Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Nowe miejsce …
-
AutorWpisy
-
Bo mi sie duzo lepiej mysli, pracuje i w ogole,
spokoj dookola, nie trzeba sie ludzmi przejmowac
robie swoje 4 razy szybciejza dnia to najwyzej e-maile pisze i posty na to forum, i sie ruszyc z miejsca nie moge
oni mnie chca wpasowac w ramki tutejsze zebym nie wystawal ..
a ja tutaj przyjechalem zeby wystawac …
balaganie ciut bo jestem potem padniety i zapominam…
a poza tym ten nadmiernie rozwiniety mechanizm wyparcia 🙁
i kolko sie zamyka…
a ja chcialbym miec cos swojego, co nikt by mi nie niszczyl
i zebym mogl sie tym cieszyc z kims …nauczylem sie pracowac wsrod zazdroszczacych, nie widze ich …
nie zauwazam i to moze problem…kiepsko sie socjalizuje w pracy,
poza jako tako czesto calkiem niezle …
jak dobrze poznam …ale rzadko jak na moj wiek 🙂
poza tym jak ja tego nie zrobie co robie to ktos inny to zrobi
a taka szansa nie zdarza sie czesto …Gonzo
Witaj, cierpliwie czekałam na to, co dopiszesz 🙂 Miło jest czytac relacje z minionych dni …Czasem sa one smutne, czasem wesołe, lecz najwaznijesze, ze sa czescia zycia.Serdecznie pozdrawiam
mnie sie dzisiaj udalo zobaczyc wynik swojej pracy
dobry…
to jeszcze nie koniec…
praca czeka
gonzoHmm..
niedlugo bede musial wrocic…
zajmowalem sie na tych praktykach glownie tym co sie w domu dzieje
jakby cos sie mialo zmienic …mam jeszcze troche rzeczy do skonczenia ale efekt nie jest taki jak bym chcial, poki co.
Mama pracuje, a nie moze sie wyrwac z domu, chyba ma w sobie duzo leku i depresji, zeby sprobowac samemu zyc …
Nigdy nie mieszkala samotnie, moze dlatego…A ja chcialbym pomieszkac sam, nie musi byc bardzo komfortowo, lozko, schludna lazienka, budzik i laptop…
i zero kontaktu z domem …
jakgdyby nie istnielimam malego kilkunastoletniego brata ktorego mi bardzo szkoda, on jest taka maskotka, rozjemca, przytula w klutniach, takie PPP, podaj przynies pozamiataj…
a szkola sie nie zajmuje za bardzomam tez sredniego, ale on jest ojca. ja go nie przekonam do niczego..
babcia kiedys powiedzaial ze nic z niego nie bedzie, a on do tej babci jezdzi caly czas, i tam jest wspaniale
w domu nie jest wspaniale
bo chyba nikt nie chce juz zeby bylo
i nikt nie wierzy ze mogloby byc
nikt nie pamieta jak to jest …nie pomaga sen, nie pomaga bieganie,
pomaga jeden serial, tylko troszeczke…chcialbym miec jakas prace i byc na swoim
poleczyc sie z 10 lat i zaczac wtedy zyc…dlaczego takie zwykle rzeczy sa takie trudne…
bo nikt nigdy nie pokazal ich dobrze …
bo jak pokazywali to ja myslalem o tym co w domu sie dziejeprzecviez ja sie z nikim nie kluce
ucze sie rozmawiac, nie zawsze wychodzi
probujestaram sie zarabiac ile moge…
nie mam sily …staram sie dzialac mimo leku i takich tam …
ale czasami rece same opadaja i "mowia" ze to bez sensu …tak chcilbym normalnie zyc, poogladac sobie cos milego,
sluchac ptaszkow, pobiegac po lace …a nie tylko czekac az oni pojda do swoich pokoi …
i bedzie mozna bezpiecznie przejsc…Gonzo
Edytowany przez: gonzo, w: 2007/09/01 23:38
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.