Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › MIŁOŚĆ
-
AutorWpisy
-
Dziękuję 🙂
Jasne – to będzie dla mnie zaszczyt.Pine76, dla Ciebie z miłością. 🙂
Link w stopce 🙂
Edytowany przez: Gonzopl, w: 2012/11/25 14:51
Dziękuję serdecznie, Gonzo 🙂
Tym gestem wywołałeś nowe dla mnie, wspaniałe uczucie, konkretną emocję dotąd jeszcze nie doświadczoną.Obraz starych kamienic bardzo przemawia do mnie chyba od zawsze. To jeden z moich osobistych "bzików". Kto mnie zna, wie, o czym mówię.
Twoja urokliwa fotografia kojarzy mi się jeszcze z piosenką z dzieciństwa – Kult – "Moja ulica murem podzielona… prawa strona… lewa strona…".Czasem jesteśmy jak te domy w rzędach po obu stronach ulicy – stoimy murem z tymi po naszej stronie, ale zaglądamy w oczy tych z przeciwka. Przydałby się most…
Pozdrawiam 🙂
Tak Ci się podobają stare kamienice? To chodź popal u mnie w piecu. Wezmę sobie parę dni wolnego 🙂 Dzisiaj szaruga, ciśnienie niskie i w piecu palić się nie chce. Ogień przyćmiony, ale widać że to już zima. I na łyżwy pójść. 😉
Ja mam dom ogrzewany kominkiem.Codziennie muszę wyczyścić i wygarnąć popiół,przynieść drzewa i napalić.Robię to 6 lat z przyjemnością.
Hej Gonzopl 🙂
Wierszyk bardzo ładny, naprawdę.
pine76 napisała:
„"Czasem jesteśmy jak te domy w rzędach po obu stronach ulicy – stoimy murem z tymi po naszej stronie, ale zaglądamy w oczy tych z przeciwka. Przydałby się most…"”
Tak to prawda pine, ale często my ten most mamy w sobie. Mamy go, choć tak naprawdę rzadko sobie z tego zdajemy sprawę, a co za tym idzie – nie wykorzystujemy. Ale na jego znalezienie nigdy nie jest za późno.
YokoOno pisze:
„".Codziennie muszę wyczyścić i wygarnąć popiół,przynieść drzewa i napalić.Robię to 6 lat z przyjemnością"”
Yoko – naprawdę słowa uznania. I to jest wspaniałe, umieć się cieszyć ze zwykłych, codziennych spraw. To jest prawdziwe szczęście 🙂
pozdrawiam.Ale nie łatwo mi jest.Kiedy się zachwycam czymś brzydkim,przyziemnym np starymi zniszczonymi meblami inni patrzą na mnie jak na wariata.A ja już wiem,że ze starego zniszczonego mebla można przy odrobinie pracy wyczarować coś pięknego.Często w tej kwestii dochodzi do niezrozumienia.:(
Ale nie łatwo mi jest.Kiedy się zachwycam czymś brzydkim,przyziemnym np starymi zniszczonymi meblami inni patrzą na mnie jak na wariata.A ja już wiem,że ze starego zniszczonego mebla można przy odrobinie pracy wyczarować coś pięknego.Często w tej kwestii dochodzi do niezrozumienia.:(
Znalazłam coś takiego, już wcześniej widziałam podobne przepisy na udane małżeństwo, ale ten jak dla mnie (nie dla każdego musi) wydaje mi się być najbardziej trafiony;)
Składniki podstawowe: ona i on. Dobrze wypłukać (głównie z przeszłości) i namoczyć aż zmiękną (ważne jest osiągnięcie stanu zwanego gotowością). Włożyć do sakramentalnego rondla małżeństwa, latami dusić na małym ogniu i uważać, żeby się nie przypiekło. Do tego dołożyć tonę miłości, kilogramy wyrozumiałości i czułości – wymieszać. Podlewać dwiema szklankami ciepłych słów na dzień dobry i na dobranoc. Przebaczenie pokroić na małe kawałki, dodawać w razie potrzeby. Całość przykryć lnianą ściereczką i skierować w stronę Nieba. Czekać aż wyrośnie.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.