Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Moje obsesje, jakie są wasze?
-
AutorWpisy
-
Mam różne obsesje, które sprawiają że czasami nie funkcjonuję poprawnie. Moją ogromną obsesją (daje jej miejsce 1) jest strach przed tym że ktoś mnie skrzywdzi. Dlatego zdrada jest dla mnie przerażająca. Nie boję się samej zdrady tak bardzo jak tego że ktoś mógłby mnie tak straszliwie zranić. Na drugim miejscu bezapelacyjnie jest obsesyjne branie wszystkiego na siebie. Jeśli coś idzie nie tak, ktoś się na mnie złości, od razu w mojej głowie pojawia się myśl "o Boże to moja wina, co ja znowu zrobiłam???"
Poza tym (to obsesja nr 3) nie mogę znieść myśli że ktoś mnie nie lubi, albo w trakcie naszej znajomości mnie znielubił. Zawsze byłam uważana za fajną osobę to niby czemu ktoś ma mnie nie lubić???
Obsesyjnie boję się też samotności.
Wszystkie te moje obsesje sprawiają, że moja głowa zawsze pracuje zamiast odpoczywać. Zamiast "olać" to ja myślę i kombinuję. Jakie są wasze obsesje? Może macie coś wspólnego ze mną?No to ja teraz :
1.że mnie ktoś skrzywdzi, zrani, zdradzi
2. że zostanę odepchnięta przez to jakich mam rodziców przez faceta, którego nie mam lub odepchnięta przez koleżanki lub znajomych którzy się moga kiedys dowiedzieć ( już zostaliśmy z bratem odepchnięci przez wujków , ciotki i kuzynów ze względu na rodziców-rodzina matki)
3.boję się braku mozliwośc decydowania o o sobie i swoim życiu, braku możliwości podejmowania decyzji
3.starości i samotnościZe ktoś się dowie jak mam w domu i że nie weżmie pod uwagę tego jak mam w domu .. 🙂
Ze nie bede mógł na siebie zarobić
Ze zostane wykorzystany przez szefa,
Ze bede zawsze sam …
ze popełnie bład i strace prace …
Ze mimo moich staran rodzice i tak zepsuja to co robie …
i pewnie wiele innych
Gonzo
Ja najbardziej fixuję nad tym, że często zrażam do siebie innych swoją skwaszoną miną i pełnym pretensji podejściem. Mam w tym niestety wprawę…:S
A ja hm… chyba nie mam żadnej obsesji. Może ja jakieś nietypowe DDA jestem ;)? Zartuję, mam jakieś lęki, ale nie są to obsesje i wierzę, że sobie ze wszystkim dam radę, oczywiście nie zawsze sama, bo zrozumiałam, że człowiek aby funkcjonować normalnie nie może sam wszystkiego zrobić. Potrzebne jest mu wsparcie/oparcie w bliskich osobach i nie tylko…:)
1.Najwieksza moja obsesja jest strach przed krytyka…
2.obawa ze nie dam rady w zyciu
3.samotnosc(nie jestem wystarczajaco dobra zeby mnie kochac).
4.strach przed odrzuceniemU mnie też strach przed krytyką chyba jeden z największych,
– strach, że w swoim związku powtórze błędy rodziców,
– obsesja, że nie mogę zroić czegoś źle, a to wiąże się ze strachem przed krytyką, i jeszcze kilka innych strachów 😉obsesja? chyba strach przed opuszczeniem. kiedy zostaje sama w domu nie jestem w stanie nic zrobić i zaczynam oglądać TV lub płakać.
w kontaktach z facetami wydaje mi sie że każdemu w końcu sie znudze i mnie zostawi.
no i branie odpowiedzialności na siebie, jeśli komuś z moich bliskich stanie sie krzywda zawsze oskarżam siebie i zaczynam siebie nienawidzić.
dodatkowo towarzyszy mi nieustająco uczucie puski.
Kochani powiedzcie czy to jest depresja?ja wiecznie mysle…czy dobrze robie..zle…moze powinienem inaczej:blink:
cały czas przez to zyje w napięciu..normalnie masakra:huh:moją jedyną obsesją jest chyba strach by nie zrobić takiego błędu jak moja mama. nie skończyć tak jak ona. na życiowym dnie, psychicznym. by nie doprowadzić swojego życia do totalnej ruiny tzw przeze mnie 'wegetacja’. dlatego, gdy nawet 'wiatr wieje mi twarz’ myślę sobie "poradzę sobie, muszę! nie mam wyboru! będzie dobrze’ szukam w sobie energii by wszystko było dobrze. by mieć siłę samej poradzić sobie z chaosem życia i swoim własnym, który w sobie noszę. by nie pogubić się w życiu, by żyć tak by być szczęśliwą dla siebie i dla mojego Syna. by nam było radośnie. by nigdy nie dać tego zepsuć.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.