Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Jak żyć z kimś chorym na dda?
-
AutorWpisy
-
No tak sie wlasnie zastanawiam…
Jestem prawie 3 lata z chlopakiem…wiec On ma ode mnie odejsc,zebym sie wyleczyla?
Uwazam,ze to troche absurd.
Bo wiele DDA bedac w zwiazku druga osoba chodzi na terapie…:pinch:Wiecie co … nie życzę wam żebyście trafili na partnerów, którzy stwierdzą, że przy was są znerwicowani i odejdą mimo waszych starań … znam wiele małżeństw i związków niby normalnych ludzi, którzy doprowadzają się do szału i tam jakoś nie ma wymówki jesteś DDA więc odchodzę … ciężka walka o naukę życia ze sobą …
Ok to weźmy chorego na schizofrenię … taki człowiek do końca życia musi brać leki i nigdy nie wróci do normalnego funkcjonowania … jeśli decyduje się żyć z taka osobą wtedy jestem z nią na dobre i na złe … nie odchodzę bo już mi się znudziło …
Pamiętaj, że w związku z nie DDA może być jeszcze gorzejEdytowany przez: Netka, w: 2007/10/13 19:48
dziuba, wiesz co to jest ironia ? napisałam zartem że 'konsekwentnie odchodzi’ ,
między słowami było ze większość dda na takie dictum nie podejmie terapii (niestety ale tak juz jest, nic na to nie poradzę)
Jesli ty leczysz się, dlaczego twój chłopak miałby odejść, nie widzę żadnego powodu.:pinch: :woohoo:
„Jesli ty leczysz się, dlaczego twój chłopak miałby odejść, nie widzę żadnego powodu.”
…no wlasnie,ja sie nie lecze…
pwoeim Mu dzis,zeby ode mnie odszedl… :woohoo: :woohoo: :woohoo:
Starling, a nie uważasz, że zamiast stawiać sprawę na ostrzu noża lepiej byłoby wesprzeć tę osobę i zachęćić? Może nawet wziąść za rękę i zaprowadzić? Skoro kochasz tą osobę to przecież tak niewiele, a może zmienić a nawet uratować życie dwóch osób …
Nie jest sztuką okazywać miłość kiedy jest dobrze …
Pozdrawiam ciepłonetka, chodzi mi o jedno. Bardzo mocno doceniam i podziwiam każdego z was, dda czy ddd, czy w ogóle kogokolwiek z problemami psychicznymi który się leczy, chodzi na terapię, walczy.
Natomiast dda które wie ze nim jest ale ma terapię, bliskich ludzi i cały świat gdzieś uważam za… może nie napiszę za co, bo kogoś mogłabym urazić.
Nie jestem dda, znam osobiście kilku dda, jeden z nich mało mnie sam nie doprowadził do choroby psychicznej, z inną dda serdecznie się przyjaźnię. Mam oczywiście pewne swoiste schizy i równiez staram się nad nimi pracować.dopisuję, bo widzę od ciebie do mnie osobistego posta :
nie, nie można nikogo zaprowadzić. Można tylko wskazać drogę, ale zaprowadzić nie można, bo się po prostu nie da. To musi byc własna decyzja tej osoby.Edytowany przez: starling, w: 2007/10/13 19:59
„Natomiast dda które wie ze nim jest ale ma terapię, bliskich ludzi i cały świat gdzieś uważam za… może nie napiszę za co, bo kogoś mogłabym urazić.”
…mnie nie urazisz… to tylko net…
😛
P.S.Starling,mnie np.wlasnie potrzebna jest ta reka…sama nie umiem…
ale tego pewnie nie zrozumiesz i potepisz,choc nie wprostEdytowany przez: dziuba^, w: 2007/10/13 20:01
„..no wlasnie,ja sie nie lecze…”
wybacz szczerość, ale nie sądze że jesteś tak calkiem stracona dla społeczeństwa, jakbyś chciała 😉„pwoeim Mu dzis,zeby ode mnie odszedl…”
i to się nazywa uczciwe postawienie sprawy 😉dziuba 🙂
wyjątkowo dla ciebie dodaję podpunkt 2b – na zyczenie chorego na dda zaciąga go do lekarzaEdytowany przez: starling, w: 2007/10/13 20:04
Netka napisał:
„… polecam książkę … lęk przed bliskością … jest tam część pt gdy kochasz dorosłe dziecko alkoholika … Możesz ściągnąć stąd http://www.chomikuj.pl/Netka84
”dzięki
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.