Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD moje "wiersze"

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 47)
  • Autor
    Wpisy
  • Stern
    Uczestnik
      Liczba postów: 1070

      Jaki jest sens iść drogą, która tylko sprowadza cierpienia?
      Nie ma żadnego!
      Lecz którą mam wybrać, by spełnić wszystkie swe marzenia?
      Zadną! – Bo i tak wszystkie prowadzą do tego samego…

      Cóż więc mam zrobić, by zmienić choć jednej z nich kierunek?
      By na końcu tej drogi odnaleźć ratunek?
      Nie wiem…

      Więc po co żyję? – By cierpieć tak bardzo na każdym kroku?
      Zasypiać codziennie tuż po zmroku,
      Samotnie…

      Szukając tej drogi, zatracam swoją duszę,
      Tracę rozum, uspokoić się muszę
      Za późno…

      Droga jest jedna, jak w filmie – bez powrotu
      Nie zaprowadzi mnie do nieba, wręcz do miejsca przeciwnego
      Lecz pozbędzie z życiowych kłopotów…
      *********************************

      Cierpienie – nieodzowna część życia mego
      Cierpię, choć nie wiem dlaczego
      Nie mogę myśleć o tym co było i o tym co będzie
      Gdy czuję że jest dobrze, wiem że jestem w błędzie
      Co dalej? Brnąć mam w te ciernie kaleczące serce moje
      Jak głowę Chrystusa, niedługo pęknie na dwoje
      Starania wszelkie na nic się zdają
      Nikt mnie nie lubi, za głupka mnie mają
      Co gorsza rację przyznać im muszę
      Nie wiem czy starczy mi siły, czy do walki jeszcze ruszę
      Bez ciepła i bliskości Twej, miłości moja na pewno nie
      Gdziekolwiek jesteś mówię do Ciebie:
      Jesteś mym światłem w ciemnym tunelu
      Którym wciąż idę pomimo przeszkód wielu
      Jesteś mą szansą jedyną na życie spełnione
      Choć ciało me i dusza są strasznie poranione
      Czekam na Ciebie całe swe życie
      Z wiarą, że w końcu obłowię się sycie
      Całą Tobą, choć wszystko mi mówi, że wiara ta jest nic nie warta
      Ze życie me jest jak najsłabsza karta
      Nieustannie bita prze wszystkie figury
      Taki właśnie bez Ciebie jest mój świat ponury
      Miłości moja, z Tobą przenosić bym mógł góry
      Więc wołam do Ciebie raz wtóry:
      Przyjdź do mnie, niech ujrzę jak promieniejesz
      O ile w ogóle gdziekolwiek istniejesz…
      *********************************

      Przyszłość – wielka niewiadoma
      Ze będzie dla mnie łaskawa szansa jest znikoma
      Boję się jej jak najgorszego wroga
      Dlatego modlę się o nią do Boga
      By przyniosła mi miłość, szczęście i ukojenie
      Bym żył tak by mieć szansę na zbawienie
      Lecz niestety wierzyć w to już nie umiem
      Dlaczego całe życie tak cierpię – nie rozumiem
      Czas jest dla mnie największym katem
      Każda upływająca godzina to jak cios wymierzony batem
      Jestem w zupełnym dołku, nie wiem jak postępować
      Jaką decyzję podjąć by znowu nie żałować
      Niewiele mi już pozostało – umierać więc pora
      Uciekać od życia bo to największa ma zmora.
      *************************************
      Puste jest me życie jak studnia podczas suszy
      Brak w nim szczęścia i miłości, nie ma także duszy
      Sens mej marnej egzystencji do dziś jest mi nieznany
      Całe życie próbuję ułożyć jakieś plany
      By zmienić przeznaczenie, zmazać piętno przy poczęciu mi nadane
      Jestem jak bohater antycznej tragedii, którego karty zostały rozdane
      Sam nic nie poradzę, wątpię czy me życie ulegnie zmianie
      Próbując uciec od losu, tylko zbliżam jego wykonanie
      ****************************************

      Zgubiłem się już dawno i drogi odnaleźć nie mogę do domu
      Pomóc mi nie uda się już chyba nikomu
      Chyba…
      Ta niepewność sprawia, że jestem w kropce nad i
      Sam już nie wiem, czy warto się trzymać jakiejś nadziei
      Jednego jestem pewien i mogę oznajmić otwarcie
      Choć w sercu moim jest wielkie rozdarcie
      Patrząc w horyzont życia, jak i w przeszłości dal
      Wiem, że idąc ostatnią drogą, niczego nie będzie żal…
      ****************************************

      List do M…
      Płacz – droga na zewnątrz emocji stłumionych
      Wybuch wszystkich smutków i żali w człowieku nagromadzonych
      Latami hodowanych wbrew własnej woli
      W pękającej głowie trzymane w niewoli
      By nie nastąpiła eksplozja, która niszczy i w gruz obraca wszystko co napotka
      Największym sprawdzianem siły woli jest pijana matka
      Która sprawia, że przekleństwa same z gardła wylatują
      Ze ręce w pięści zaciśnięte same wymachują
      Lecz dosyć już tego – przyszła pora na zmiany
      Teraz sobie myślą, że jestem zahukany
      Zapłata to niewysoka za spokój sumienia
      Nic i nikt już nie zmusi mnie do mówienia
      Lepsze to niż całe życie znosić udrękę
      Ze na własną matkę podniosło się rękę
      Poddaję się bez walki, daję niszczyć jej psychikę moją
      Cierpliwie znoszę wszystko, tłamszę wszystkie krzyki które w głowie mi się roją
      Skotłowane emocje coraz bardziej mnie zatruwają
      Nie mogą się wydostać, drogi wyjścia nie mają
      Dlatego by przeżyć choć chwilę jeszcze
      Mimo że to życie przyprawia mnie o dreszcze
      Zawsze gdy jestem smutny, zdołowany lub zły
      Pozwalam, by z oczu popłynęły mi łzy…
      *************************************

      Jeśli żyć to znaczy kochać i być kochanym
      Jeśli żyć to znaczy być lubianym i szanowanym
      Jeśli żyć to znaczy mieć sukcesy i osiągnięcia
      Jeśli żyć to znaczy wykonywać pożyteczne zajęcia
      Jeśli żyć to znaczy bawić się i zaznać coś szalonego
      Jeśli żyć to znaczy robić codziennie coś nowego
      Jeśli żyć to znaczy do boju być gotowy i zwarty
      Jeśli tym jest życie – to umrę martwy…
      *******************************

      Zycie jest jak sranie
      Choć nie wiem jak bym się starał i tak nic dobrego się nie stanie
      Wszyscy wkoło żyją w szybkim tempie
      A ja gdy tylko przyśpieszę wypierdalam się na pierwszym zakręcie
      Przez chwilę myślałem że może coś mi się uda
      Lecz ta nadzieja to była zwykła obłuda
      Największa szansa od losu została zmarnowana
      Każda inna potem była gorsza więc niedoceniana
      Ludzie pokazali mi że można inaczej
      Jednak widzę teraz że to kłamstwo raczej
      Skurwiałe jest to życie, bez celu – nic nie warte
      Każda chwila, każdy dzień jest losu żartem
      Codziennie beznadzieja utraconych chwil wspaniałych
      Na ich odzyskanie nie ma szans, nawet małych
      Ogarniająca pustka i ból istnienia
      Ciągła pogoń za tym by spełnić swe marzenia
      Lecz los jest bezlitosny – ciągła weryfikacja
      Dlatego przestrzeń wokół mnie jest jak ubikacja
      W której me życie jest jak sranie
      Wielki wysiłek, bezustanne staranie
      A na końcu i tak gówno dostaję

      pepa
      Uczestnik
        Liczba postów: 792

        kellerman27, to jest naprawdę dobre moim zdaniem, nasuwa się skojażenie z Wojaczkiem, ale nie wiem czy to dobrze, biorac pod uwagę jak on skończył…
        Jedno powiem na pewno – nie jesteś głupkiem, jesteś bardzo wrażliwym, skrzywdzonym człowiekiem. Nie daj się, szukaj poomocy, ale nie u niej, ona Ci nie pomoże…

        pepa
        Uczestnik
          Liczba postów: 792

          Hmmm, " skojarzenie" ;), lipny to krytyk, co takie byki strzela 😉
          Trzymaj się, dużo siły i wiary w siebie 🙂

          Stern
          Uczestnik
            Liczba postów: 1070

            pisałem to wczoraj w robocie, na przerwie… proszę się nie śmieć…

            Dorosłe Dziecko Alkoholików – DDA
            Prawdziwe imię i nazwisko nadane mi przez matkę i ojca
            Razem z całą masą cech osobowości
            Wpojonych w moją głowę przez lata znoszonych przykrości
            Kierują one każdym moim ruchem, każdym krokiem
            Sprawiając że każdy kolejny rok życia jest najgorszym rokiem
            Myśli obezwładniające rozum mój i ciało
            Serce wołające wciąż, że miłości ma za mało
            Samotność i tęsknota wypełniająca wszystkie moje zakamarki
            Ból i rozpacz – jedyne od losu podarki
            Wyniszczające rozterki i niekontrolowane uczucia
            Zycie bez smaku jak zużyta guma do żucia
            Dorosłe dziecko żyjące według chujowego scenariusza
            Mały dorosły, w którym tkwi alkoholików dusza
            Uciekanie od prawdy, która tak bardzo boli
            Zycie to umieranie, w bólu, powoli
            Dziewczyna, która mówiła, że szczęścia mi życzy
            Stała się kroplą, która przelała czarę goryczy
            Wirus, dla innych niegroźny, okazał się śmiertelny
            Uratowany od śmierci, nawrót jednak mam kolejny
            Nastąpiły przerzuty jak przy nowotworze
            Z serca do mózgu, pomóż mi Boże!
            Lzy bez powodu spływające po poliku wodospad tworzą
            Nieszczęścia jak króliki – ciągle się mnożą
            By zakończyć to wszystko potrzebny jest jeden ruch zdecydowany
            Ostrze w żyle zatopione byłoby jak miód do bolącej rany
            Na razie jednak ten horror ciągle trwa
            Więc powiem tyle – na imię mam Lukasz, jestem DDA…

            zagubionadda
            Uczestnik
              Liczba postów: 102

              Ten ostatni mi się podoba.
              Masz talent.
              Ale dda tez ma swoje plusy.

              21centuryman
              Uczestnik
                Liczba postów: 139

                Kurcze, dobre. 🙂 Tylko troszkę optymizmu nie gryzie!

                "W każde cierpienie wpisana jest obietnica zbawienia."

                mariuszekgarnuszek
                Uczestnik
                  Liczba postów: 339

                  Witam bardzo drogie dzieciaczki 🙂

                  A próbka mojej tworoczosci

                  Gorycz

                  Pogrążony w smutku,
                  pogrążony w bólu.
                  Pogrążony w mroku łez

                  Bez miłości.

                  W otchłani pustki.
                  W otchłani bezsęsu.
                  Wołam Cię.
                  Mówię.
                  Krzyczę.
                  Nic.

                  Bez miłości.

                  Proszę Cię, przyjdź do mnie po słonecznej tęczy szczęścia,
                  tchnij we mnie iskrę,
                  tchnij we mnie radość,
                  tchnij we mnie moc.

                  Proszę Cię,
                  przyjdź.

                  I NASTĘPNY KAWALEK

                  Rozmowa 1618

                  W morzu żalu.
                  W morzu łez.
                  W morzu bezsęsu.
                  W morzu zmartwień.

                  W morzu…

                  Brak mi ciepła,
                  brak czułości,
                  brak miłości,
                  brak zrozumienia.

                  Brak mi…

                  W morzu kłopotów.
                  W morzu cierpienia.
                  W morzu kłamstw.
                  W morzu obłudy.

                  W morzu…

                  Zeby choć ktoś się zbliżył.

                  Nie!

                  Zeby choć ktoś zagadnął.

                  Nie!

                  Zeby…

                  Nie! Nie! Nie! Nie!

                  O d r z u c o n y

                  Tak! Tak! Tak! Tak!

                  G o r y c z

                  Tak! Tak! Tak! Tak!

                  Niech idzie!
                  Niech siedzi!
                  Niech leży!
                  Niech nawet umrze!

                  Niech! Niech! Niech! Niech!

                  Kto?
                  On!
                  On?
                  On!

                  A co On nas obchodzi?

                  Nic.

                  Chodźmy bracia, na nas czas!
                  Chodźmy.
                  A On?
                  On!
                  A On niech nawet umrze…
                  A co On nas obchodzi.

                  O d r z u c o n y

                  majx
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 18

                    Widzę, że tu wiele talentów się ukrywa na forum;) Macie wspaniałą wrażliwość. DDA ma swoje zalety;) Gratuluję odwagi i twórczości!

                    Stern
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 1070

                      zadanie za milion złotych – dda ma swoje zalety. wymień jedną…

                      21centuryman
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 139

                        kellerman27 zapisz:
                        „zadanie za milion złotych – dda ma swoje zalety. wymień jedną…”

                        A można więcej?

                        – wrażliwość
                        – wytrwałość
                        – zdolność do abstrakcyjnego, twórczego myślenia
                        – szeroko rozwinięta wyobraźnia
                        – lojalność
                        – wierność

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 47)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.