Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › na czym polega terapia
-
AutorWpisy
-
Moze najpierw napisze o moim cofaniu sie do tylu uwazalam ze jest to totalne dno idiotyzm i beznadzieja po co mam cofac sie do tylu kiedy ja chce zyc normalnie do przodu jak kazdy czlowiek.
Lecz moje zycie nie wygladalo tak normalnie dziecinstwo nie bylo dziecinstwem, a wspomnienia staly sie moim koszmarem doroslego zycia.
Czesto budzilam sie w nocy zalana lzami bo przysnilo mi sie to co bylo, pozniej wytlumaczylam sobie ze moze lepiej nie spac absurd niesadzicie 🙂 ale nie spalam a jak zasypialam spalam po godzine dwie gora trzy bylam tak padnieta ze nawet nie mialam snow. Ale to mnie wykanczalo. A ja przeciez nie chcialam sie wykanczac tylko pomoc, poradzic.
Wiec dla mnie te cofanie ma to na celu abym rozliczyla sie z przeszloscia nauczyla sie z nia zyc bo nikt nie wymaze mi cudowna gumka wspomnien.Ma na celu wyposrodkowanie emocji zebym wiedziala ile dawac ile brac a nie zatracala sie banansujac raz na jedna bardziej raz na druga strone.
Kiedys chcialam od tak na raz pstryknieciem dloni bo przeciez wydawalo mi sie ze szybko mozna zmieniac.
Teraz wiem z doswiadczenia i z dobrych rad innych ze malymi kroczkami do celu, sukcesywnie ani sie zbyt nie podniecam ani sie zbyt nie pograzam jesli cos idzie nie tak.Jestem jak raczkujace dziecko ciagle mnie cos zaskakuje, ciagle zaskakuje sie sama 🙂
I choc wiem ze czasem atakuje mnie ta burza mysli emocji szarga mna i rozrywa siadam sobie ze swoimi myslami i ukladam je od poczatku po wolutku po malenku.
Nie wiem ile czasu mi to zajmie ale wiem ze nie moge pozostac sama nie moge i nie chce.
"Jestem tylko czlowiekiem,wiec dane jest mi bladzic" "Choc bladze staram sie odnalezc swoja droge, wlasciwa droge do szczescia"
Właśnie – Najważniejszy jest chyba powrot do realnego życia, czyli bardziej bezpośredni kontakt z
rzeczywistościa,- ( napisał Janusz) – i całkowicie się z tym zgadzam.
Do DDA trafiłam własnie dlatego, że moje zycie polegało na wymyslaniu sobie siebie jako kogoś innego ( okłamywałam siebie i innych do tego stopnia, że zaczęłam wierzyć w to co mowię).Ale kłamstwo ma krotkie nogi – sprawa się rypła ……………………………………
Może i dobrze – czuję ulgę , już nie muszę pamiętać co nagadałam – teraz uczę się siebie taka jaka jestem – prawdziwa .
Poznaję siebie i daję się poznać najbliższym , robię małe kroczki, ale do przodu – nie probuję zmieniać tego co było ( nie mam na to wpływu), probuję poznać smak życia realnego bez kłamstwa.
I to jest terapia – uświadamianie sobie, że życie jest ciagle przed nami i ze nie musimy byc skazani na wspomnienia beznadziejnego dziecinstwa.
Mysle że żeby dobrze odbierać terapię – trzeba przede wszystkim od chęci, jeśli naprawdę czegoś chcemy to napewno się uda – :laugh: :laugh: :laugh:
Bardzo w to wierzę.Czy ktoś z Was był w stanie sobie pomoc bez terapii ? Bo ja niestety nie mam możliwości z niej korzystać a żyć tak jak żyje już nie daję rady. 🙁
vento napisał:
„Czy ktoś z Was był w stanie sobie pomoc bez terapii ? Bo ja niestety nie mam możliwości z niej korzystać a żyć tak jak żyje już nie daję rady. :(”Myślę że, możesz sprobować siegnać do literatury (tu jest dział literatura na tej stronie). No i poszukać przyjaciela takiego, ktory by Cię wysłuchał i wspierał. No i my tu jesteśmy jeszcze na forum :rolleyes: Trzymaj sie ciepło 🙂
To propozycja ode mnie juz otworzyla sie przed Toba mozliwosc terapii czy z niej skorzystasz Twoj wybor.
Terapia w Szczecinie
Pan Jerzy Moroz, dyrektor OTU w Szczecinie przy ul. Ostrowskiej zaprasza chętnych do wzięcia udziału w psychoterapii DDA.
Terapia trwa 3 miesiace:
od czwartku do niedzieli w każdym miesiacu. £acznie 105 godzin psychoterapii (czwartek od g. 9.00 – 19.00, piatek od g. 9.00 – 19.00, sobota od g. 9.00 – 19.00 i niedziala od g. 9.00 – 14.00)Istnieje możliwość przyjmowania osob spoza Szczecina – ośrodek udostępnia miejsca do spania, materace, łazienkę z prysznicem, kuchnię i lodowkę.
Za terapię i ewentualny nocleg nie sa pobierane opłaty.
SP ZOZ Ośrodek Terapii Uzależnien od Alkoholu
w Szczecinie, ul. Ostrowska 7
http://www.otu.szczecin.pl otu@otu.szczecin.plPowodzenia Julia
Dzięki wielkie za odpowiedzi z ksiażkami probuje pracowac ale jak narazie cofam sie nie o dwa kroki tylko o lata świetlne (mam nadzieję że wszyscy tu macie racje że to normalne i tak ma być) a z ta terapia to naprawdę nie mogę (nie to że nie chcę) niestety moja sytuacja jest troszkę skomplikowana gdyż dla mojego męża dda to abstrakcja a jeśli już istnieje to jest to rownoznaczne z poważna choroba psychiczna. Dziękuje jeszcze raz za słowa otuchy.
Dzięki wielkie za odpowiedzi z ksiażkami probuje pracowac ale jak narazie cofam sie nie o dwa kroki tylko o lata świetlne (mam nadzieję że wszyscy tu macie racje że to normalne i tak ma być) a z ta terapia to naprawdę nie mogę (nie to że nie chcę) niestety moja sytuacja jest troszkę skomplikowana gdyż dla mojego męża dda to abstrakcja a jeśli już istnieje to jest to rownoznaczne z poważna choroba psychiczna. Dziękuje jeszcze raz za słowa otuchy.
To faktycznie naświetla sprawę….. jesteś uzależniona od męża , to on decyduje za Ciebie. ( vento to jego samochod ?)
Wiesz sytuacja jest troszkę bardziej skomplikowana ja sie przed nim nie płaszczę na kolanach i nie całuje po pupci ale mam syna i dla niego musze pojśc na pewien kompromis. Tam skad pochodzi moja druga połowa problem alkoholizmu nie istnieje więc pewnych rzeczy nie rozumie (choć nie przeczę mogłby chcieć sprobować). A vento tzn.wiatr Pozdrawiam
Wiesz sytuacja jest troszkę bardziej skomplikowana ja sie przed nim nie płaszczę na kolanach i nie całuje po pupci ale mam syna i dla niego musze pojśc na pewien kompromis. Tam skad pochodzi moja druga połowa problem alkoholizmu nie istnieje więc pewnych rzeczy nie rozumie (choć nie przeczę mogłby chcieć sprobować). A vento tzn.wiatr Pozdrawiam
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.