Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Niechęc do mężczyzn

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 23)
  • Autor
    Wpisy
  • Anonim
      Liczba postów: 20551

      bynajmniej nie chodzi tu o orientacje seksualna ;).
      Psycholog juz dawno probowal mi zwrocic uawge, ze odziedziczylam po swojej mamie jej niechec do mezczyzna a raczej to przekonanie, ze sa wiarolomni, nie mozna na nich polegać, jestesmy na nich skazane, coc bez nich byloby nam na swiecie lepiej, ze miara kobiety jest to jakiego przy swoim boku ma faceta, ze zwiazek to meka i uwiazanie, a tak naprawde faceta chodzi tylko o seks i zarcie, tak bardzo sie tego przez cale zycie trzymala i mimo, ze wmoim zyciu pojawialao sie wielu facetow, tak naprawde to nic prawdziwego chyba z zadnym z nich mnie nie laczyło, nienawidzilam ich, z drugiej strony mi ich brakowało, teskniłam i obwinialam siebie, ze nie potrafie sie bez nich obejsc i powstało w ten sposob zamkniete kolo

      Anonim
        Liczba postów: 20551

        jeszcze jedno, zawsze mialam wiecej kolegow niz kolezanek, wole pracowac wsrod mezczyzn- podobno znaczy to, ze tak czuje sie bezpieczniej, kolega nie zrobi mi krzywdy, nie musze sie angazowac w te znajomośc

        Anonim
          Liczba postów: 20551

          A ja się czasem zastanawiam, jak to jest z orientacja właśnie… I jeszcze z własna tożsamościa… Na przykład z wypieraniem swojej kobiecości… Nie zwracać na siebie uwagi, tylko nie to… A jeśli faceci wokoł, to byle nie do wzięcia – jeśli będa zajęci, to bezpieczniej. Nie będzie głupiej gadki, głupich popisow, rozwijania "pawiego ogona", zaczepek, chcenia ode mnie czegokolwiek, proby modyfikacji mojej osoby według własnych oczekiwan… Przekonanie wyniesione z rodziny: facetom się wszystko wybacza, zawsze spadaja na cztery łapy, sam fakt przyjścia chłopca na świat to powod do euforii "No, no, nazwisko nie zaginie!", zawsze we wszystkim usprawiedliwieni, mniejsze wymagania, o ile w ogole jakiekolwiek wymagania… Facet nie usłyszy, że jest leniwy albo głupi, kobieta – tak. Faceta moga ponieść emocje, kobiety – nie. Zachwyty, że on w ogole cokolwiek potrafi zrobić, choćby to była krzywo przybita listewka i nigdy nie dokonczony remont… A że ona coś potrafi? No to co, to przecież oczywiste, że ma umieć… Itepe, itede, itepe… I jeszcze to podskorne przekonanie, że dzieci (w domyśle: dziewczynek) się nie chwali, bo im się "w głowie przewroci", a wtedy to już prosta droga do jakiegoś wykolejenia. Dobrze się uczy? Nie sprawia kłopotow? To przecież oczywiste! Tym lepiej, przecież niewidzialne dziecko to najwygodniejszy w eksploatacji model. :blink:

          Anonim
            Liczba postów: 20551

            zaprzeczanie wlasnej kobiecosci- tak, ale raczej na zasadzie, ze moze wtedy zaden sie nie przyczepi z drugiej strony pretensje dlaczego sie nie przyczepiaja i wbijanie sobie do glowy, ze to przez to, ze jestem malo atrakcyjna, ignorowanie jakichkolwiek przejawow zainteresowania, ja np. obcinalam wslosy na baaardzo krotko, a jak wiadomo wlosy sa atrybutem kobiecosci, nienawidzilam moich wlosow, cala swoja zlosc i nienawisc wyladowywalam na mojej biednej glowie, takia forma destrukcji, no coz sa tacy co sie tna

            Zetka23
            Uczestnik
              Liczba postów: 82

              Dodałabym do tego jeszcze zniechęcanie faceta, ktory jakimś cudem przeforsuje te wszystkie mury i zasieki zaprzeczania kobiecości swojej upatrzonej wybranki :dry: unikanie, okłamywanie by widywać się jak najrzadziej, by rozmawiać jak najrzadziej, udawanie, że nie ma żadnego zainteresowania z mojej strony itp…

              A co do tych kolegow, to jest to czysta prawda. Ja też nigdy nie miałam jakiejś szczegolnie bliskiej przyjaciołki… (powiadaja, że dwie kobiety nigdy się nie dogadaja, bo żadna z nich nie słucha drugiej 😛 ) ale kolegow mam kilku, czuję się dobrze w ich towarzystwie… NA STOPIE TYLKO KOLE¯ENSKIEJ.. gdy wiem, że "nic mi z ich strony nie grozi" ech… :rolleyes:

              Zawsze marzyłam o starszym bracie… :laugh:

              Anonim
                Liczba postów: 20551

                czuje, ze ta nienawisc do mezczyzn byla ostatnim bastionem nienawisci we mnie-mam nadzieje

                Anonim
                  Liczba postów: 20551

                  nie wiem czy to bedzie w temacie, ale czytalyscie "dlaczego mezczyzni kochaja zołzy"?
                  ja probuje zdobyc ta ksiazke, nagle zrobila sie nieodostepna, hehe

                  Anonim
                    Liczba postów: 20551

                    czytalam, postaram sie prrzeslac, tylko musze ja znalezc, dawaj meila

                    Anonim
                      Liczba postów: 20551

                      zajebiscie :
                      p.gosia@interia.pl

                      angela
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 29

                        przepraszam że w tym watku, ale też bardzo proszę o tę ksiazkę
                        angelinaciborowska@o2.pl

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 23)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.