nigdy nie mialam z tym problemu, tym lepiej sie czuje, wtedy jakby sama przygladam sie mojemu problemowi z boku i zauwazam cenne rzeczy, chocby to, ze moja sytuacja jest chora, ze zycie, jakie stworzyli moi rodzice jest niewiele warte i obserwujac to ucze sie, jak nie postepowac…
Trzeba wziac tylko poprawke na to, ze nikt, kto nie ma, badz nie przezyl takiej sytuacji nie zrozumie nas w pelni, a moze tylko szczatkowo…musialby sie z nami zamienic zyciem chocby na tydzien, by w jakis sposob pojac nasz problem… Nie jest to komfortowa sytuacja dla nas, ale niestety w wiekszosci ludzie takie problemy znaja tylko z telewizji, o czym juz nieraz moi znajomi w rozmowie wspominali. Niech to jednak nie bedzie przeszkoda dla Ciebie… Nawet jesli nie zrozumieja, to Ty bedziesz czula sie lzej, gdy sie wygadasz, a oni zdobeda jakas madrosc zyciowa, o ktorej wczesniej nie mieliby pojecia… i dzieki temu nie beda oceniac surowo zachowan Twoich czy innych ludzi, a byc moze beda rozwazac, czy takie lub inne zachowanie drugiego czlowieka nie jest wynikiem tego, jak ma badz mial w domu? Ja w mowieniu o tym dostrzegam niemalze same plusy!:) Nie ma sie czego bac! 🙂 Pozdrawiam! Milego dnia!granulka zapisz:
„Chcialabym poznac wasze zdanie na pewnien temat. czy sadzicie ze inni ludzie potrafia nas zrozumiec?mam na mysli znajomych, przyjaciol, partnerow…czy jak beda wiedziec to wszystko z czym sie zmagamy, poznaja te cechy ktorych tak ciezko nam sie pozbyc czy beda umieli z nami zyc?a jesli tak co im powiedziec i jak to zrobic zeby zrozumieli i zeby np nie wykorzystali tej wiedzy przeciwko nam? tak ciezko zaufac i porozmawiac z kims…”Nie wiem, czy potrafią, ale chcą, na pewno bardzo chcą, zwłaszcza Ci ludzie, dla ktorych jestescie bliscy. Jezeli sa cierpliwi, to z czasem beda rozumiec wiecej, szczere rozmowy daja bardzo duzo. Bez rozmowy nie zrozumieją. Nie beda mieli nawet szansy…
Tylko nie zawsze chcecie się otworzyc, uciekacie, wolicie nie ranic, nie zawsze sami siebie rozumiecie, boicie sie zaangazowac emocjonalnie. Uciekacie.
Czy Wy potraficie się otworzyc? Czy potraficie byc stałymi w uczuciach? Ostatnio ktos bardzo mi bliski powiedział,ze nie jest w stanie ze mna byc, ze cale zycie byl sam i zawsze bedzie sam, bo nie potrafi sie zmienic, ze raz daje b.duzo a raz wszystko odbiera i bedzie tylko gorzej, bo nie potrafi wchodzic w głebsze zwiazki, nie potrafi mnie kochac.
DDA czy nie DDA, kazdy czlowiek narazony jest na to, ze jego zaufanie moze zostac nadszarpniete, kazdy sie tego boi, ale bez zaufania zycie jest bez sensu, lepiej czuc bol niz nie czuc nic. Lepiej podejmowac wyzwania. Nie otwierajac sie cierpi wiecej osob, bo Wasi znajomi, pewnie wychodza z siebie, nie potrafiąc Was zrozumiec, cierpią, nie wiedząc o co Wam chodzi, czego chcecie i kim dla Was są. Taka karuzela tez potrafi niezle ranic. Szczerosc nie boli, az tak, najwyzej popłacza z Wami, ale jesli im na Was zalezy, to docenia Wasza szcerosc.
Jesli potrafisz i chcesz sie otworzyc, to sie otwórz. To bardzo boli jak ktos bliski nie chce dac sie zrozumiec. Gdy traci sie przyjaciół, to tez boli, ale to oni nadaja zyciu sens i w sumie dla nich i tylko dla nich mozna dac sie zranic.
dubel
Edytowany przez: JaAga, w: 2008/01/06 18:18
Pytalam o to bo chcialabym porozmawiac z pewną osobą ktorą uwazalam za przyjaciolke, ona czesto miala do pretensje ze taka jestem, nie rozumiala moich niektorych zachowac np czemu zachowuje sie zawsze jak ofiara albo czemu zawsze wydaje jej sie ze mnie nic nie obchodzi tak jakbym nie miala uczuc, ona nie rozumie ze ja te uczucia mam tylko ja nigdy ich nie pokazuje tak mnie wychowano tak nauczono ze uczuc sie nie okazuje, ja tego nie potrafie robic moze sie kiedys naucze ale to nie moja wina ze nie potrafie.zreszta sama juz niewiem czy ja mam racje czy ona..?? czy wogole zaczynac taką rozmowe czy to ma jakis sens?
Hej granulka!
Powiem Ci ze jesli to twoja przyjaciólka to powinnas jej o tym powiedziec, tak jak pisała wyzej oleczka7 potraktuj to jako samoterapie.Jesli twoja przyjaciólka tego nie zrozumie to znaczy ze nigdy nia nie była, a jesli nie powiesz to pewnie wasze stosunki sie zepsują.Ja tez tak mam ze soc czuje ale tak w srodku ze nie okazuje tego, przez to czesto ma fochy ze strony swojej nazeczonej ze jej nie okazuje miłosci a ludziom sympatii itd. pamietaj ze nie jestes sama.Moja przyszła zona juz wie i teraz czałokowicie inaczej mnie odbiera bo wie ze mam z tym problem a sam staram sie okazywac jej tego wiecej!
pozdrawiam papapa ciezko jej bylo to zrozumiec?np ze nie okazujesz uczuc, wiem ze to jest problem dla innych ludzi bo nie myslą tak jak my
granulka zapisz:
„Pytalam o to bo chcialabym porozmawiac z pewną osobą ktorą uwazalam za przyjaciolke, ona czesto miala do pretensje ze taka jestem, nie rozumiala moich niektorych zachowac np czemu zachowuje sie zawsze jak ofiara albo czemu zawsze wydaje jej sie ze mnie nic nie obchodzi tak jakbym nie miala uczuc, ona nie rozumie ze ja te uczucia mam tylko ja nigdy ich nie pokazuje tak mnie wychowano tak nauczono ze uczuc sie nie okazuje, ja tego nie potrafie robic moze sie kiedys naucze ale to nie moja wina ze nie potrafie.zreszta sama juz niewiem czy ja mam racje czy ona..?? czy wogole zaczynac taką rozmowe czy to ma jakis sens?”Ja uwazam, ze nie powinna miec do Ciebie pretensji, bo w koncu, kazdy ma prawo reagowac wg swojej emocjonalności. Jednych może coś poruszac, a innych nie.
Moze ona chciała "obudzic w Tobie lwa" i chciała bys poczuła się bardziej pewna siebie, ale nie powinna miec pretensji. Nie wszyscy musza czuć, to co ona.
Jesli to Twoja przyjaciółka i nie rozumie Twojego zachowania, to mozesz jej wytłumaczyc, ze masz uczucia, tylko ich nie okazujesz…
Mysle, ze warto. -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.