Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Nowe miejsce …
-
AutorWpisy
-
Na wzrok mam taka rade
– najlepiej rozluzniac miesnie ktore poruszaja soczewka patrzac w dal
wtedy krotkowzrocznosc sie nie bedzie tak nasilalaA co do depresji to znam
ta pania dobrze i chetnie
bym sie z nia rozstal…
ale to taki jeszcze trojkacik z nerwica …jak sie czlowiek naczyta to …
nie wiem czy gorzej czy lepiej
chyba lepiej wiedziec niz nie ….bo jak sie wie to cos mozna poradzic, podzialac
a jak nie to taki bezwolny lisc niesiony pradem rzeki ….w tej pracy idzie mi jak po grudzie, powoli
to znaczy ja chcialbym szybciej:-)a jutro kolejna proba 🙂
Gonzo
Anonim
6 sierpnia 2007 o 09:10Liczba postów: 20551Dziekuje za rade, musze popróbowac , oczy nie są przyzwyczajone do tego sposobu patrzenia.
To jest wiec Was troje.Mysle, ze kazdy w głebi wie, co oznacza dla niego diagnoza. Z tą najwazniejsza jestem zaznajomiona i staram sie pracowac, jak tylko moge. Owszem są równiez inne zachwiania, lecz mysle, ze nie kieruja mna.Są sprawy, które pozoatwiam w innych obszarach. Sama choroba dla mnie to tylko objaw fizyczny, a zrodlo tkwi w innym miejscu. Jednym sposobem na pewno jest poglebianie wiedzy, co do fizycznych symptomow, lecz ja chciałabym staram sie szukac inaczej.Odnosic do tego, w jakim jestem stanie wewnetrznym i szukac indywidualnie. Kazda choroba jest inna i ma odmienny przebieg. Te, ktore uwazamy za typowo fizyczne, przebiegaja odmiennie, a co powiedziec o chorobach duszy? Na to nei ma ani diagniozy, ani recepty. Taki jest wiec moj sposób patrzenia na to, co chorego tkwi we mnie. Z tym, co "widzialne" bede pracowała z terapeuta i grupami wspracia, a dla mnie prawdziwa "praca" to ta, jaka musze podejmowac w swoim wnetrzu. ( choc mysle, ze obie te prace są jak sinusoidy, maja wspolne punkty przeciecia, lecz w odnisieniu do całości jest ich na prawde nie wiele …)Serdecznie pozdrawiam
Nie przyjażnij się zPanią Depresją trxymaj ją na dystans, niech się nie przyzwyczaja do Ciebie, bo złą kobietą jest,żadna z niej przyjaciolka.
Nawalilem troche w pracy, to znaczy wyglada ze to ja a tak naprawde to nie tylko moja sprawka.
Ale glowy mi szef nie urwal. Jest nauczka na nastepny raz…
:blink:
Ech…kazdemu sie to moze zdarzyc.Głowa do góry Gonzo.Pozdrawiam ciepło
Gonzo, nie licz na to,żenigdy nie popelnisz błędów.jestes tylko człowiekiem musisz dać sobie do tego prawo.Najgorsi pracownicy to perfekcjoniści, wierz mi bo byłam kiedyś szefem naprawedę dużej instytucji.:)
a dzisiaj poszlo troche do przodu i weczorem bede wiedzial wiecej 🙂
dziekuje Wam
Są to wiec dobre wiadomosci:) Powolutku…:) Wszytskiego dobrego! Pozdrawiam
Dostalem dzisiaj ochrzan w pracy..
Przypomne ze moj szef jest na urlopiejest jego szef …
ze pracuje po nocach jak nikogo nie ma
ze sie nie socjalizuje …
ze troche balaganie – prawda,
ze na poczatku nie wiedzalem czyja szafka jest czyja …
a oni to pamietaja przez miesiac caly …
ale ciesza sie z wynikow i ze tematowi jestem oddany….
nie bylo zle, wyruty byly konkretne i nie takie powlajace
do poprawienia…ale mi przykro troche …
bo staram jak moge …
a oni wypoczeci maja wymagania co do otoczki pracy …Ale to nie DDA, tulko jakies inne typy 🙂
Ordnung must sein …
Gonzo
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.