Witamy Fora Szukam Ciebie Miejsce wsparcia i zrozumienia

Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
  • Autor
    Wpisy
  • Avatar321usmiech
    Uczestnik
    Liczba postów: 2

    Cześć wszystkim.

    Nowy rok, stara ja.

    Szukam pomocy, wsparcia, zrozumienia. Mam wielu bliskich, ale niestety świadomość choroby alkoholowej i jej skutków jest to dla nich temat obcy, z tego powodu często czuję się niezrozumiana oraz nie mam po ludzku z kim porozmawiać.

    Mam rodzica alkoholika, który aktualnie jest w ciągu alkoholowym, a ja jestem już wyczerpana psychicznie.

    Jestem już zmęczona tym wszystkim. Nie chcę, aby tak wyglądało moje dalsze życie. Bardzo potrzebuję zmiany, wzmocnienia.

    Czy są tutaj osoby, które też są w podobnej sytuacji? Czy działają jakieś grupy online do których można dołączyć i otoczyć się ludźmi, którzy rozumieją te problemy i okażą zrozumienie?

    AvatarMola90
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Cześć:)

    nawet nie wiem jak zacząć, by załapać swoje myśli. Jestem 31-latką, żoną i mamą. Mam dom i mam pracę i mam niechlubny bagaż doświadczeń – ojca alkoholika. Zawsze nim by i jest teraz. Na dodatek dalej mieszka z mamą – wiec nie da się unikać kontaktu. Myśli tylko i wyłączenie o sobie. Nawet jak jedziemy do domu to trzeba pilnować portfela – bo wyciąga pieniądze, by kupić alkhol i papierosy. Jestem już zmęczona ciągłym udawaniem, że wszystko jest w porządku. Wszyscy zawsze wkoło mówili, że jesteśmy dobrze wychowani (mam dwójkę rodzeństwa) i z dobrej rodziny. Wszyscy sąsiedzi wkoło wiedzieli, ale nikt o tym nie mówił nikt nie zgłaszał.

     

    Aktualnie jestem na etapie uświadamianie sobie jak DDA wpłynęło na moje życie, próbując to jakoś poukładać – ale brakuje mi sił i wytrwałości. Doskonale Cię zatem rozumiem, co teraz przechodzisz.

     

     

     

     

    Avatardominikadom2021
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Mam chłopaka DDA +depresja.  Jest mega ciężko. Drugi raz już , w przeciągu roku nie wie co czuje , co dalej. Ja tez jestem już wypompowana , chociaż kocham go najbardziej na świece. Więc wiem jak ciężko może Wam być.

    AvatarKoalaaaaitp
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Rozumiem co czujesz, ja musiałąm pójść na terapię, bo przeszłóść po latach mnie dopadła. Mi osobiście pomogli terapeuci z Centrum Krajna, ale może Ty potrzebujesz zwyczajnej rozmowy. Nie mniej jednak, polecam tych ludzi bo faktycznie dużo mi się rozjaśniło w głowie. Jest lżej, ale w dalszym ciągu uczę się żyć z bolesnymi przeżyciami.

    AvatarLisek.
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Cześć, mam 34 lata i również ojca alkoholika. Trafiłem tu bo szukam czegoś w rodzaju grupy terapeutycznej. Chciałbym spróbować spotkać się z ludźmi o podobnych doświadczeniach. Posłuchać, a może i samemu coś z siebie zrzucić. Czy wiecie może, czy w Zielonej Górze coś takiego funkcjonuje?

Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.