Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD nienawidze swiat out off

Przeglądasz 8 wpisów - od 11 do 18 (z 18)
  • Autor
    Wpisy
  • sellma
    Uczestnik
      Liczba postów: 27

      viator napisał:

      Na szczęście święta spędzę sam. Nie będzie żadnych karpi, pełnego stołu, opłatkow, choinek i innych tego typu pierduł. Będzie pizza, dobre wino i film na dvd. .”

      zazdroszcze. ja nie bardzo mam alternatywe.zreszta same swieta to juz pikus.trwaja dwa dni i moge wyjsc z domu.ale te cztery do swiat.masakra choc nie powiem.jak juz bede duza i znow sie wyprowadze od rodzicow, to pierwsze swieta spedze zapewne w ten sam sposob 🙂 w pizamie, z brudnymi talerzami w calej kuchni hehe.to bedzie zemsta swiateczna hue hueh
      ale i tak zazdroszcze Ci baaardzo. bo nie wystarczylo by mi dzis odwagi, zeby olac to wszystko i ich zostawic…samych na swieta. bo przeciez to RODZINNE SWIETA buech

      pat
      Uczestnik
        Liczba postów: 40

        Ja myślę, że święta sa cudowne. Choinka, kolędy, jedzonko… I co z tego że w tym roku też nie będę miała tych wymarzonych? Może za rok. Poczekam.

        Makenzen
        Uczestnik
          Liczba postów: 219

          Ja też uwielbiam ¦więta. Przy stole wigilijnym zawsze sa oprocz moich rodzicow i brata moi rodzice chrzestni – ciocia i wujek, ktorzy sa super i nie wiem co będzie, gdy mi ich kiedyś zabraknie, nie sa już młodzi. Poza tym będa to piewsze święta z nowym członkiem naszej rodziny – moja bratanica. W drugi dzien ¦wiat będzie jej chrzest.
          ¦więta to dla mnie rownież rodzinne i towarzyskie tradycje – m.in. kolędowanie w szpitalu, a tuż po ¦więtach nasze wspolne koncerty z pewna legenda polskiego rocka 🙂

          viator
          Uczestnik
            Liczba postów: 222

            sellma napisał:
            „"… bo nie wystarczylo by mi dzis odwagi, zeby olac to wszystko i ich zostawic…samych na swieta. bo przeciez to RODZINNE SWIETA buech…"”

            to może sprobuj zmienić myślenie. zamiast święta rodzinne to MOJE święta.
            co chcesz robić w ten weekend? na co masz ochotę? na siedzenie z rodzina? czy może chcesz pospać do południa? a może potem na spacer? a wieczorem uroczysta kolacja? a może mała profanacja i zamiast karpia pizza?

            na co na pewno nie masz ochoty? nie chcesz siedzieć z rodzina? ok. olej ich. tak po prostu. powiedz, że nie masz ochoty. bez tłumaczenia dlaczego. obraża się? no to co? przejdzie im za jakiś czas.

            potraktuj to jak SWOJE WłASNE święta.
            mi się chyba w tym roku uda.

            .
            .
            .

            anis79
            Uczestnik
              Liczba postów: 203

              Na myśl o świętach robi mi się niedobrze. Parę dni pieczenia, gotowania, gory żarcia, a po obowiazkowej wspolnej wigilii i tak każdy będzie je spędzał w swoim pokoju. No może zjemy jeszcze razem jakieś śniadanie lub obiad… He he 'rodzinne święta’ kon by się uśmiał!!!
              Ale nie o tym miało byc. Czuję się ostatnio tak nisko jak bakterie toczace pryzme gnoju (choć one może maja lepiej bo sa pożyteczne), a tu nagle mnie olśniło. Znalazłam pozytywny aspekt świat. Otoż większość firmowej poczty, ktora dostaję, to choć raz w roku nie sa super-pilne-nie-cierpiace-zwłoki-sprawy, tylko kartki świateczne. Spraw pilnych w poczcie jest jakieś 10% :laugh:

              P.S. No i w tivi będzie jedna z moich ulubionych tzw. komedii romantycznych.

              bahura_tovah
              Uczestnik
                Liczba postów: 256

                to, co dzieje się teraz w moim życiu, można nazwać jednym słowem: koszmar 🙁

                bywało inaczej- święta dla mnie oznaczaja zwycięstwo światła nad ciemnościa. w dzien przesilenia zimowego poganie oddawali cześć bogu słoncu. wraz z nadejściem chrześcijanstwa zmieniła się symbolika…B)
                od paru lat czas przedświateczny a potem też świateczny wiazał sie dla mnie z celebrowaniem światła… w domu ustawiałam świece małe i duże…
                stwarzało to magiczna atmosferę tym bardziej, że za oknem coraz dłużej panowały ciemności…
                do tego jeszcze herbatka z cynamonem i pomaranczowo- go¼dzikowa 'bombka’ ( pięknie pachnie)- i zima nie jest już taka straszna… ach, no i szukanie prezentow dla bliskich- czegoś, co mogłoby sprawić im wielka radość i być spełnieniem najskrytszych marzen ( coż- czasem tylko namiastka…) to też fajna sprawa…
                poza tym nauczyłam się też doceniać uroki sauny…

                ale w tym roku jest inaczej.
                sprobuje u rodzicow coś z siebie wykrzesać..mam nadzieję, że mi się uda…
                najchętniej zasnęłabym i spała aż do nowego roku….

                pozdrawiam wspołcierpiacych 😛

                Anonim
                  Liczba postów: 20551

                  „to, co dzieje się teraz w moim życiu, można nazwać jednym słowem: koszmar ”
                  niestety ja rownież "raduję" się tym kawałkiem swojego życia:dry:
                  mimo tego życzę uśmiechu szerokiegi i szczerego na bu¼ce i tam głębiej :laugh:
                  a Panu, Panie Vio…yhm…Viatorze zazdroszczę :rolleyes:
                  grubas rozentuzjazmowany jak cholera

                  Anonim
                    Liczba postów: 20551

                    Ja tam idę do prababki. Słabo słyszy i da się jakoś wytrzymać. Najgorzej, że będzie mi kazała ogladać pasterkę w tv.

                  Przeglądasz 8 wpisów - od 11 do 18 (z 18)
                  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.