Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD KIm on jest?

Przeglądasz 7 wpisów - od 11 do 17 (z 17)
  • Autor
    Wpisy
  • pszyklejony
    Uczestnik
      Liczba postów: 2948

      Nareszcie odkryłaś prawdę, której się bałaś ze względu na swoje niezaspokojone oczekiwania. Każdy jest sam, tylko kwestia czy potrafi się w tym wszystkim odnaleźć.

      _teresa_
      Uczestnik
        Liczba postów: 264

        :):):)
        brawo czarek 🙂

        byszek
        Uczestnik
          Liczba postów: 341

          Pomądrkuję trochę. Może być problem z obu stron. Ty czujesz się bardzo samotna i potrzebujesz kogoś , żeby zaspokoił twoje potrzeby, a to może prowadzić do uzależnienia od drugiej osoby. A on może nie umie być blisko i boi się zaangażować, taki lęk przed bliskością. Jeszcze mam pytanie, czy to jest wszystko raczej stabilne, czy raz jest blisko a raz się oddala?

          Atra
          Uczestnik
            Liczba postów: 20

            Byszek właśnie chyba dotknąłeś sedna sprawy-tak jest raz jest blisko ,ale za raz potem utrzymuje dystans emocjonalny (właściwie nigdy nie mówi o tym co mysli,ani co go trapi,choć nie raz pytałam ,ale bez echa)
            Dziwne to ,nie wiem co oznacza???:(

            slonko86
            Uczestnik
              Liczba postów: 70

              Hej Atra, do pewnego stopnia rozumiem Twoj problem, moj mezczyzna tez potrafi godzinami lezec na kanapie i ogladac telewizje, chce zebym wtedy przy nim byla, jak siedze cicho wszystko jest w porzadku, a jak tylko zaczynam mowic, robi sie strasznie niecierpliwy, nie dotyczy to tylko ogladania telewizji (bo pewnie ktos pomysli, ze to normalne, ze chcialby swoj ulubiony program obejrzec w spokoju…), praktycznie zawsze kiedy chce porozmawiac, posmiac sie, mowie mu o czyms dla mnie waznym, on wydaje sie odlegly, jakby nie sluchal, rozdrazniony tym,ze tyle mowie. Kiedy jestem cicha jest bardzo czuly, taki bliski i kochany, ale kiedy tylko ja sie na ta intymnosc otworze-wszystko znika, znowu staje sie zdystansowany… I co smieszne, ja jestem w ogole z natury bardzo spokojna, znaczy nie lubie duzo mowic, a On z kolei jest dusza towarzystwa… Wiec boli mnie to,ze kiedy jestesmy ze znajomymi buzia mu sie nie zamyka, nie moze przestac rozmawiac ze znajomymi, a w momencie kiedy zostajemy sami on sie oddala… Bardzo brakuje mi intymnosci, bliskoci emocjonalnej w moim zwiazku…Tez zaczynam sie zastanawiac czy moze nie jest ze mna dla jakichs materialnych korzysci? Z tym ze ja za bardzo takich korzysci nie przynosze, wiec to raczej malo prawdopodobne;) Boli mnie to,ze o jego odczuciach, opiniach dowiaduje sie dopiero gdy jestesmy w towarzystwie innych ludzi, wtedy nie wstydzi sie mowic o niczym. A kiedy jestesmy sami, irytuje go kiedy probuje nawiazac z nim jakis kontakt. A jesli tego nie robie, sam zaczyna, ale konczy w momencie, kiedy widzi, ze sie angazuje. I kto powiedzial,ze to kobiety sa skomplikowane?;)

              pszyklejony
              Uczestnik
                Liczba postów: 2948

                Słonko w innym temacie Ci odpisałem ale tu inaczej sprawa wygląda :). Być może łamiesz jakieś jego wyobrażenie, oczekiwania, że tak reaguje.

                niewidzialna
                Uczestnik
                  Liczba postów: 1

                  potrzebuje pomocy, jestem DDA i tak jak wszyscy tu borykam sie z wieloma problemami. Pisze prace mgr. na temat "Zdrowie i zaburzenia DDA" Potrzebuje Waszej pomocy muszę przebadać 4 testami psychologicznymi 60 DDA, jeśli ktoś z Was możne mi pomóc prosze o wiadomośc na mój e-mail Kasiakazimierczyk@o2.pl w odpowiedzi przesle testy do wypełnienia , oczywiście jesli ktoś bedzie sobie zyczył prześle mu wyniki jakie uzyskała. Prosze o pomoc

                Przeglądasz 7 wpisów - od 11 do 17 (z 17)
                • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.