Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Kobiety, które kochają za bardzo

Przeglądasz 10 wpisów - od 31 do 40 (z 50)
  • Autor
    Wpisy
  • alutek
    Uczestnik
      Liczba postów: 45

      no własnie w tym sens już z milion razy zastanawiałam się czy mogłabym być z nim gdyby było wolny, i niestety odpowiedź brzmi TAK. i gdyby ją zostawił, tez mogłabym z nim być. I wiem że moja głupota i naiwność nie ma sensu, mija się z celem, ale ja już nie mogę bez niego życ. Nie pamietam co było przed nim, nie wyobrażam sobie życia bez niego…może to miłość obsesyjna? 🙁

      Stokrotka1000
      Uczestnik
        Liczba postów: 310

        Ale czy on jest pewien, że chce z Tobą być? Jeśli tak, dlaczego nie rozwiążę związku, w którym się znajduje? Czy on Cię kocha, skoro skazuję Cię na taką męczarnię?
        Jesteś pewna, że Ciebie nie wiążę z nim najbardziej huśtawka, którą dzięki niemu czy przez niego przeżywasz???
        Przeczytaj koniecznie tą książkę!!!
        Trzymaj się ciepło, dobrego weekendu

        alutek
        Uczestnik
          Liczba postów: 45

          oj chyba będę musiała przeczytać. A co do niego? On sam nie wie co czuje, co robić, potrafi tylko mydlić mi oczy, jaka to ja cudowna, i że on beze mnie nie potrafiłby normalnie funkcjonować…eghh…brak mi już słów…

          aannkkii
          Uczestnik
            Liczba postów: 5

            Witam wszystkich,

            ma bardzo wielką prośbę, ponieważ studiuję psychologię i jestem DDA, bardzo interesuje mnie ta tematyka, boleję jednak nad bardzo mała iloscia fachowej literarury na temat DDA (poza poradnictwem samopomocowym ), jest to spowodowane tym, iz praktycznie nie ma prowadzonych żdanych badań w tym obszarze a co za tym idzie nie ma podstaw do stworzenia bardziej skutecznych technik terapii, chciałabym zgłębiać ten temat i rozpoczęłam badania i tu prośba : pomóżcie i wypełnijcie ankiety to zajmie ok. 40 min. badanie jest całkowicie anonimowe, poniżej wklejam linki:

            – ankieta dla kobiet:
            http://je.pl/v8vl

            – ankieta dla mężczyzn:
            http://je.pl/2uxt

            Z góry dziekuje wszystkim za pomoc.

            Pozdrawiam Ania

            mamamia9
            Uczestnik
              Liczba postów: 11

              Witaj alling

              Na twoim miejscu skończyłabym jak najszybciej ten niezdrowy układ. Facet mami Tobie oczy I oszukuje żone. A Ty żyjesz nadzieją żę to się skończy ktoregoś dnia. Zapomnij o tym. Facet lubi takie życie na dawa domy. Jedna kóra zawsze czeka z domowym obiadkiem, a druga która czeka na jego spojrzenie.Który by tak niechciał?
              Szkoda tylko Twojej energi na ten związek.

              alutek
              Uczestnik
                Liczba postów: 45

                chciałabym Wam bardzo podziękować że mnie nie oceniliście, jaka to ja jestem podła że wogóle weszłam w ten układ. Oj tak Mamamia9 wiem że dla niego ten układ jest idealny i jemu w tym wszystkim najwygodniej… najgorsze jest to że jestem tego świadoma, a na samą myśl o zakończeniu tego chorego układu to serce rozpada mi się na kawałki.
                Kupiłam sobie książkę "kobiety, które kochają za bardzo" może ona w czymś pomoże.
                Ale mimo mojego bólu, naprawdę bardzo, bardzo Wam dziękuję:) teraz wiem napewno, że mogę liczyć na czyjeś wsparcie!

                mala*
                Uczestnik
                  Liczba postów: 702

                  Pierwszy krok masz już za sobą. Teraz tylko wystarczy wyciągnąć wnioski i uwierzyć w to, że jutro będzie lepiej. "Wiara czyni cuda."
                  Najlepiej zamknąć drzwi za przeszłością i zacząć wszystko od nowa.

                  Właściwie to ja też przyciągam żonatych i w zasadzie sama nie wiem jak to się dzieje. Zupełnie nie potrafię zrozumieć ich motywów postępowania. Mają już kogoś a jeszcze im mało?…Rozumiem, że może im się nie układać w małżeństwie. Tylko po co samotnym kobietom "mydlą oczy"? Przecież maja w domu kogoś do kogo mogą się przytulić, a jeśli nie mogą to po co z tą osoba żyją w małżeństwie? Krzywdzą żonę z którą nie potrafią rozwiązać problemu który zniszczył ich związek zdradzając ją i ośmieszając na oczach innych ludzi. Krzywdzą tą drugą która zawsze czuje się gorszą bo nie może dorównać jego żonie. Krzywdzi również samego siebie bo żyje w poczuciu winy, że krzywdzi obie kobiety, albo w ogóle nie dopuszcza do siebie takich myśli udając, że wszystko jest pod kontrolą-okłamuje samego siebie. Tak czy siak na dłuższą metę i tak wszystko wychodzi na jaw i jedna z pań musi odejść i zazwyczaj jest nią nie żona z która wydawać się mogło mąż był nieszczęśliwy, ale ta druga której się wydawać mogło, że może zastąpić jej miejsce. Najlepiej uciekać jak najszybciej z takiego układu.
                  Zycie to nie telenowela w której miłość od pierwszego wejrzenia zwycięża i okazuje się być tą miłością na którą czekaliśmy całe życie.

                  alutek
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 45

                    ja nie wiem czy oni mają wogóle jakiekolwiek poczucie winy…dużo nad tym wszystkim się zastanawiałam, i czasem naprawdę bardzo w to wątpie. Jedna z jego ulubionych piosenek to Raz,Dwa,Trzy – Trwaj chwilo, trwaj! To wszystko chyba mówi samo za siebię:/

                    mala* ! Ty też ich przyciagasz jak magnes? Cholera, u mnie co drugi to lepszy! a wolny żaden się nie interesuje:/ hehehe, i jak tu normalnie żyć?

                    mamamia9
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 11

                      Drogie panie niemem pojęcia co w was jest że pewnie mój tez by skorzystał. Masz racje mała, oni nie rozumieją jak krzywdzą. Opowiadają jak są nieszczęśliwi z nami żonami a wracają do nas , tulą ,całują, kochają. O co im chodzi?

                      alutek
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 45

                        bo oni to hipokryci! nic dodać nic ująć. Krzywdzą wszystko czego dotkną, z żalem jak ciężko im w życiu, a my głupie kobitki wierzymy, że potrafimy uszczęśliwić tego biednego małego człowieczka, no bo przecież podobno my, DDA, mamy poczucie że trzeba ratować świat! egh…moja naiwność czasami mnie zaskakuje, że jest aż tak wielka…
                        A oni są tacy malutcy, że nie potrafią z najmniejszym problemem dać sobie rady i szukaja kogos na kogo mogą zrzucić swój ból…niestety my go przyjmujemy, a oni? czują się wolni! i przysięgam na wszystko, pierwszy i ostatni raz się w takie g…ó..w…n…o… (przepraszam za wyrażenie) wpakowałam. PIERWSZY I OSTATNI RAZ. Szkoda mi nas, tych trzecich, za tą złudną nadzieję jaką oni nam dają na lepsze jutro, i szkoda mi Was Tych Pierwszych, którym tę nadzieje odbieramy:(
                        Muszę się uwolnić! nie wiem jak to zrobię, ale zrobię, szkoda tylko że to takie trudne:(

                        Przepraszam Mamamia9 tu nie chodzi o korzystanie, i nie trać wiary w swojego, bo mam nadzieje że nie każdy taki jest. Najgorsze jest to, że my się do tego nie pchamy, wręcz przeciwnie, ja uciekałam tak długo jak tylko potrafiłam, to oni chodzą za taką, mamią oczy, obiecują gwiazdkę z nieba, udają "przyjaciela" jak wyczują że nam ten przyjaciel jest tak bardzo potrzebny… długo by opowiadać, jakimi sztuczkami i sposobami potrafią zamydlić nam wszystkim oczy:( Mydlić nam, mydlić Wam. a co do tego co w nas jest? to ja sama nie wiem, po prostu chyba jedne przyciągają takich a inne jakiś innych…

                        Kupiłam książkę! nie wiedziałam że aż tyle tego czytania przede mną! 🙂 Jutro zacznę, jak skończę "jedenaście minut" paulo coelho! Mówię Wam rewelacja! Polecam….
                        A co do "kobiety które kochają za bardzo" mam tylko nadzieję że to nie jest typowy poradnik bo nie dam rady przez to przebrnąć:)

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 31 do 40 (z 50)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.