Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › nadzieji braklo nadzieji:( znieczulenie na milosc
-
AutorWpisy
-
Anonim
6 października 2007 o 19:01Liczba postów: 233Czemu pustka i znieczulenie przychodzi kiedy najmniej sie tego spodziewamy Bylam dzis w szpitalu gdzie lerzy moj narzeczony i co najsmieszniejsze lub najdziwniejsze w chwili kiedy sie dowiedzialam ze tam trafil splynelo to po mnie jak po kaczce Nieczulam komlpetnie nic zero Dzis kiedy go zobaczylam wydawao mi sie jakbym patrzyla na obcego czlowieka Az wstyd sie przyznac ale bardziej bylo mi zal i poplakalam sie patrzac na sarszych ludzi ktorzy lezeli na oddziale niz jego Na sam koniec przejechali w czozkiem z prosektorium ktore bylo obok i niemoge sie z tego otrzasnac….. Czuje sie pusta wypalona i wlasciwie nic nieczuje…. nadzieji braklo nadieji przeraza mnie starosc i smierc po co zyjemy skoro jestesmy skazani na cierpienie???
Ech… ja mam odwrotnie… bardzo przejęłam się na wieść o tym, że mój kolega jest w szpitalu, niby nic poważnego się nie stało, ale jednak… byłam roztrzęsiona.
I jak tu wypośrodkować emocje?Anonim
6 października 2007 o 19:38Liczba postów: 233Nieumiem tego zrozumiec poprostu nic nieczulam Niby go kocham ale czasem czuje jakbym nikogo niekochala Jakbym byla cieniem samotnym cienirm posrod ludzi Dlaczego ranimy tych ktorych kochamy?
O tak ja sobie zadaje to samo pytanie…. dlaczego ranimy ludzi których tak bardzo kochamy…
Anonim
6 października 2007 o 21:43Liczba postów: 233Moj terapelta powiedzial ze milosc zamyka sie w jednym slowie ….decyzja tylko dlaczego ja ciagle podejmuje zle decyzje ….hmmm
Witam 🙂 ja mysle sobie ze duzo jeszcze podejmiemy zlych decyzji….ale przydazy sie kilka dobrych tez …troche wyrazumialosci dla siebie edziatko..do popelniania bledow , nieadekwatnych emocji i wielu zakretow w glowie . Masz prawo czuc za wiele ..albo zupelnie nic …ja staram sie nie szarpac ze soba i mniej wymagac od siebie i o dziwo ta moja akceptacja moich swirkow 🙂 pomaga mi ….powodzonka zycze :):)
Myszko a znasz taki mechanizm jak zamrażanie uczuć? w części znależione w sieci jest artykuł na ten temat tzn link poczytaj … zrozumiesz siebie … porozmawiaj na bierząco o tym z terapeutką … a dlaczego piszesz, że spłynęło po Tobie? Stało się coś między wami? Sory, że tak drąże … jak nie chcesz nie pisz 😉 aaa … i polecam jeszcze książkę lęk przed bliskością
Edytowany przez: Netka, w: 2007/10/07 12:18
Anonim
7 października 2007 o 21:26Liczba postów: 233butterflylucy dziekuje za to co napisales/as Netka niszkodzi ze drazysz Tak znam to pojecie jestem w temacie jak najbardziej teorie mam odrobiona gorzej z praktyka Nie nic sie miendzy nami nie stalo i to jet najdziwniejsze zawsze bylam pierwsza do tego zeby pomagac i wogole a teraz zero wspolczucia:( a przeciez go kocham choc czasem juz sama niewiem co czuje I niemoge zrozumiec dlaczego wiecej wspolczucia mialam dla obcych ludzi niz dla niego:(
edziatko,Ja na Twoim miejscu dala bym sobie prawo do czucia i braku odczuwania. Nie ma co sie zadreczac. Daj sobie prawo do uczuc roznego rodzaju! i sie za nie nie obwiniaj. Poczekaj, spokojnie, to co ma przyjsc w postaci uczuc to przyjdzie. A jak nie przyjdzie to zaakceptuj taki sposob. Mysle, ze problem jest tez w tym, ze czesto myslimy sobie, ze powinnismy czuc w konkretny sposob, a tego nie robimy. I to jest problem. Ale pytanie: czy jest wlasciwy sposob na czucie? Kazdy ma prawo do indywidualnego odczuwania, zgodnego ze swoim stanem emocjonalnym i duchowym. Moze na ten moment nie jestes zdolna do odmiennego stanu i to Twoje jest Twoje prawo. Pozdrawiam
Hej,
rozumiem to doskonale. Też mam nieraz wrażenie, że nie mam uczuć w sobie… Niewiele rzeczy jest mnie w stanie wzruszyć, nie płaczę na "ładnych" filmach, na pogrzebach, nigdzie gdzie mógłby mnie ktoś zobaczyć. Becze jak mi się zbierze w samotności, bo to pomaga;)
Najlepiej byłoby żyć samotnie z dala od ludzi których możemy skrzywdzić – tylko tak sie nie da, bo ludzie żyją stadnie:) -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.