Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Kajdany

Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
  • Autor
    Wpisy
  • przetracona
    Uczestnik
      Liczba postów: 113

      Ciągle coś mnie blokuje przed zmianą myślenia, zmianą swojego dotychczasowego życia. Mam dość siebie i swojego życia, ciągle przewijają się przez głowę mroczne scenariusze.
      Ale ja chcę normalnie funkcjonować, chcę cieszyć się z małych rzeczy i choć trochę poczuć się kochana. Tylko ta cholerna blokada przed czymś nowym, nieznanym. Strach przed kompromitacją…
      Ech jak to zmienić??? Bo już nie wytrzymuje tego bólu istnienia…

      lukaszw
      Uczestnik
        Liczba postów: 249

        Czesc. Tez tak sie czulem jescze calkiem niedawno. Mi pomogla terapia i mitingi dla osob uzaleznionych. Jestem nalogowym hazardzista. Calkiem niedawno uswiadomilem sobie ze jestem tez DDD. Wczoraj bylem na pierwszym mitimgu DDD i wiem ze tam jest moje miejsce. Teraz szukam terapii dla DDD/DDA. Pozdrawiam Wszystkich i zycze Pogody Ducha:)

        przetracona
        Uczestnik
          Liczba postów: 113

          Ja nie moge sie przelamac zeby pojsc po raz kolejny na terapie. Poza tym nie mam ubezpieczenia a nie stac mnie zeby 100 tyg placic za pogaduchy

          akinomka
          Uczestnik
            Liczba postów: 849

            terapia,ksiązki,forum-to pomaga
            mi duzo dało pisanie tego co czuje,nauczyłam się wyrażac to co czuje -nie gromadze uczuć-by wybuchnąć z ich nadmiaru
            wróciłam do przeszłości i uwolniłam się od niej
            nie rozpamietuje tego co było-wiem,że tego nie zmienie
            wiem,ze rodzice nie beda juz kierowac mym zyciem
            ze wywodze sie z zepsutego gniazda,ze nie dam rady nic tam naprawic
            ze jestem nerwowa wlasnie przez nich i zrozumialam ze dosc,ze walcze o siebie i sworzenie swojego szczesliwego domu
            postanowałam stworzyc swoja lepsza bajke
            zrozumiałam,że musze opanowac nerwy,napady złości-i do tego dązyłam

            lukaszw
            Uczestnik
              Liczba postów: 249

              przetracona zapisz:
              „Ja nie moge sie przelamac zeby pojsc po raz kolejny na terapie. Poza tym nie mam ubezpieczenia a nie stac mnie zeby 100 tyg placic za pogaduchy”
              A co stoi na przeszkodzie aby o takie ubezpieczenie sie postarac? A mitingi nic nie kosztuja:P Pozdrawiam

            Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
            • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.