Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Kobiety, które kochają za bardzo

Przeglądasz 10 wpisów - od 21 do 30 (z 50)
  • Autor
    Wpisy
  • mamamia9
    Uczestnik
      Liczba postów: 11

      Jesteśmy parą od 7 lat. Ja wychowana bez matki, ON wychowany przez ojca alkocholika i mamą która nieradziła sobie z obowiązkami. Próbowaliśmy stworzyć rodzinę mamay 5 letnią córke. Ale teraz mój mąż niechce już dalej. Kocham go ponad życie. Przy nim i dla niego nauczyłam się dbać o siebie,dom ,dziecko jego.UCZĘ SIĘ CALY CZAS JAK BYC KOBIETA. Główny powód klęski naszego związku to obopólny brak zaufania, mój pojawił się niedawno. Chcę wiedzieć w jaki sposób mam pokazac męzowi , że zawsze znajdzie we mnie oparcie i pomocną dłoń. Niejestem jego wrogiem . Sama mam problemy ze sobą, wrodzonej agresji. Kiedyś bardzo go krzywdziłam, wtedy nie rozumiałam co robie jemu i sobie.Teraz to rozumiem dlatego szukam pomocy.Nasz związek to pasmo powrotów i kłótni,większości z powodu mojej agresji względem niego.
      Chcę zmienić siebie dla samej siebie, poto aby stworzyć coś czego sama nie miałam- RODZINE. Chciałabym aby mój mąż dał nam jeszcze jedną szanse. Sam wymaga pomocy jeśli chodzi o brak zaufania innym ludzią. Ale on niewidzi tego problemu. Czy ktoś mi podpowie jak żyć z człowiekiem z dda? Proszę o autora książki.

      luckra
      Uczestnik
        Liczba postów: 299

        Robin Norwood. Posiadam tę książkę w wersji elektronicznej i mogę przesłać na maila.

        Zyczę wielu sił.
        Pozdrawiam ciepło,
        Luckra

        karolcia432
        Uczestnik
          Liczba postów: 7

          Hej.Powiem wam ze tez mam z tym problem …myslalam juz ze to ze mna jest cos nie tak ,ze cos mki sie nie tak w głowie zrobiło…wiele razy miałam wrażenie ,że szukam czegoś właśnie czego nie miałam kiedys…nie potrafie odejsc od obecnego chłopaka-jestem z nim 3 lata wiele razy mnie skrzywdził i zawiodł ,ale nie potrafie…

          zagubionadda
          Uczestnik
            Liczba postów: 102

            Może ktos mi przesłać ta książkę na maila: kamka885@wp.pl
            Z góry dziękuję:)

            Catherine
            Uczestnik
              Liczba postów: 1

              Nic nie jest lepiej, bo wszystko to mniejsze zło.

              Z jakimi problemami borykacie się w związkach, DDA???

              Osobiście ciągle pouczam, rozkazuje, wymagam perfekcji i chcę być w centrum uwagi, jak mała dziewczynka. Bo wtedy wszyscy skupiali się nad czyms innym..

              mamamia9
              Uczestnik
                Liczba postów: 11

                witajcie poproszę książeczkę na maila mamamia9@tlen.pl

                dziękuje:)

                mamamia9
                Uczestnik
                  Liczba postów: 11

                  Główny nasz problem to brak wzajemnego zaufania. U niego od początku, u mnie teraz.
                  Lubię być w centrum uwagi jak mała dziewczynka czuć się jakby dobra ręka mojego mężą nigdy nie powinna mnie puszczać ani na minutke, ale uwage na siebie zwracam przez błędy lub zaniedbania które specjalnie robie.
                  ZA to mój mąż lubi perfekcje, czystość i wydawanie poleceń innym, czasami wogóle niezdaje sobie sprawy z tego jakim tonem odnosi się do mnie czy dziecka.NIE POTRAFI PRZESTAC DOMINOWAC ANI NA CHWILKE. Za to odziwo jeśli chodzi o sprawy małżeńskie jest uległy.

                  Anonim
                    Liczba postów: 20551

                    a ja kocham zajętego… od ponad roku czasu spotykamy się,on nigdy nic nie obiecuje, nie słowami, ale swoimi czynami. I każdego dnia próbuję odejść, urwać ten przeklęty kontakt. Pierwszy problem – pracujemy razem, więc aby się uwolnić musiałabym się zwolnic, tylko czy ja rzeczywiście muszę zmieniać całe swoje życie żeby uwolnić się od jednej osoby? Drugi problem – ta chemia między nami mną tak manipuluje że nie jestem w stanie bez niego funkcjonować. Jest kłamcą, draniem, podłym człowiekiem, a ja z dnia na dzień, z godziny na godzinę, z sekundy na sekundę kocham coraz bardziej. To jakaś masakra… a kiedy decyduję o rozstaniu to jeden dzień jestem silna a drugiego dnia czuję jakby mnie ból miał rozerwać od środka:( ten facet starał się o mnie kupe miesięcy, każdego dnia przynosił kwiatki, winko, i cały czas słyszał nie…po tych miesiącach starania, stwierdziłam, że jak się umówię na kawę czy piffko to w końcu się odczepi. Nie ukrywam od samego początku jak go poznałam ponad dwa lata temu polubiłam go, ale świadomość że jest i ona zamknęła wszelkie drogi "intymności" między nami… no i od spotkania do spotkania, moje uczucia się tak rozwinęły że nie jestem w stanie normalnie funkcjonować…ani jednego dnia bez niego:( wieczory to masakra, zabijanie samej siebie od środka, wykańczanie serca i umysłu:( I tytuł postu jest idealny dla mnie… wiecie co jest najgorsze? to że zawsze zaczynając się spotykac z jakimkolwiek facetem moja fascynacja tak jak szybko się budziła tak i szybko gasła…a teraz? teraz nie było żadnej fascynacji a wszystko rodziło się powoli, stopniowo…i tak bardzo się boję że to tak samo wolno będzie mijać…bo minie, prawda?
                    kochamy za bardzo….a czy ta miłość ma wogóle sens?:(

                    kaktus
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 694

                      Ktoś mi tu kiedyś napisał: "pytanie, czy to miłość, czy niezdrowa obsesja?".

                      Stokrotka1000
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 310

                        I czy nie dlatego tak bardzo się zaangażowałaś w ten układ, ponieważ jest on dla Ciebie w pewien sposób bezpieczny tj. zgodny z podświadomym lękiem przed zaangażowaniem? I może tez dlatego, że w ten sposób wracasz do dzieciństwa – tj przeżywasz uczucia i emocje zbliżone do tamtych? Zastanów się nad tym, nawet jeśli czujesz opór. I spisz pozytywne rzeczy, które daje Ci ten ,,związek” i gdzies obok negatywne… I polecam pomoc psychologa, bo samej może Ci być bardzo ciężko się z tego uwolnić. Przeczytaj tez koniecznie tą książkę. Trzymam mocno kciuki, żeby Ci się udało!!! Poproś o pomoc jakąś bliską koleżankę w realu.
                        Ps. Spróbuj też uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy gdyby ten mężczyzna był wolny, chciałabyś na 100% z nim być???
                        Trzymaj się ciepło! Powodzenia, zasługujesz na szczęśliwy dobry związek z wolną osobą!

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 21 do 30 (z 50)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.