Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Jak uciec??
-
AutorWpisy
-
Anonim
26 grudnia 2005 o 21:32Liczba postów: 20551Jak wyrwać się z rodzinnego gniazda?
Potrzebuję już, szybko, natychmiast. Ale pech chciał, że nie mam możliwości. Praca tutaj odpada – do usranej śmierci ściułałabym kase na własne M; praca za granica odpada – mam wielki kłopot z dokonaniem zakupu w sklepie spożywczym, a co dopiero… znajomości odpadaja – brak; znajomi odpadaja – brak; dalsza rodzinka odpada – brak. Brakuje mi dalszych pomysłow…
Jedyne, co mam, to lat 20 :unsure:
No i co ja mam ze soba zrobić? 😡Anonim
26 grudnia 2005 o 22:03Liczba postów: 20551Nic? :blink:
Robilas nic? To musisz byc tym bardzo zmeczona. Moja rada: zacznij cos robic. Na inna mam za malo danych . Pozdr
Anonim
26 grudnia 2005 o 22:21Liczba postów: 20551Moje pytanie: co?
Albo nie, przepraszam… jak?
Wybacz, marna ze mnie uczennica :y32b4:Rob cos co lubisz. Znajdz najpierw cos takiego. Kazdy jest inny i musi sam znalezc swoja droge. Skoro nie wiem o tobie nic, to jak moge ci doradzac co a tym bardziej jak masz zrobic?
Moge ci tylko powiedziec ogolnie: dzialaj, znajdz cos i idz za tym. Co to ma byc? Studia, praca? Tego wlasnienie wiem bo nie napisalas nic na ten temat.
I wybacz ale jezeli piszesz ze dotad nie robilas nic to jakim cudem wciaz jeszcze zyjesz i oddychasz? Co jesz i gdzie mieszkasz? Uczysz sie ? Czytasz ksiazki? No nie wiem….
Nie znam cie moge tylko powiedziec ogolnie(jw): dzialaj. Male kroki na poczatek powinny sie sprawdzic. Nie od razu Rzym zbudowano. Moze poszukaj na poczatek psychologa?Anonim
26 grudnia 2005 o 22:57Liczba postów: 20551Aaa, w takim razie przepraszam, już wymieniam: jem, wydalam, śpię, oddycham, czasem psa na dwor wypuszczę, zmywam naczynia, myję podłogę w kuchni, ścieram kurze…
I nic mi po tym, co lubię robić, bo i tak tego nie będę robić. Nawet gdybym to sobie zapisała na jednej z tych żołtych samoprzylepnych karteczek i przylepiła do czoła, to i tak dupa blada, bo albo, mimo wszystko, zapomnę, albo po prostu i zwyczajnie odechce mi się. Od chyba czerwca probuję się zmobilizować i zrobić wielkie sprzatanie w moim pokoju.W sumie to i tak niepotrzebnie utworzyłam ten temat.
Jeżeli ojciec zdaży wytrze¼wieć i wyjedzie do pracy na kolejne kilka miesięcy chyba, to o wszystkim zapomnę i znowu będzie jak w bajce. Sprzatnę tylko chlew, ktory po sobie zostawi i będzie cacy. :dry: A jeżeli nie… 😡 :y32b4:Anonim
27 grudnia 2005 o 22:05Liczba postów: 20551MO¯E TO QWYDA CI SIE ZABAWNE, ALE MAM COS PODOBNEGO… zATRACI£AM SIEW CZASIE. tRWAM W WIECZNO¦CI. oSTATNIO ZASTANAWIA£AM SIE, CO TERAZ ROBI¡ INNI LUDZIE…mO¯E ¦MIEJA , SIE I BAWI¡?! A JA JESTEM SAMA W MOIM "JA". TE¯ MAM PROBLEMY Z NAJPROSTSZYMI RZECZAMI, Z UPRANIEM SOBIE CZEGOKOLWIEK, CZY MOJE OBOWI¡ZKI, OD KTORYCH UCIEKAM. JE¦LI NIE JESTE¦ GOTOWA, TO ODPU¦Æ SOBIE I DAJ SOBIE, NIE WIEM, CZASU? łATWO MI MOWIÆ. bO J ABY£AM ZA GRANIC¡ I DA£AM SIE WYKORZYSTAÆ. i JEST MI Z TYM. NIE UMIEM TEGO OPISAÆ…KOGO OBCHODZ¡ ZRANIONE SERCA. A JA MAM PRAWO DO PRAWDY, BO CUJE TAK JAK INNI. ZASTANAWIAM SIE , CO M,NIE DOTYCZY NA TYM ¦WIECIE. czY BEDZIE LEPIEJ? JA DOSTAHJE ¦WIRA…INNOSCENCE.
W takim razie nie pozostaje Ci nic innego jak szukac pracy tak dlugo az ja znajdziesz ,wiem ze to nie jest latwe ja w tej chwili stoje przed tym samym problem .Ale jesli nie bedziesz w stanie sie sama utrzymac to nigdy nie oderwiesz sie od rodzicow , bo zawsze bedziesz na ich utrzymaniu.
Pozdrawiam :rolleyes: -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.