Witamy › Fora › Szukam Ciebie › Jestem nowa

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 12)
  • Autor
    Wpisy
  • chomiczek
    Uczestnik
      Liczba postów: 25

      nie wiem od czego zacząć.
      Wydaje mi się że temat dda dotyczy również mnie.
      Myślałam ze jestem jakaś inna ale widze że nie tylko ja mam taki problem.
      Chciała bym sobie pomóc,ale nie wiem jak.

      sztywny
      Uczestnik
        Liczba postów: 409

        Witam Cię serdecznie,
        na pewno znajdziesz swoją ścieżkę, tę dla Ciebie najodpowiedniejszą.
        To, że tutaj jesteś, to już jeden kroczek do przodu. Teraz czas na następny.
        Pozdrawiam.

        doris
        Uczestnik
          Liczba postów: 396

          Witaj chomiczek:)

          Zacząć jest trudno, czasem nie wiadomo od czego ale jeśli masz chęć, napisz coś o sobie:)

          Zobaczysz, że wcale nie jesteś INNA a przynajmniej nie bardziej niż wszyscy pozostali.

          pozdrawiam

          chomiczek
          Uczestnik
            Liczba postów: 25

            🙂
            Może zaczne od początku….
            Mój ojciec był alkoholikiem.
            Miałm 1,5 miesiąca jak ojciec mnie i mamę wyrzucił z domu.
            potem rodzice się zeszli. I tak było pare razy.Kiedy mama chciała wnieść sprawe o rozwód ojciec powiedział że zabije siebie,mnie i mamę.I tak sie to ciągło.Raz było dobrze raz żle.Często były awantury.
            Wkońcu 7 lat temu uciekłyśmy z mamą i moją siostrą od ojca.
            I nareszcie był spokój.Nie bałam się spać,nie musiałam chować noża pod poduszke w"razie czego".
            Ale coś z tego co było siedzi we mnie.
            Mam 26 lat,3-letniego synka,męża i co????????
            Jak coś jest nie tak……
            Nie wiem co jeszcze napisać….
            Ostatnio pani psycholog od ojca dzwoniła do mojej mamy bo ojciec jest w dołku psychicznym.Chce żebym się ja i moja siostra skontaktowały z nim…..On się leczy i wogóle…
            Ale po co?? przez 20 lat żyłam w strachu,.Teraz kiedy się w miarę "podniosłam" on się pojawia….Po co???
            Teraz kiedy trafiłam na tą stronę i przeczytałam co to jest dda wiem że chciała bym żyć już normalnie,że nie jest tak źle że wszystko się ułoży…
            Ale boję sie wracać myślami do tego wszystkiego…..

            doris
            Uczestnik
              Liczba postów: 396

              Chomiczku,

              Mnie się wydaje, czytając wątki innych, że ja miałam w miarę "normalny" dom. Bez pijanstwa, rękoczynów etc.
              Ale mój dom był toksyczny, mama może już wtedy popijała (nie jestem pewna) , robiła mi awantury .. Ale nie to jest najwazniejsze. Najwazniejsze jest to, że ja jej nie ufałam, czułam, że ze mną rywalizuje, że jest nieszczera, że nie pozwala mi rozwinąć skrzydeł, tłamsi. Potrafiła mi zadawać straszny bol samymi słowami.

              Teraz mam 35 lat, 4-letniego synka, męża, nie mieszkam od dawna w domu rodzinnym i jest dobrze dopóki się z nią nie spotkam. Jestem spięta, jest mi źle. Nie chcę tam przyjeżdżać, święta to tortura a każda dłuższa rozmowa kończy się kłótnią. Teraz mama popija choć nigdy się nie zatacza. Jest dla mnie kimś obcym a poza tym kimś wrogim. To straszne, ale uważam, że jest moim wrogiem nr 1, choć to matka.

              Nie mam pomysłu na nasze relacje.

              Wszyscy tu proponują terapię i chyba już rozumiem dlaczego. Bez pomocy nie odnajdziemy tego, co nas boli, nie zrozumiemy naszych odczuć, bez pomy błądzimy jak we mgle i możemy jedynie oddalać problem. To tak jakby zamiatać śmieci pod dywanik. Trzeba w końcu podjąć decyzję o definitywnym posprzątaniu.

              wiesieken
              Uczestnik
                Liczba postów: 66

                Witaj Homiczku. Nie jest łatwo nie rozumieć tego, co się wokół dzieje i na co , do pewnego momemtu, nie mamy wpływu. Dopiero w wieku 42 lat zrozumiałem, że moim problemem, oprócz choroby alkoholowej, jest DDA. Wyłem ze strachu przed kolejnym dniem i problemami mnie czekającymi. Nie umiałem w rozsądny sposób funkcjonować. Swojej matki bałem się spotkać nawet wśród innych ludzi. Dużo by o tym… Dzisiaj mam 47 lat, jestem alkoholikiem, jestem DDA i mam ogromną ochotę na życie.
                Ukończyłem terapię DDA , uczestniczę w mityngach, przestałem bać się matki, żyję skupiając się na swoich sprawach i nie daję po sobie "jeździć". Latwo nie było! Ale naprawdę było warto! Czasem wystarcz jeden człowiek, czasem uśmiech obcej osoby, najczęściej jednak- chęć pokochania siebie:) . Trzymaj się Homiczku.

                wiesieken
                Uczestnik
                  Liczba postów: 66

                  Wybacz Chomiczku za błąd.To przez hohliki;)

                  chomiczek
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 25

                    Dzięki.
                    Tak się zastanawiam od czego zacząć.
                    gdzie iść najpierw,co zrobić.
                    Chciałabym żyć normalnie.
                    Chciałabym myśleć o sobie,nie bać się ludzi…

                    wiesieken
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 66

                      Chomiczku:) Chcesz pogadać?
                      Jeśli tak- gg 146870:)

                      ananke24
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 202

                        cześć Chomiczku:) ja od kilku lat zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem osamotniona z moimi problemami i spojrzeniem na świat i ludzi…ulżyło mi od tamtego czasu niesamowicie, bo już świadomość tego, że nie jest ze mną najgorzej – dała siłę do stawiania dalszych kroczków w stronę normalności. Jeśli masz ochotę porozmawiać, daj znać, moje gg: 4645774, albo skrobaj na maila: ananke24@plusnet.pl
                        Pozdrawiam, A.

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 12)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.