Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Mój mąż dda – zblokowanie uczuć , odkochanie

Przeglądasz 5 wpisów - od 11 do 15 (z 15)
  • Autor
    Wpisy
  • Avatardda93
    Uczestnik
    Liczba postów: 473

    Nie posądzam Cię o złe intencje, tylko apeluję o nie nazywanie mianem DDA czegoś, co DDA nie jest.

    Z mojego niewielkiego doświadczenia postępowanie z osobą lękliwą jest trudne. Jeśli się jest dla niej szorstkim, wycofuje się. Jeśli się jest dla niej łagodnym, także chowa się do swojej skorupy. Może to owocować pójściem takiej osoby w farmakoterapię jako jedyne wyjście z sytuacji.

    Osobiście sądzę, że przyjmowanie leków – tak – ale żeby umożliwić psychoterapię, a nie zamiast rozwiązywania przyczyn lęku, bo bez tego nie będzie postępów.

    Zostawienie takiej osoby samej ze swoimi problemami może pomóc – ale wtedy rosną szanse, że się wyizoluje i nigdy do nas nie wróci. Potrzebny jest dobry terapeuta.

    Ciekaw też jestem, co sprawiło, że Twój mąż „przeistoczył się” tak nagle.

    AvatarPelnanadziei
    Uczestnik
    Liczba postów: 12

    Tutaj zgodzę się z kolegą wyżej. Kiedy ja zaczynałam terapię to najpierw szłam do psychiatry i już wtedy zostały stwierdzone stany lękowe. Także moja terapię zaczęłam z lekami i bardzo z tego się cieszę. Mysle ze gdyby nie leki, z terapii uciekłabym przy pierwszej lepszej okazji.

    AvatarJa123456
    Uczestnik
    Liczba postów: 6

    Farmakologia nie ma być zamiast tylko wraz terapia..terapeuta twierdzi, ze sam musi to odkryć co sprawiło , ze się wycofał „przeistoczył się „ – jak to całkiem fajnie ująłeś..generalnie twierdzi,(terapeuta) , ze mogła spowodowac to normatywnosc , stabilizajca życia, zwykle problemy takie jak docieranie się , dzieci etc, mieliśmy się przeprowadzić (plan zmiany pracy) i może tego nie udźwignął??? Nie wiem , myśle, ze terapia pomoże mu to zrozumieć..

    Avatardda93
    Uczestnik
    Liczba postów: 473

    Mówisz „tylko” przeprowadzka i zmiana pracy? To dość poważne sprawy, nagła zmiana 2/3 obszarów życia. Nawet dosyć zdrowego człowieka może to sporo kosztować, a niepewny, nie mający oparcia w sobie i „chwiejący się” może tym zostać nieźle przeorany.

    Codzienność też może być cichym zabójcą osobowości. Człowiek (zwłaszcza „obdarzony” syndromem DDA) kojarzy szczęście z emocjonalną góreczką, hajem, adrenaliną. Konieczność biegania z mopem, wymiany akumulatora czy pilnowania ekipy tynkarzy wysysa z niego krew. Trzeba umieć te zwykłe czynności ubrać w „szczęśliwe szaty”. A osobom o „zmniejszonej odporności na szarą codzienność”, ze skłonnościami do lęku i depresji, może być szczególnie trudno to opanować.

    Może być też tak, że mężczyzna próbuje zadowolić ważną dla siebie kobietę (tak jak ja kiedyś swoją żonę, której oczekiwania wciąż rosły). Zaczyna jednak robić coś wbrew sobie i w pewnym momencie dochodzi u niego do „pęknięcia osobowości” i rozwiązania problemu w sposób jaki potrafi (ucieczka w swój świat, rozwód albo szczera poważna rozmowa).

    AvatarAniAdda89
    Uczestnik
    Liczba postów: 3

    Jestem z rodziny gdzie tata pił. Niestety mam coś takiego że nie potrafię okazywać może uczuć. Wiem że kocham mojego męża i jest dla mnie wszystkim co mnie w życiu najlepszego spotkało. W sumie bez niego chyba bym nie potrafiła się ogarnąć. Mamy dwoje dzieci, mieszkanie, działkę. Oboje pracujemy. Ale wystarczy że ktoś zwróci na mnie uwagę a ja lecę i poświęcam rodzinę aby się spotkać z drugim człowiekiem (mężczyzna). Wiedział że jestem mężatką i nic więcej między nami nie będzie. Ale mimo wszystko był przez pewien czas ,,najwazniejszy,,. Wracając do wpisu wiem że Cię kocha, ale terapia to rozwiązanie. Musi sobie zdać sprawę że to co ma teraz jest dla niego i powinno być ważne. Może nie czuje się doceniony czy zauważony. Wiem po sobie ze wystarczy inna osoba która Ci powie że jesteś ważny i codziennie życie robi się nunde. To nie o to chodzi. Mam za sobą 10 Lat małżeństwa i naprawdę mam o co walczyć. Trzeba sobie uświadomić że coś się dzieje i naprawiać to. To długa droga i praca. Zobaczymy jak mi pójdzie bo jestem na początku ale chcę i muszę walczyć. Mam wsparcie i motywacja są moje dziewczyny. Stawka jest wysoka i muszę się z przeszłością uporać. Zapiszcie się może na terapię lub on. Powodzenia

Przeglądasz 5 wpisów - od 11 do 15 (z 15)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.