Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Mam tylko jedno życie….

Przeglądasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
  • Autor
    Wpisy
  • agana
    Uczestnik
      Liczba postów: 92

      Do tej pory choc żyłam byłam marwta….i już nigdy więcej !!!!nie chcę go zmarnować…
      Mam tylko jedno życie,tylko jedna okazję by robić to co chcę robić…by przezyc
      życie tak jak JA chcę ….Chcę żyć swoim życiem ,dla siebie…chcę je w pełni wykorzystac….

      artur
      Uczestnik
        Liczba postów: 296

        Nie pozostaje nic innego, jak tylko spelnic te zyczenie!!! 🙂 Powodzenia. 🙂

        agana
        Uczestnik
          Liczba postów: 92

          Dziękuję Noel:)

          angelG
          Uczestnik
            Liczba postów: 3

            Też miałam taki trudny okres i teraz nie chcę żyć tak jak dawniej – zamknięta w swoim świecie, odizolowana od ludzi, pełna lęku.
            Teraz naprawdę chcę żyć, chcę robić to co zawsze chciałam, spełniać swoje marzenia 🙂 🙂 🙂

            Edytowany przez: angelG, w: 25.04.2007 21:56

            maia
            Uczestnik
              Liczba postów: 25

              bywa że to o jedno za dużo. mam trzydzieści jeden lat, prawdopodobnie już po połmetku, szybko zleci. mam nadzieje. pozdrawiam

              artur
              Uczestnik
                Liczba postów: 296

                Przychodzi w naszym zyciu taki dzien, w ktorym nagle…zupelnie z niewiadomych powodow dochodzi do nas prawda o naszym zyciu…wszystko staje sie takie proste…przeraza nas to jak dziwne bylo nasze zycie wczesniej, ale tylko nie wielu z nas decyduje sie, rzucic wyzwanie naszym lekom..i zaczac naprawde zyc.

                Wiec mnie bardzo ciesza takie optymistyczne deklaracje…aby zostaly tylko zamienione w czynny. Powodzenia piekne istotki!!

                😉

                agana
                Uczestnik
                  Liczba postów: 92

                  ….tak… i jak zdamy sobie sprawę,że te nasze leki sa często wyolbrzymione lub wyimaginowane ,jak zdamy sobie sprawę ,ze do tej pory kierowanie się lekiem nic cennego nie wniosło w życie, jak zdamy sobie sprawe skad one się biora …jak uswiadomimy sobie ile przez to tracimy…wtedy łatwiej jest zmierzyć się z nimi ,stawić czoła;choć wymaga to pracy ale WARTO. 🙂

                  I myslę,że te uswiadomienie sobie nie bierze sie tak całkiem niewiadomo skad ,myslę,że bierze się z cholernie długiej i cięzkiej pracy nad soba (a także z poznawania siebie,z zastanawiania się nad swoim funkcjonowaniem ,z wyciagania wnioskow itd…)

                  Edytowany przez: agana, w: 29.04.2007 18:12

                Przeglądasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
                • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.