Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Nowe miejsce …

Przeglądasz 4 wpisy - od 41 do 44 (z 44)
  • Autor
    Wpisy
  • Gonzo
    Uczestnik
      Liczba postów: 512

      Bo mi sie duzo lepiej mysli, pracuje i w ogole,

      spokoj dookola, nie trzeba sie ludzmi przejmowac
      robie swoje 4 razy szybciej

      za dnia to najwyzej e-maile pisze i posty na to forum, i sie ruszyc z miejsca nie moge

      oni mnie chca wpasowac w ramki tutejsze zebym nie wystawal ..

      a ja tutaj przyjechalem zeby wystawac …

      balaganie ciut bo jestem potem padniety i zapominam…

      a poza tym ten nadmiernie rozwiniety mechanizm wyparcia 🙁

      i kolko sie zamyka…

      a ja chcialbym miec cos swojego, co nikt by mi nie niszczyl
      i zebym mogl sie tym cieszyc z kims …

      nauczylem sie pracowac wsrod zazdroszczacych, nie widze ich …
      nie zauwazam i to moze problem…

      kiepsko sie socjalizuje w pracy,
      poza jako tako czesto calkiem niezle …
      jak dobrze poznam …

      ale rzadko jak na moj wiek 🙂

      poza tym jak ja tego nie zrobie co robie to ktos inny to zrobi
      a taka szansa nie zdarza sie czesto …

      Gonzo

      luckra
      Uczestnik
        Liczba postów: 299

        Witaj, cierpliwie czekałam na to, co dopiszesz 🙂 Miło jest czytac relacje z minionych dni …Czasem sa one smutne, czasem wesołe, lecz najwaznijesze, ze sa czescia zycia.Serdecznie pozdrawiam

        Gonzo
        Uczestnik
          Liczba postów: 512

          mnie sie dzisiaj udalo zobaczyc wynik swojej pracy

          dobry…

          to jeszcze nie koniec…
          praca czeka
          gonzo

          Gonzo
          Uczestnik
            Liczba postów: 512

            Hmm..

            niedlugo bede musial wrocic…

            zajmowalem sie na tych praktykach glownie tym co sie w domu dzieje
            jakby cos sie mialo zmienic …

            mam jeszcze troche rzeczy do skonczenia ale efekt nie jest taki jak bym chcial, poki co.

            Mama pracuje, a nie moze sie wyrwac z domu, chyba ma w sobie duzo leku i depresji, zeby sprobowac samemu zyc …
            Nigdy nie mieszkala samotnie, moze dlatego…

            A ja chcialbym pomieszkac sam, nie musi byc bardzo komfortowo, lozko, schludna lazienka, budzik i laptop…

            i zero kontaktu z domem …
            jakgdyby nie istnieli

            mam malego kilkunastoletniego brata ktorego mi bardzo szkoda, on jest taka maskotka, rozjemca, przytula w klutniach, takie PPP, podaj przynies pozamiataj…
            a szkola sie nie zajmuje za bardzo

            mam tez sredniego, ale on jest ojca. ja go nie przekonam do niczego..

            babcia kiedys powiedzaial ze nic z niego nie bedzie, a on do tej babci jezdzi caly czas, i tam jest wspaniale
            w domu nie jest wspaniale
            bo chyba nikt nie chce juz zeby bylo
            i nikt nie wierzy ze mogloby byc
            nikt nie pamieta jak to jest …

            nie pomaga sen, nie pomaga bieganie,
            pomaga jeden serial, tylko troszeczke…

            chcialbym miec jakas prace i byc na swoim
            poleczyc sie z 10 lat i zaczac wtedy zyc…

            dlaczego takie zwykle rzeczy sa takie trudne…
            bo nikt nigdy nie pokazal ich dobrze …
            bo jak pokazywali to ja myslalem o tym co w domu sie dzieje

            przecviez ja sie z nikim nie kluce
            ucze sie rozmawiac, nie zawsze wychodzi
            probuje

            staram sie zarabiac ile moge…
            nie mam sily …

            staram sie dzialac mimo leku i takich tam …
            ale czasami rece same opadaja i "mowia" ze to bez sensu …

            tak chcilbym normalnie zyc, poogladac sobie cos milego,
            sluchac ptaszkow, pobiegac po lace …

            a nie tylko czekac az oni pojda do swoich pokoi …
            i bedzie mozna bezpiecznie przejsc…

            Gonzo

            Edytowany przez: gonzo, w: 2007/09/01 23:38

          Przeglądasz 4 wpisy - od 41 do 44 (z 44)
          • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.