Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Jak znaleść na to odwagę ?

Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 21)
  • Autor
    Wpisy
  • Anonim
      Liczba postów: 20551

      To zagadnienie jest dla mnie fascynujące. Parę miesięcy temu był temat Mamehy "Slub bez wielkiej, szalonej miłości". Zaglądam czasem na to forum głównie po to, zeby zobaczyć jak się tam sytuacja rozwija. Zbierałem się dość długo, żeby zabrać głos

      Chore jest, a raczej wyrachowane wychodzenie za mąż w sytuacji jak powyżej. Co to właściwie znaczy "czuć motyle", powiedzmy, że w brzuchu. Ja to już przerabiałem. Moja żona miała identyczny problem jak Mameha.

      Ludzie!!!!!!!!!!!!!

      Czy wam nie przychodzi do głowy, że postępować wobec innych, a szczególnie bliskich
      należy po prostu przyzwoicie, a nie szukać wymówek i usprawiedliwień.
      Ja też nie lubię takich kolesi, szczególnie gdy usłyszałem na imprezie od bardzo mi bliskiego (wręcz przyjaciela) oczywiście nie całkiem trzeżwego kolegi:
      " Chłopaki!! Rżnąłem jego żonę " Dalej zrobił się klimat jak w wenezuelskim serialu.
      Tzn. moja ukochana żona jest po leczeniu onkologicznym. A jak tu wobec niej wnieść pozew o rozwód. Swoim rakiem może mnie w sądzie wykończyć. No i widzę, ze ukochanego gdzieś wcięło. Tylko dzieci szkoda.

      Pozdrawiam

      skandal
      Uczestnik
        Liczba postów: 139

        Kaktus chyba o tym samym pomyślałem… z resztą raz miałem pdodbną sytuację ale mi to chyba na dobre wyszło. Dodam tylko, że kobiety w takim układzie zwykle poza chwilą szczęśliwości kończą same i pukają się w czoło mówiąc "jaka ja byłam naiwna!" ale to taka natura kobieca jest podobno;) emocjonalność ich zgubna bywa a facetom radze wziąć to pod uwage żeby o niej nie zapomnieć.

        Edytowany przez: skandal, w: 2008/05/22 09:57

        yucca
        Uczestnik
          Liczba postów: 588

          Jasne, kobiety nie wiedza czego chcą, albo chcą ale nie wiedzą czego… 😉

          hans
          Uczestnik
            Liczba postów: 18

            Do pana Skandala.

            Ciekawi mnie co masz na myśl? Przeleciałeś żonę kolegi, czy ktoś inny zrobił z ciebie śmiecia. Ja z kolei od żony " mojego przyjaciela" usłyszałem, że wszyscy mężczyżni są tacy sami. A jak są traktowane kobiety to zależy tylko od nich tj. kobiet

            Ja oczywiście pogadałem sobie z żoną kolegi po całym zdarzeniu. Miałem nieco frajdy.
            Ot typowa historia jakich wiele. A mameha ma dylemat. Zostać zerem czy też nie.

            yucca
            Uczestnik
              Liczba postów: 588

              hans zapisz:
              „A mameha ma dylemat. Zostać zerem czy też nie.”

              Nie mogę czytac takich bzdur. To czy człowiek zrobi coś czy nie zrobi nie czyni go zerem!!! Człowiek jest istotą wartościową, piękną, czesto poranioną, ale i egoistyczną, bo taką być musi jeśli chce przezyć, ale nikt NIE JEST ZEREM!!! Choćby popełniał błąd za błędem.

              Hans, moim zdaniem zbyt łatwo rzucasz za ciężkie słowa, do tego nie mające nic wspólnego z tym jaki jest człowiek. Mścisz się, bo nie możesz się pogodzić z tym co Ci zrobiła jakaś laska? To trzeba było jej nie traktować jako swoją własność, to wtedy CIEBIE by nie skrzywdziła!!! Nie cenisz siebie to i nie będziesz cenił innych – łatwiej wyzwać od śmieci i potencjalnych zer niż zacząć siebie szanować i przestać innych traktować jako istoty służące Tobie i Twoim potrzebom?
              Jestem zła, niektórzy potrafią sami sobie podkładać nogi a oskarżać za to cały świat. I nie będę ukrywać jak bardzo mi się to nie podoba!!! Ale cóż, najtrudniej zaświecić latarką świadomości sobie samemu w oczy!

              "Tzn. moja ukochana żona jest po leczeniu onkologicznym. A jak tu wobec niej wnieść pozew o rozwód. Swoim rakiem może mnie w sądzie wykończyć"

              Nie wiem czy to w ogóle komentowac, bo mi ręce opadły… Ty w ogóle umiesz kochać? Ukochana żona może Cię w sądzie rakiem wykończyć? I dlatego z nią jesteś i piszesz o niej UKOCHANA? To jest dopiero chore i wyrachowane podejście, którym nie omieszkałeś skomentować postępowania Mamehy. Wspólczuję Twojej żonie, nie tylko raka…

              Po prostu grabie opadają do samej piwnicy :blink:

              skandal
              Uczestnik
                Liczba postów: 139

                Ja być może nie miałem aż takich przejść ale nie widze sensu w zemście. Jeśli szanujesz samego siebie to jeśli ktoś cie nie szanuje to po prostu wychodzisz… mi jednak czasem ciężko trzasnąć tymi drzwiami ale to chyba lepsze wyjście.
                Smiecia ze mnie nikt nie zrobił bo się nie da chyba już. Poza tym podobno ktoś tu jest z Wenus a ktoś z Marsa i nie zawsze da się to zrozumieć.
                hans współczuje takiej sytuacji ja bym nie dał rady żyć z osobą która mi cos takiego zrobiła… ale nie chciałbym jej zniszczyć bo wiem, że to nic nie zmieniłoby.
                Robi się tu ciężko z tematem ale przynajmniej widać wiele różnych podejść do jednego tematu i co z tego, że nie wszystkie są ładne i przemyślane ale są i to najważniejsze. Pozatym każdy zrobi jak chce…

                Carola
                Uczestnik
                  Liczba postów: 402

                  Temat ciezki, ale ostatnio dosc popularny… jakas epidemia chyba ostatnio, bo na wszystkich forumach w off-topikach pelno podobnych tematow.
                  Cos chyba w powietrzu krazy chyba…

                  Anonim
                    Liczba postów: 20551

                    Yucca chyba Ci się coś poplątało.
                    Nieco wyjaśnień:

                    Dylematy Mamehy to wypisz wymaluj problemy mojej żony po ślubie ze mną. Dlatego
                    z dużym zainteresowaniem śledzę ten wątek. Nasuwają mi się następujące pytania:

                    Mameha pragnie zostać kochanką kolegi. Czy dlatego, że mąż traktuje ją jak własność
                    i czy to to on jest temu winien?

                    Yucca! Czy jest ci znana treść przysięgi małżeńskiej ( mam na myśli to z tym: " Slubuję Ci miłość i wierność małżeńską…….."). Czy to jest bzdurą? A jakieś zasady moralne to jest nic? Zastanawiało Cię co będzie czuł mąż Mamehy jak się o wszystkim dowie. A dowie się na pewno. To nie jest jakiś tam kolega, oni są rodziną. Czy wiesz co to znaczy?
                    Rodzina to nie pole bitwy gdzie trzeba przetrwać.

                    I najważniejszy problem- a co z dziećmi? Lepiej, żeby nie wychowywały się w rozbitej rodzinie. Taki jest zwykle skutek motylków w brzuchu.
                    Zrobiła mi to nie jakaś laska, a żona. Jest to istotna różnica. Mszczenie się na byłej żonie to mszczenie się na dzieciach. Pewnie trudno w to uwierzyć, ale w swoim postępowaniu staram się kierować przede wszystkim dobrem dzieci. Ale one i tak są najbardziej poszkodowane w takich historiach jak wyżej i jakich pełno.

                    I na koniec. Ja na pewno nie wiem co to znaczy kochać wspólmałżonka. Jakoś nie bardzo mi żal żony, która miała męża, którego nie kochała i przyjaciela którego kochała. Przyjaciel był niedobry i ją zostawił. A ja niby co miałbym zrobić? Zostać z nią? A potem żyli długo iszczęśliwie. Może fundnąć jakąś fajną wycieczkę, żeby odpoczęła po trudach romansu.Są rzeczy, których się po prostu nie robi
                    Myślę, że z nieudanym małżeństwem jest jak z kiepską pracą. Im się ją wcześniej zakończy tym lepiej dla wszystkich.

                    doris
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 396

                      A ja uważam, że kubeł zimnej wody, jaki zafundował Hans jest potrzebny.
                      Chociaż tak to już jest, że będąc w stanie zauroczenia/odurzenia/silnego pożądania, nie myśli się logicznie.

                      Mameha mam nadzieję, że ochłonęła nieco:)

                      starling
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 197

                        sory, Hans, ale faktycznie zakończ to bo aż przykro czytać :/
                        po jaką cholerę na to forum w ogóle wszedłeś, bo na pewno nie po to żeby się dowiedziec czegos o DDA ?

                        Edytowany przez: starling, w: 2008/05/26 13:22

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 11 do 20 (z 21)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.