Podczas terapii nie mogłam sobie przypomnieć wydarzeń z przeszłości, tylko takie najbardziej spektakularne pamiętam oraz te z dorosłego już życia. Teraz czytam o mechanizmach obronnych i może teraz uda mi się przypomnieć przypadki poniżenia i krzywdy z dzieciństwa oraz jakie uczucia mi towarzyszyły… Te uczucia wciąż wracają, jeśli przypomnienie sobie tego ma mi pomóc się z tym uporać to chcę to zrobić. Tata mnie poniżał, krzyczał, czasem bił a Mama nie dała takiej opieki jakiej potrzebowałam, często pozostawałam sama z problemami, nie byłam uczona życia. Poniżenie, odrzucenie i porzucenie a z drugiej strony izolacja od życia rodziców to większość mojego dzieciństwa…
Czy to dobrze przypomnieć sobie to wszystko, czy to możliwe, czy może lepiej się skoncentrować na usuwaniu objawów, które występują teraz?