Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Nareszcie z powrotem :)

Przeglądasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
  • Autor
    Wpisy
  • eldda
    Uczestnik
      Liczba postów: 1077

      Cześć Wszystkim, brakowało mi tej strony !!!!

      pepa
      Uczestnik
        Liczba postów: 792

        Cześć Eldda 🙂
        Ja to pomyslałam przez chwilę, że oni to tak specjalnie, żebyś my się nie uzależnili:silly: 😉
        Ja mialam wyraźne oznaki odstawienia 🙂

        eldda
        Uczestnik
          Liczba postów: 1077

          pepa zapisz:

          Ja mialam wyraźne oznaki odstawienia :)”
          Ja też:laugh: , nawet szukałam sobie czegoś innego w zamian, ale to nie było to 🙂
          Ale ten czas "bez" był mimo wszystko korzystny bo rzeczywiście dobrze jest sobie radzić niezależnie od okoliczności 🙂
          Buziaki dniokobietowe 🙂

          Telimena
          Uczestnik
            Liczba postów: 267

            Też się dopisuję do klubu uzaleznionych :). Właziłam na tą strone po parę razy dziennie i ciągle tak samo byłam zła, że przestała działać. Jak dobrze, że znowu jesteście:).

            pepa
            Uczestnik
              Liczba postów: 792

              Oj, ja tez szukałam z tym samym skutkiem 🙂
              Ale u mnie niestety cofnęło sie bardzo cofnęło.:(
              Pierwszy raz, wreszcie miałam z kim pogadac a tu taka złosliwość losu…
              Moj chłop miał w tym czasie cięzkie zycie 😉
              Pozdrawiam wesoło 🙂

              eldda
              Uczestnik
                Liczba postów: 1077

                No, jest tu z kim pogadać, odzew jest od razu i można się wyżalić 🙂
                W czasie "przerwy" zaczęłam czytać De Mello więc nie trwałam odłogiem…
                Niesamowite jest, że pisze to czego już nieraz doświadczyłam więc utwierdza mnie w mojej drodze 🙂 Z drugiej strony czuję zamęt..

                pepa
                Uczestnik
                  Liczba postów: 792

                  Ja probowałam najpierw wymusić na męzu, żeby słuchał i myslał, co musiało skończyć się katastrofą i prawie się nie skończyło…
                  Potem w akcie ostatecznej desperacji zaczęłam naprawdę szukać terapeuty, bo miałam taki chaos w głowie, ze bez rozmowy bym zwariowała. No i napisałam maila, zeby się umowic na wizytę ale nikt nie odpowiedział. Muszę zadzwonić…
                  Wczoraj wieczorem, nieptrzebnie wdałam się w rozmowe z siostra, a poniewaz gadałyśmy na gadu nie mogła mnie zakrzyczec i przestraszyć więc za daleko zaszło, a w sumie to nic nie zaszło bo ona jest jak beton, strasznie się przedemną broni…

                  milkaa
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 136

                    I ja się tutaj podpisuję, razem z osobami, którym bardzo tego forum brakowało – setki razy dziennie wpisywałam adres i z rozżaleniem widziałam, że znów nic z tego… Dzięki, że jesteście, mało piszę tutaj, dużo czytam, bardzo mi pomagacie!

                  Przeglądasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
                  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.