Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › małżenstwo z dda
-
AutorWpisy
-
pomózcie zrozumiec nie jestem dda ale mam męza z tym syndromem mam juz go dosc on wiecznie odchodzi i potem wraca przed slubem odszedł 3 razy a po slubie to juz drugi raz a malzenstwo nasze trwa zaledwie rok,mimo ze wszystko dobrze sie uklada wystarczy jedna glupia kłotnia która najczesciej sam sprowokuje i potem odchodzi twierdząc ze za duxzo zlego sie stało i ze on nie pozwoli zeby zona go obrazała i odchodzi na kilka miesiecy i nie odzywa sie wogóle a po paru miesiącach cos go tchnie i wielki powrót płacz i błagania nie rozumiem na terapie nie chce isc….co tu robic
powiedzcie mi dlaczego on tak robi?dlaczego potem wraca ni z gruszki nie z pietruszki ale oczywiscie odchodząc za kazdym razem zapewnia ze juz nigdy nie wroci ze na pewno ułoze sobie zycie
to co mam uznac ze to wszystko jest normalne?ze znów wróci i jak poczuje zagrozenie to znow ucieknie?
Znajdź sobie nowego faceta – szkoda życia
a Ty jestes dda?wiesz najgorsze to ze go kocham i chcialabym mu pomóc jakos ale to jest tak dziwna przypadlosc ze szok tyle juz przeczytalam na ten temat…
a druga sprawa ze mamy slub koscielny jestesmy wierzący i nie moge tak sobie zyc z innym facetem najpierw musze uniewaznic ten slub bo nie bede z innym zyla na kocią łapę ja chce miec normalną rodzinę
Myslę, że to Ty powinnaś zadać sobie pytanie jak długo jeszcze możesz znieść tę huśtawkę emocjonalną…??
A poza tym, to myślę że gdyby nawet Twój mąż zaczął terapię to Ty i tak nigdy nie będziesz miała pewności czy któregoś pięknego dnia znowu się nie rozmysli, na coś nie obrazi, nie zirytuje go coś i ….. no właśnie i znowu Cię zostawi.Pomyśl czy Tobie o to chodzi.
no nie wiadomo, tylko sie zastanawiam co takimi ludzmi kieruje przeciez robią z siebie i innych głupków bo to nie jest normalne zeby tak odchodzic i wracac,a nie wiem czy dobrze postępuje nie odzywając sie wogole do niego zero kontaktu z mojej strony
To ciężko tak radzic co powinnaś robic, jak się zachowywać . Każy jest inny , on ma syndrom DDA, a to się wiąże z pewnymi zachowaniami które są dla Ciebie niezrozumiałe.Na terapię chodzić nie chce i siłą go mnie zmusisz , a nawet jak pódzie ze względu na Ciebie to nic to nie pomoże .
Ja bym powiedziała mężowi,że go kocham itd ale ale jeżeli tak dalej nasze małżeństwo ma wyglądać, to będę musiała odejść bo sobnie już nie daje z tym rady itd.
Ale nie robiłabym tego po to by na nim wymusić terapie tylko wtedy gdy byłabym rzeczywiście zdecydowana na rozstanie.Często to przynosi efekt i ta druga osoba po rozstaniu uświadamia sobie że potrzebuje pomocy bo czuje ,ze coś jest z nią nie tak ii się po nią zwraca . Ale jak mówłam to nie nie może być powodem decyzji , bo możliwe że Twój mąż nigdy nie będzie chciał pokonać swoich lęków i nie masz na to wpływu.A życie masz tylko jedno 🙂
pozdrawiam 🙂
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.