Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › na czym polega terapia
-
AutorWpisy
-
do czego ma mnie to doprowadzic
kiedy bede wiedziala ze to juz
juz po
na razie mam wrazenie ze robie kilka krokow do tylu
niby koncentruje sie na sobie
jak rozmawiam ze znajomymi
zwracaja mi uwage,ze zachowuje sie jak narcyz
tzn
skupiam sie za bardzo na sobie
boli mnie to
wczoraj powiedizalam
nie chcesz
nie sluchaj co mowie
terapia na tym polega
rzeczywiscie na tym
a moze na tym by innym dogadzacbo sie gubie
za dużo: myśli, założen, domysłow, obaw, pytan….. itd.
id¼ na terapię i korzystaj.
tak po prostu.
a co będzie to się okaże….
.
.Terapia ? … Najpierw sobie trzeba zadać pytanie – po co mi terapia ? )Odpowied¼ może być taka. – Bo mam problemy . ….. z życiem , ze soba , z przeszłościa … Terapeuta to taki " rzemieślnik " tyle że od "popsutych " ludzi 🙂 …. Jak naprawia ? …. Daje rady , ocenia , sugeruje , podpowiada , naprowadza , edukuje ….. W sumie terapia to przede wszystkim edukacja . Edukacja jak żyć . No i czego się boicie ? 🙂
Fuko, podobno terapia właśnie na tym też polega, że robi się krok do przodu, a dwa do tyłu… ja to też znam, i zawsze mnie troche wkurzało,że się cofam, a tu najważniejsze jest być cierpliwym w takim momencie, u mnie krucho z ta cierpliwościa…Ale teraz widzę, że jest w tym sens, że takie cofanie się jest potrzebne….
podobno czasem trzeba się cofnać, by zobaczyć,dostrzec, coś, co jest pod naszym nosem..
a wogole cofanie to zawsze jest RUCH!!A to najważniejsze..
😉Edytowany przez: _Julia_, w: 17.02.2007 13:04
ten wszedobylski krok do tylu…
co to znaczy dla Was?? co to w ogole jest ten krok do tylu?Edytowany przez: kezz, w: 17.02.2007 22:44
Ja dojrzewalem do terapii 5 lat.Najpierw uczestniczylem w mityngach.O terapii nie chcialem slyszeć,mialem niechęc do autorytetow.Wydaje mi sie ,ze terapia na poczatku zdrowienia nie kazdemu musi odpowiadać.Sa zreszta rozne rodzaje terapii.Myśle ,ze w niektorych przypadkach bardziej pilne jest odbudowanie poczucia wlasnej wartości a nie kazda terapia jest na tym skoncentrowana.
KEZZ napisał:
„ten wszedobylski krok do tylu…
co to znaczy dla Was?? co to w ogole jest ten krok do tylu?Edytowany przez: kezz, w: 17.02.2007 22:44”Wydaje mi sie, ze to jest to co teraz sie ze mna dzieje. Mianowicie taki jakby powrot do okresu przed terapia. Powrot w stare schematy, ktore przezywam teraz gorzej bo ze swiadomoscia ze to robie. Cieżko mi, mam nadzieje ze w koncu zbiore siły by powstać. Złoszcze sie sama na siebie a to jeszcze mnie pograża. Nawet zaczynam myslec ze dopada mnie jakaś depresja…sama nie wiem. Ale wiem, że własnie sie cofam. To tak jakbym sie bała sprobowac nowego i uciekam w to co juz znam. Bo to nowe jest niewiadome, niepewne, nieznane… 🙁
moze to rzeczywiscie o to chodzi? Sam juz nie wiem… tez tak mam teraz. Widze swoje leki jak na dloni, juz nie jestem super-Piotrkiem, ktory sobie ze wszystkim poradzi, jest wrecz odwrotnie – czuje ze sobie nie poradze z najprostszymi rzeczami… Powod? moze dlatego ze tych najprostszych i najbardziej podstawowych nigdy nie mozna bylo robic?
Przebieg terapii w sesjach terapeutyczno-rozwojowych dla DDA można podzielić na trzy fazy. W fazie pierwszej pacjenci dowiaduja się jak funkcjonuje rodzina alkoholowa, co się dzieje z dziećmi w niej wychowywanymi i w jaki sposob doświadczenia z dziecinstwa sa przenoszone w dorosłe życie. Każdy ma okazję indywidualnie prześledzić jak to było u niego, ktore z jego aktualnych problemow wywodza się z przeszłości i w jaki sposob powstały. Można by nazwać tę fazę edukacyjno-diagnostyczna, gdyby nie fakt, że już w tym momencie bardzo szybko rozwija się proces terapeutyczny – uzyskana wiedza odniesiona do własnej osoby pozwala zrozumieć i uporzadkować dotychczasowe przeżycia, wywołuje chęć dzielenia się nimi i budzi skrywane dotychczas uczucia.
Następnym etapem pracy jest głęboka praca psychoterapeutyczna. Jej szczegołowa tematyka zależy od pojawiajacych się indywidualnych problemow, aczkolwiek zwykle sa to sprawy zwiazane z rozliczaniem przeszłości. Powracaja doznane krzywdy i niezaspokojone potrzeby, duchy ważnych osob z przeszłości, a pacjenci staraja się spojrzeć na nie i uporać się z nimi z pozycji osoby dorosłej.
Wreszcie nadchodzi moment, kiedy można już zostawić za soba dziecinstwo i skupić się w pełni na aktualnym życiu. To ostatni, trzeci etap terapii nazywany przez nas porzadkowaniem obecnego życia. Każdy pacjent ma okazję do przyjrzenia się dokładnie rożnym obszarom własnego funkcjonowania pod katem tego, co mu się w nim podoba, a co nie. Następnie pacjenci układaja swoj własny plan rozwinięcia tego, co im się we własnym życiu podoba oraz zmiany tego, z czego sa niezadowoleni. Najczęściej to, co chca zmienić, to swoje miejsce w świecie. Często chodzi po prostu o to, by takie miejsce mieć, np. wyodrębnić je z całego mieszkania lub urzadzić własny pokoj. Czasem oznacza to uporzadkowanie tego, co robię, wyznaczenie granic między czasem na pracę, a czasem spędzanym z bliskimi i czasem dla siebie. Wiele dorosłych dzieci alkoholikow zaczyna wprowadzanie zmian w swoim życiu od zastanowienia się, kim jestem, a kim chciałbym być i jakim chciałbym być, co jest dla mnie naprawdę ważne w życiu. Mowiac po prostu, przeprowadzaja generalne porzadki.
Cele terapii DDA ogniskuja się wokoł aktualnego dorosłego życia. Chodzi o to by zostawić za soba dziecinstwo, rozstać się z nim, zmienić obraz samego siebie na adekwatny do aktualnej rzeczywistości oraz uporzadkować swoje obecne życie. Aby tego dokonać należy najpierw zmierzyć się z rożnymi trudnymi uczuciami i wspomnieniami, ale tak by moc poczuć swoja siłę i niezależność. Po wpływem takich doświadczen DDA zaczyna najczęściej patrzeć na sobie bardziej realistycznie niż dotychczas. DDA rozpoczynajac terapię maja w sobie dużo lęku, przed samym soba; boja się iż pod spodem odkryja potwora – kogoś niewartego kochania, egoistę, może nawet psychopatę. To, co spotykaja odkrywajac siebie w toku terapii okazuje się zgoła inne, choć nie zawsze jest to rożowy obraz. Ucza się widzieć siebie jako realnych ludzi, majacych w sobie czastkę dobra i zła, decydujacych o tym, ktora część siebie pokazuja czy daja innym. Ten realny obraz siebie zwykle jest bardziej pozytywny niż wizja siebie, jaka mieli przed terapia. ( Kucinska)
Wśrod pożadanych efektow terapii DDA Zosia Sobolewska wymienia uwolnienie się od poczucia krzywdy i innych urazow z dziecinstwa oraz nauczenie się konstruktywnych sposobow radzenia sobie z przykrymi emocjami. Najważniejszy jest chyba powrot do realnego życia, czyli bardziej bezpośredni kontakt z rzeczywistościa, bez uciekania się w fikcyjny świat i bez uzależnienia się od innych osob oraz otwarcie się na bliskie kontakty z lud¼mi i przeżywanie emocji z tym zwiazanych, bez lęku przed odrzuceniem.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.