Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Jakie powinnu byc matki….

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 19)
  • Autor
    Wpisy
  • annaanna
    Uczestnik
      Liczba postów: 448

      O matkach na święto matki.Nie będe pisać jaka jest moja,żeby nie psuć świątecznej atmosfery.Ale chyba w związku z tym ja się czuję niepewnie jako matka, a nawet boję się macierzyńskiej miłości , bo w moim przypadku to było tak:kocham Cię, a więc musisz mi sie porządkowac, kocham Cię,a więc mam nad Tobą władzę,kocham Cię, a więc wiem zawsze co dla Ciebie najlepsze, kocham Cię, a więc jestes moja własnością, a Ty mnie nie kochasz, a więc jesteś złą córką. Mam dwie córki, dobre córki.I chciałabym powiedzieć jak Kasia Groniec w piosence.Zawsze będe z nimi, ale kilka kroków za nimi, zawsze pomogę i wesprę, ale muszą iśc własną drogą i pozwolę im odejść.Własciwie dziecko odchodzi od matki kiedy stawia pierwsze kroki, albo kiedy uczysz go jechać na małym rowerku, najpierw trzymasz, a potem jedzie samo i możesz tylko patrzeć, ewentualnie potem leczyć rany jak upadnie, i gratulowac kiedy się uda……Powiedzcie mi jaka powinna być dobra matka, nie bardzo dobra, wystarczy jak będe po prostu taka jak trzeba.

      artur
      Uczestnik
        Liczba postów: 296

        Mama powinna byc jak:

        Powiew letniego wiatru ……………
        Slonce na blekitnym niebie………….
        Usmiech milosci…………..
        Wygrana w totolotka……….:P

        Edytowany przez: Noel_1980, w: 2007/05/26 18:12

        annaanna
        Uczestnik
          Liczba postów: 448

          Moja mała córka mówi,że jestem uśmiechem miłości……Noel jesteś po prostu wyjątkowy.

          Jerzy_PDDA
          Uczestnik
            Liczba postów: 152

            Ja do czasu poznania mojej dziewczyny i jej rodziny wyobrażałem sobie matkę jako ciężko tyrającą na dom.
            Matkę,a może przyszłą teściową widzę jako ciągle pijaną nieodpowiedzialną osobę.
            To tak w temacie dnia matki

            Jerzy_PDDA
            Uczestnik
              Liczba postów: 152

              Ja do czasu poznania mojej dziewczyny i jej rodziny wyobrażałem sobie matkę jako ciężko tyrającą na dom.
              Matkę,a może przyszłą teściową widzę jako ciągle pijaną nieodpowiedzialną osobę.
              To tak w temacie dnia matki

              mordeczka
              Uczestnik
                Liczba postów: 184

                Dobra matka moim zdaniem powinna być wrażliwa na problemy dziecka i wyrozumiała ale oczywiście nie pobłażliwa.Powinna być cierpliwa,kochająca ,troskliwa…i patrząca sercem

                mordeczka
                Uczestnik
                  Liczba postów: 184

                  Dobra matka moim zdaniem powinna być wrażliwa na problemy dziecka i wyrozumiała ale oczywiście nie pobłażliwa.Powinna być cierpliwa,kochająca ,troskliwa…i patrząca sercem

                  biedronka
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 127

                    niezależna – emocjonalnie i finansowo (zwłaszcza to drugie)
                    mająca swoich własnych przyjaciół i znajomych
                    i trochę czasu tylko dla siebie
                    własną pasję
                    ciekawa życia
                    odważna
                    dobra
                    pogodzona ze sobą i poukładana z innymi ludźmi
                    i żeby dziecko miała "dla świata" nie "dla siebie"

                    raja
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 73

                      Zeby umiała kiedyś powiedzieć:"możesz wile,masz swoją życiową drogę,nie jesteś moim duplikatem.Nic bardziej nie może mnie ucieszyć jak Twoja radość i poczucie wolności".I żeby sam też tak umiała….

                      dewizka
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 2

                        Moja matka już nie żyje, więc nie mam komu złożyć życzeń. Jak żyła też jej nie składałam bo prawie wiecznie była pijana. Powiem wam, że gdy zmarli moi rodzice, a zmarli oboje w ciągu 6 miesięcy, to poczułam ulgę, że już nie będę musiała się za nich tłumaczyć. Teraz za nimi tęskinię, a raczej za chwilami kiedy bywali trzeźwi. Mieliśmi dom, ogród, mogliśmy być być szczęśliwą rodziną, a oni to zmarnowali, zmanowali mi dzieciństwo. Mój brat sprzedał dom, bo nie chciał wspomnień z nim związanych. Od niedawna wiem, że jestem DDA. To pozwoliło mi zrozumieć siebie. Teraz rozumiem swoje zachowania. Nie zmieniłam się, ale przynajmniej wiem dlaczego. Napiszcie do mnie, chętnie poznam ludzi z podobnymi wspomnieniami i problemami. Mój meil agakonys@wp.pl. Pozdrawiam.

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 19)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.