Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD jeszcze jedna historyjka

Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
  • Autor
    Wpisy
  • zbig
    Uczestnik
      Liczba postów: 40

      a jak interpretować to:
      miałem pojechać do sklepu po jakieś szybkie zakupy. 4-letnia córka zaczęła się domagać, że ona chce jechać ze mną, ja na to "ok, to zakładaj buty", potem jeszcze żona powiedziała że może pojedziemy wszyscy we czworo (jeszcze jest synek 1 rok). Córka zaczęła protestować, że ona chce pojechać tylko we dwoje ze mną, i o tym była rozmowa pomiędzy córką i żoną, a ja w tym czasie wyszedłem na chwilę do samochodu.
      Wracam, w przedpokoju córka, żona z małym gdzieś na górze, więc myślę, dobra to jedziemy we dwójkę. Wygłosiłem jeszcze mowę końcową w stylu że mamie mogło się zrobić przykro, że nie chciałaś żeby z nami jechała i na pewno będą sytuacje, że będziemy wszyscy jechać.
      Kilka minut później, jedziemy a tu telefon od żony i text: "dziękuję że tak niszczysz mój autorytet u dziecka" itp jakieś żale, że ona chciała jechać z nami.

      No ok, widzę tu swój błąd że nie zapytałem jak naprawdę skończyła się między nimi rozmowa nt. kto jedzie po te cholerne zakupy. Ale z drugiej strony – słyszała to co mówię do córki i miała możliwość włączyć się wtedy z informacją, że jednak chce jechać z nami – nie byłoby problemu. Ale nie, po co, lepiej nic nie powiedzieć a potem obrazić się i karmić się swoim poczuciem krzywdy.

      Co o tym myślicie?
      z takich epizodów drodzy czytelnicy składają się moje dni, tygodnie, miesiące, już lata 🙁 może jednak rozwód byłby dla nas uwolnieniem?

      isia2
      Uczestnik
        Liczba postów: 20

        Tak sobie myślę,że obydwoje popełniliście błąd.Nie dogadaliście się co do wspólnego wyjazdu,bo każde chciało po swojemu… Może żona była trochę zazdrosna o Twój wyjazd sam na sam z córką (nie wiem,nie mam córki niestety) i chciała w ten sposób (milcząc) zwrócić na siebie Twoją uwagę.Może córka chciała mieć tatę (najważniejszego mężczyznę w jej życiu) tylko dla siebie… A Ty zostałeś wplątany w ten kobiecy konflikt? Nie wiem tego do końca,ale jak sobie przypominam,to ja kiedyś byłam zazdrosna o samotne wyjazdy mojego męża z synami,kiedy ja zostawałam sama w domu,zła i samotna…
        Teraz jest inaczej i nasze małżeństwo przetrwało:-)

        zbig
        Uczestnik
          Liczba postów: 40

          wyszły razem a ja zostałem w domu z małym (śpi więc ja myk do kompa 🙂 )
          chyba dwie rzeczy tu zagrały: chciała naprawdę gdzieś wyjść nie siedzieć w domu, oraz poczuła się odrzucona i pominięta przez dziecko, a teraz dostała satysfakcję w obu dziedzinach.
          tylko pozostaje pytanie, dlaczego wszystkie takie rzeczy muszą się wiązać z próbami wywoływania poczucia winy (na które tak się już uodporniłem że zastanawiam się czasem czy nie zostałem zimnym draniem 🙁

          magduska
          Uczestnik
            Liczba postów: 463

            Niestety też czasami szukam dziury w całym. A jak już wywołam burzę zastanawiam się o co mi właściwie chodziło. I dochodzę do wniosku, że bardzo nie lubię być ignorowana.
            Chyba dochodzi do głosu moja psychiczna niedojrzałość (dzieci czasami broją, żeby zwrócić na siebie uwagę). Jakby negatywne zainteresowanie było lepsze od obojętności. Jakby dłuższy spokój mnie męczył.
            Nie wiem jak to zwalczyć bo po takim wywołanym przeze mnie konflikcie ja sama czuję się najbardziej winna.

            Patylda
            Uczestnik
              Liczba postów: 11

              Magduska. 🙂 jak się dowiesz to pls napisz mi 🙂

            Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
            • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.