Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Jak uciec??
-
AutorWpisy
-
Anonim
2 stycznia 2006 o 14:10Liczba postów: 20551Cel zastępczy.
Jeśli brak konkretow, to przynajmiej prowizorka. Bywaja trwałe.
Ciężko w ciemno sugerować ktorędy droga.Jeżom też kolce wypadaja :laugh:
A tobie chyba nie¼le służa.
Cel? Wiem czego nie chcę, nie odwrotnie.
Może się łudzę, a może to zawsze coś.
Nie lubisz, nienawidzisz, nie akceptujesz – twoja prywatna konstelacja.
I wyrożnik.
Przyjemnie być oryginałem, chcesz czy nie ciebie to też dotyczy.
A odmienność to potencjał = siła albo piętno.Jeśli niezauważona giniesz gdzieś w tłumie, to przynajmniej nie w sieci.
He, he. Anonimem łatwiej, co?Anonim
2 stycznia 2006 o 14:24Liczba postów: 20551Fajnie, step, tyle że nie zadowolę tym otoczenia. A jak otoczenie nie będzie zadowolone, to mi żyć nie da.
Nie wiem, może w koncu pęknę. Może czekam na jakiegoś mocnego kopa, bo sama z siebie nic nie zrobię. No i zakładamy chyba, że to będzie pozytywny kop, no nie? :]
Anonim
2 stycznia 2006 o 15:00Liczba postów: 20551oj dałabym Ci tego kopa dała…utrzymywanie corki i sprzataczki, kucharki, itp…chyba by go wiecej kosztowała, niż Ciebie, wieć niech sie w nos ugryzie, bo tak naprawdę to bez Ciebie by sobie nie poradził, a ty – jesteś młoda, silna, dała byś radę, wieć musi zaciskać byś nie uciekła, wieć wykorzystaj to i troche go powykorzystuj…ja tak robiłam, pomyśl sobie że ta terapia jest dla Ciebie i że pojdziesz na nia chocby sie waliło i paliło, a jak ojciec Ci bedzie awantury robił trudno, niech sie wykrzyczy, jego gardło, NIE S£UCHAJ!!!!!!!!!! po co masz sobie uszy psuc…jestes silniejsza niż myślisz, tylko, że rodzice Ci powmawiali, że jesteś od nich zależna, wiec hmm nie bedzie niezbyt moralne kiedy sobie pożerujsz troche i podreperujesz siebie, ja miałam takie nastawienie i dalej czasem je mam i jest mi z tym dobrze, może Tobie tez bedzie
Anonim
2 stycznia 2006 o 15:19Liczba postów: 20551Dzięki kami za przypomnienie 🙂
Uwiera mnie tylko zachowanie mamy, ktora nie widzi powodow, dla ktorych miałaby mu nie pomagać. Twierdzi, że robi to dla mojego dobra. Jest zbyt uległa i dobra, daje się wykorzystywać. A nie mieszka z nami i ma kogoś.
On wie, że jak krzyknie to Ona przybiegnie mu posprzatać i jakoś nie mogę Jej tego oduczyć. Chyba nigdy się nie sprzeciwiła.Tak więc mama jest takim jego planem awaryjnym, jakbym ja nawaliła :]
Sam nigdy nie poczuwał się do jako takiej odpowiedzialności.Anonim
2 stycznia 2006 o 15:31Liczba postów: 20551hmm no to niech ona sprzata jak jej dobrze…niby co ojciec robi dla twojego dobra?? albo co matka ma innego powiedziec jesli jest wspołuzależniona, karmia Cie takimi iluzjami, bo jestes im potrzebna i nie spełnaja swojej funkcji, wiec niech sobie pomagaja, niech sobie gadaja i robia co chca, Ty masz swoje życie i ratuj je jak najszybciej!!!!!!!!!nie ratuj swojej mamy, bo wyjdziesz na tym nijak, jak widać ojcu też tym pijanstwem dobrze, tylko Ty cierpisz, więc do roboty…nie musisz przecież im mowic gdzie wychodzisz, a jesli az tak Cie kontroluja zawsze możesz iść np" szukać pracy" czy czegos tam, co do pieniedzy to mi tez było cięzko, ale jakoś dałam rade, wiec życze Ci tego samego. aha i o co chodzi z tym wyreczaniem sie w kupowaniu czegoś? troche tgeo ze skzoła powiazac nie potrafie, no wiec wnioskuje ze jednak potrafiłas sama skonczyc szkołe, brawo
kami napisał:
„Ty masz swoje życie i ratuj je jak najszybciej!!!!!!!!!nie ratuj swojej mamy, bo wyjdziesz na tym nijak, jak widać ojcu też tym pijanstwem dobrze”Popieram !! Ja mam ten sam problem, z jednej strony chce sie uwolnic, ale z drugiej boje sie co bedzie z matka i bratem. To jest najgorsze. ale powoli uznaje, ze to nie ma sensu, bo co by stary nie zrobil i powiedzial, matka i tak bedzie przy nim. Od tylu lat sie nic nie zmienilo… ciekawe czy sie cos zmieni jak brat w tym roku skonczy 18lat.
Pozdrawiam
Anonim
2 stycznia 2006 o 15:50Liczba postów: 20551no to wirtualny kopniak w cztery litery!
😡 😡
Z czuba i bez podkręcania :laugh:Anonim
2 stycznia 2006 o 19:06Liczba postów: 20551Bo oskarżę Cię o molestowanie! :laugh:
Anonim
2 stycznia 2006 o 21:42Liczba postów: 20551aż tak mi nie schlebiaj
😉Anonim
3 stycznia 2006 o 00:09Liczba postów: 20551Jak uciec?:
WYJ¦Æ NAPRZECIWCzytam właśnie "Powstanie’44" Davies’a, oni nie uciekali…
Przed chwila w tv słuchałam wypowiedzi młodych polskich prawnikow, ktorzy wywalczyli teraz dla kilku tysięcy swoich kolegow, absolwentow prawa dostęp do zawodu, oni zorganizowali się sami, kilku młodych prawnikow przeciw ministerstwu, przeciw lobby prawniczemu w sejmie, liczacemu kilkudziesięciu prawnikow, przeciw kancelarii prezydenckiej. Ryzykowali wszystko. To sa fakty!
Udało im się dzięki nadzwyczajnej determinacji i wierze w zwyciestwo.Ten patos jest celowy. Można wiele zrobić, zamiast tylko szukać trudności i usprawiedliwien.
Tak jest najłatwiej, znale¼ć usprawiedliwienie dla naszego nieudacznictwa.R.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.