Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › JAK ZROZUMIEĆ SCHIZOFRENIKA?
-
AutorWpisy
-
Czy ktoś miał kontakt z osobą chorą na schizofrenię?
Z podwójną osobowością? Jak postępować z taką osobą? Czego można się spodziewać po jej zachowaniu? Czy tego, że raz będzie dominować jedna osobowość raz inna? Jak można się do tego samemu "ustawić"? Czy można to w ogóle zrozumieć, zaakceptować? Czego można oczekiwać? Lub raczej czego nie można oczekiwać, albo się nie powinno? A może ktoś z Was sam ma takie doświadczenia? Liczę na szczere odpowiedzi. PozdrawiamJeśli osoba, o którą pytasz ma podwójną osobowość, a wiesz jak zachowywała się zanim zachorowała, to nie wiem specjalistą nie jestem, ale może takie lekkie przypominanie, o tym, że właśnie wkracza ta "2 osoba" będzie dobre, ale reki sobie nie daję uciąć :), można podpytać lekarza specjalisty.
Postępować należy wydaje mi się jak z każdym innym człowiekiem.
Po zachowaniu można spodziewać się chyba wszystkiego, zależy od stadium choroby i tej 2 osobowości, jak się dana osoba zachowuje i jak to w przyszłości może się wyolbrzymić, na pewno jeśli taka osoba grozi, że komuś coś zrobi, to tak stać się nie daj Boże może..
Jeśli stan choroby będzie się pogłębiał, na pewno będzie dominować któraś z osobowości.
Uważam, że można to zaakceptować, choć życie z taką osobą pod jednym dachem na pewno wymaga poświęcenia.
Nie można oczekiwać wiele 😉 trzeba to zrozumieć np: dużo czytając o tym, pójść do jakiegoś ośrodka, zapoznać się z chorobą, poznać jej, jeśli mogę tak napisać "dobre strony".
Ja poznałam kilku schizofreników, uważam ich za genialnych ludzi.
Na pewno taka osoba potrzebuje dużo więcej odwagi od 2 osoby, by sama mogła ją mieć do wyłączenia swojej "schizy". Schizofrenika warto zrozumieć.Mój brat jest schizofrenikiem. Z tą podwójną osobowością to chyba trochę przesada, wydaje mi się ze najważniejsze żeby traktować osobę w miarę normalnie, musi dostosować się ona do panujących w domu zasad i reguł. Zaakceptować chorobę trzeba. Zyczę dużo cierpliwości.
PozdrawiamDzięki. wydaje mi się, że kiedy mowa jest o chorobie trzeba zapomnieć o tzw. racjonalnych motywach postępowania. Choroba nie ma racjonalnego podłoża, bo i mieć nie może oczywiście i w związku z tym postępowanie takich ludzi też jest pozbawione racjonalnych podstaw. Jak to ktoś powiedział, choroby nie zrozumiesz, bo się nie da tego zrozumieć. I z tą podwójną osobowością to chyba faktycznie przesada.
smutne, bo tacy ludzie nie zdają sobie sprawy z irracjonalności swoich zachowań, czy myślenia i tu jest pies pogrzebany. przez to też mogą ranić innych, pozytywnie do nich nastawionych. mam taką koleżankę. jednak kiedy widzę, że pojawia się "jakaś" faza, robię unik, ponieważ wiem że i tak nic nie wskóram, a tylko wzbudzę większe u niej wątpliwości, czy urojone podejrzenia na jakiś temat. kiedy ta faza przechodzi, jest ok, choć zawsze coś "się czai" pod skórą. dobrze jakby mogli siebie zobaczyć w lustrze, lub oczami kogoś innego, ale to niemożliwe.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.