Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD milczenie

Przeglądasz 4 wpisy - od 11 do 14 (z 14)
  • Autor
    Wpisy
  • sinnlos
    Uczestnik
      Liczba postów: 134

      Mam tak samo.

      Ostatnio pojechałam z chłopakiem do jego rodziny. Wcześniej poznałam ich ale to było dopiero drugie spotkanie więc bałam się. Nie odzywałam się. Byłam zamyślona. Z opóźnieniem reagowałam na to co mówią. Nie śmiałam się z dowcipów bo ich najzwyczajniej nie słyszałam. Błądziłam gdzieś myślami, że chce być już w domu. Po całej tej imprezie wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że do nich nie pasuję. Ze jestem jakaś dziwna…i chyba oni są za płytcy do mnie – bo ja niby taka poważna panienka. Oczywiście mnie tego nie powiedzieli tylko mojemu chłopakowi…

      A ja tak bardzo chciałabym być normalna….tacy jak oni…i w głębi duszy taka jestem. Jednak boję się otworzyć…boję się odezwać bo boję się krytyki :(((

      pompejusz
      Uczestnik
        Liczba postów: 13243

        To naturalne że w nowym środowisku człowiek czuje się obco tym bardziej gdy mu zależy…

        czadu
        Uczestnik
          Liczba postów: 32

          Bardzo fajnie usłyszec ze sie nie jest samym. O moim milczeniu w pracy nikomu nie mowilam (oczywiscie w pracy wiedza). Dlatego jest to dla mnie jak oczyszczajaca spowiedz, lzej mi sie zrobilo i poczulam sie normalniejsza:) dziekuje. doszlam do wniosku, ze musze zaczac myslec o swoich emocjach i je nazywac, ciagle od nich uciekam.
          Sinnlos rozumiem cie, mam tak samo. Tez bym chciala zeby ludzie mnie zobaczyli taka jaka jestem naprawde a nie tą sztuczna , wiem jak to boli jak cie ludzie zle oceniaja, szczegolnie jak ci zalezy. Nie martw sie, dolaczam sie do zdania pompejusza, ze to normalne bo bylas zestresowana.

          czadu
          Uczestnik
            Liczba postów: 32

            W pracy bylo lepiej, zaczelam lepiej sie czuc, nie bylam spanikowana ani spieta i postanowilam sie nie spieszyc. Jestem szczesliwsza , chyba samo pisanie tu mi pomoglo. Teraz zaczelam czytac ksiazke Czas uzdrowic swoje zycie, widze po pierwszym rozdziale, ze nie bedzie latwo ale mam nadzieje, ze mi to pomoze. Nie pogodzilam sie jeszcze ze nie mialam dziecinstwa, chociaz bylam na grupie rok plus mialam spotkania indywidualne. Moze musze wglebic sie w siebie bardziej.

          Przeglądasz 4 wpisy - od 11 do 14 (z 14)
          • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.