Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › moja matka pije
-
AutorWpisy
-
Mam 20 lat, moja matka piła przez 15 lat mojego życia i bardzo wiele lat przed moim narodzeniem. Przez 5 lat nie piła, nagle zaczęła znowu. Nie pomagały odwyki, wsparcie, nic nie pomagało i nadal nie pomaga. Jest we mnie tyle gniewu i nienawiści, że nie jestem nawet w stanie tego opisać. Mam ogromny żal do mojej matki, że w momentach które dla mnie były najważniejsze w życiu, dla niej był ważny alkohol. Przez wszystkie lata musiałam się ze wszystkim zmagać sama, wysłuchiwać różnego rodzaju epitetów i tego, że mam się wynosić z domu. Dzisiaj moja matka powiedziała, że mnie nienawidzi, że mnie zniszczy, że mam się wynosić bo mnie zabije. Doszła do wniosku, że będzie zamykać przede mną drzwi (moi rodzice mieszkają piętro niżej ode mnie) żebym musiała za każdym razem gdybym chciała iść do toalety albo kuchni, czekać aż mi otworzy. Ona dobrze wie, że ma przewagę nade mną i nad moim ojcem. Ogromny kredyt nie pozwala nam na żadne poważniejsze kroki, poza tym moja matka jest prawniczką, więc zawsze ma na nas jakiegoś haka.Dzisiaj zagroziła nawet, że wyrzuci z domu kota, który jest moim ulubieńcem. Widać punkt po punkcie realizuje plan zniszczenia swojej córki.
podaj mi gg jesli masz ochote pogadac. moja matka wyszla z domu o 11 do "kolesia" i do tej pory nie wrocila. telefon wylaczony. i wiesz co? mam ochote sie wyniesc…ona jest pieprzona egoistka. juz to widze, jakbym ja zniknela, od razu by wydzwaniala…ale ona ma mnie w duopie, to ze sie zamartwiam i odchodze od zmyslow…pewnie znowu cos sobie wymysli, bedzie chciala sie zabic, bo jej bezie wstyd, ze zapila na melinie…mam juz dosc. jestem dorosla. ojciec sie zabil, przezylam to i smierc matki przezyje. bede miala spokoj.
Droga Goddoesntexist!
W imieniu wszystkich forumowiczów witam Ciebie tutaj, w tym internetowym miejscu dla każdego DDA/DDD.
Nie udzielamy sobie tutaj rad, dzielimy się za to swoimi swoim doświadczeniami. Takie przynajmniej są zasady Meetingu.
Witaj serdecznie!
P.S.
na początek polecam fragment tej stronyProgram 12 Kroków DDA
http://www.dda.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=4&id=71&Itemid=65
Rozumiem co czujesz moja matka pije zniszczyla mi dziecinstwo a teraz niszczy moje dorosle zycie
Nawet sobie nie próbuję wyobrazić jak jest Wam trudno. Moja matka nie pije, "tylko" wyszła za alkoholika i jest (mimo, że już od 5 lat nie są małżeństwem) współuzależniona, a jej niecierpię , unikam kontaktów jak mogę.
Hej!
Nie szukaj matki i nie martw się o nią. Alkoholik zawsze da sobie rade!. Ja mam podobnie jak tym. Moja matka tez pije i pracuje w prokuraturze.Też mi groziła, mówiła, ze mnie nienawidzi, ze żałuje ze mnie urodziła.I z wiekiem mam coraz więcej do niej żalu. Ale ja staram się od niej odsuwać. Ona wie ze ja jej nienawidzę a jednak robi wszystko by być blisko mnie bo ma tylko mnie. Najlepiej by było gdybyś się wyprowadziła z domu ( zresztą tak jak i ja). I tak ci powiem szczerze ze chce by moja matka już umarła.Nie oglądałabym jej, nie słuchała, nie widziała i nie stresowała się na każdy jej widok.
Moja mama jest również czynną alkoholiczką od wielu lat. Przeszła przez parę odwyków, niestety nie pomogło.
Myślę, że na tyle na ile można się z tym pogodzić – to się z tym pogodziłam. Nie próbuję już nic zmieniać. Ograniczam się jedynie do 2 esemesów w miesiącu. Pisze wtedy, że u mnie ok i ją pozdrawiam.
Nie miałam matki takiej, jakbym chciała – niepijącej. Lecz TERAZ w okół mnie jest wiele kobiet starszych, innych mam … z którymi utrzymuję ciepłe relacje. Wiele mi to daje. Tak sobie ja radzę.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Trzymaj się dzielnie.Anonim
7 marca 2010 o 18:27Liczba postów: 20551Jestem dda jak zawsze mi się wydawało z powodu ojca alkoholika,ale ostatnio coraz częściej zastanawiam się, czy do tego nie przyczyniła się również moja mama.Moi rodzice rozeszli się jak byłam mała,miałam ok 5lat.Moja mama założyła nową rodzinę urodził się mój młodszy o 10lat brat . Mama nigdy nie stroniła od alkoholu odkąd pamiętam,nawet wtedy gdy była w ciąży . Nigdy nie było mowy o jakimś rodzinnym spotkaniu bez alkoholu, nie było weekendu,bez spotkania ze znajomymi.Kiedy mój brat miał ok. roku,to ja zostawałam z nim w domu często na całe noce,bo mamusia musiała się zrelaksować.Dodam że mój ojczym nie pije wcale. Ja nie miałam swojego życia,bo zawsze musiałam być pod ręką, żeby zająć się moim bratem.Sąsiedzi a nawet moja wychowawczyni z podstawówki powiedzieli mi,że to ja praktycznie wychowywałam mojego brata,gdy to powiedziałam mojej mamie to na mnie naskoczyła,że to wszystko to głupoty i że powie im co o nich myśli. Od tamtej pory minęło wiele lat, a moja mama nie potrafi przeżyć jednego dnia bez piwka,na moje pytanie czy nie za często pije odpowiada że jest dorosła i wie co robi.Muszę przyznać,że nie upija się do nieprzytomności. W moim domu jest mówione że moje dda to wina ojca,który pił,bił i awanturował się,ale czy to tylko jego wina ?
agula123, sama wiesz najlepiej.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.