Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › nie wiem co dalej.
-
AutorWpisy
-
Co to są Rosieki ? ……zoztaw ją …..moze też ma paskudny czas ….I nie wszystko wychodzi …..
janusz96 zapisz:
„Co to są Rosieki ? ……zoztaw ją …..moze też ma paskudny czas ….I nie wszystko wychodzi …..”Barbara Rosiek – Pamietnik Narkomanki, Pamiętnik Schizofreniczki..itp.
tam było to samo zdanie o tchórzach i martwych.
czytałem to mając..10lat.
pamiętam do dziś.Edytowany przez: BartDead, w: 2009/11/07 22:38
„BartDead zapisz:
to ma być żart?
nic nie wiesz na mój temat, nie denerwuj mnie dziś, proszę.jest sobota, od 10 godzin myslę, gdzie się podziewa moja matka.
chcesz pogadać?
moze mi dasz radę, lub cytat?????
to ma być żart?”Po pierwsze Ty tez mnie nie znasz, i nie chce mi sie tlumaczyc tego wszystkiego dlaczego to co napisales jest raczej smieszne ale ok.
Po drugie stwierdzam fakt. Podejmujesz decyzje o odejsciu z tego swiata, bo zycie jest trudne, ciezkie i w zasadzie nie ma wyjscia. Wiec popelniasz samobojstwo, by zakonczyc cierpienie. Wieksza odwaga jest pozostanie na ziemi niz odejscie. Moze to kiedys zrozumiesz jak wyjdziesz z depresji czego Ci zycze.
Podyskutowac moge, ale to teraz i przez krotko. ^^Fajnie, że jesteś. Nie jestem z Lodzi i nie pomogę Ci w tym temacie. Masz już za sobą doświadczenia z psychologami więc umiesz odróżnić ignoranta od tego prawdziwego. Jedno co Ci mogę podpowiedzieć, to szukaj raczej jakichś poradni dla DDA. Moja siostra chodzi do jakiegoś zwykłego psychologa i z jej depresją facet sobie nie poradził. Niby żle o nim nie mówiła, ale jednak lepiej nie jest.
To że masz stracha przed popełnieniem samobójstwa, to raczej normalne. Ja też mam. Tyle, że mnie dobijają duperele.Ale to nie jest dobre wyjście, bo dużo rzeczy może tylko pogorszyć.Gdzieś wyczytałam, że 1 samobójstwo to jest cios dla co najmniej 6 osób.No niestety, nie liczy się od 0 tylko od 6. Ty już taki cios przeżyłeś i wiesz jak to boli. Dlatego cieszę się, że jeszcze tu jesteś i szukasz pomocy dla siebie. Jakbyś teraz zaczął myśleć skąd masz wziążć te 6 osób, to mnie też dolicz jako 7. Naprawdę cieszę się, że się odezwałeś, chociaż z Twojego postu widzę, że zły jesteś.
Aha! Moja droga do sukcesu wygląda tak, że nie mam odwagi jeszcze gdzieś pójść i opowiadać o moim DDA. Dobra, jestem tchórzem i leniem… niech będzie. Ty widzę masz dużo większą determinację, więc może to Twoja droga do sukcesu tu się niedługo pojawi?
Dobra, to tyle na razie. Teraz możesz mi nawrzucaćAdresy masz w necie ….. a w kazdej chwili masz prawo dzwonić na 999…
nic nie rozumiecie…
czy moderacja w końcu usunie mi ten wątek?
zapewne NIE, bo to ładny materiał na podbicie statsów…
Edytowany przez: BartDead, w: 2009/11/07 23:08
Co nie zmienia faktu, ze chcemy zrozumiec… No coz nie chcesz rozmawiac. To powodzenia chociaz.
powodzenia…….
Edytowany przez: janusz96, w: 2009/11/07 23:13
niewazne zapisz:
„Co nie zmienia faktu, ze chcemy zrozumiec… No coz nie chcesz rozmawiac. To powodzenia chociaz.”chciałem, jakis czas temu zauważ, forumowicze zaczęli się gównem obrzucać tu mi w wątku…
a teraz mam płytkie wynurzenia, gdy naprawdę, chciałem tylko adres otrzymać konkretny.niemniej dzięki, myslę jednak, ze to daremne…
dajmy spokój z dramatyzowaniem, nie macie pojęcia, co się dzieje naokoło mnie i trudno mieć o to pretensje.
tylko nie mogę pojąć, po co jest ten site.prosty apel: darujmy sobie dalsze wpisy..
janusz96, dzięki dzięki, to miłe.
Edytowany przez: BartDead, w: 2009/11/07 23:24
A ja sobie nie mogę darować wpisu w TWOIM! wątku na TWOIM! kawałku forum.
ja Cie na przykład dobrze rozumiem, na pewno jest Ci źle, co ja piszę?… chu..wo, do dupy, masakra i w ogóle. Ale piszesz jakbyś był największym cierpiętnikiem na swiecie i nikt nie mógł Cię zrozumieć. A to nie prawda , bo pewnie połowa osób na tym forum chciała ze sobą skończyć, też miała bądź ma bardzo ciężko w życiu. Moim zdaniem w sumie to na początek padły już dla Ciebie dobre rady, na początek rozmowa ze specjalistą to dobry pomysł, najlepiej od DDA, a potem moze jakaś wyprowadzka. Tak naprawdę to czego oczekujesz? Ze mieszkając dalej ze swoją zapijaczoną matką i siedząc przed kompem cokolwiek zmienisz? Wkurwiasz się na nią, ale i tak jej pomagasz? Dlaczego? Po co Ci to? -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.