Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › O żałobie,,,
-
AutorWpisy
-
Dudi …. jak to czesto u mnie bywa 😉 …przeczytałem tylko Twoje pierwsze zdanie 🙁 Teraz dopiero złapałem sens całości …. jest OK …
Ja ie to mialam na myśli,Raczej chodziło mi o ucieczkę przed żałobą, o koniecznosci mobilizacji, wzięcia sie w garśc,wydaje mi się,że takie jest społeczne zapotrzebowanie,żaloba tak jak śmierc staje sie w społeczeństwie czymś wstydliwym….nie myślalam że jestemDDD, ale chyba tak.Myslałam też o dobrodziejstwie żałoby, tak jak o dobrodziejstwie płaczu, modlitwy,,,Rozumiesz mnie chyba.Ja teraz tak jak Dudi mam na zmiane uczucie żalu,żłości i ulgi.Ulgi po smierci matki, no tak właśnie jest.żałoba dotyczy też zalu za jakąs tam niespełnioną miłością,Bo ja nie odczuwam straty matki,ale stratę jakiejś takiej mojej instynktownej miłości do matki, ogólnie do matki …..Mój ojciec przed śmiercią był dla mnie naprawdę bardzo fajny….a matka nie było jej na to stać.Kiedyś na czacie żaliłam się dziewczynom,że nie mam siły iść odwiedzić jej w szpitalu, bo czułam się przez nią dalej dręczona tam,Nie mogę pozwolić żeby mnie dręczyła po śmierci.dlatego czarne ciuchy przynosza mi ulgę, a także to opowiadanie Wam w kółko o śmierci, o pogrzebie.to jest właśnie moja żałoba,
No to szacunek Janusz, że przeczytałeś choć pierwsze:laugh: Inteligentny z Ciebie facet, więc będę, jak wolisz, pisał do Ciebie tylko pierwszymi zdaniami:laugh: :laugh: Pozdrawiam.
PS: Też chciałbm być do końca dowcipny… W prosektorium najweselej jest wszak nad ranem:evil:
Dzięki 🙂 Dobry pomysł z tymi "pierwszymi zdaniami’ 🙂 A tak w ogóle , to moim marzeniem jest porozumiewanie telepatyczne….;)
Czesc! Moja matka zmarla 4 lata temu. Bylam z nia sama w szpitalu.Bylam pewna ze siostra jak sie dowie i wroci ze studiow, to mnie zabje. Bylam pewnaze ja jestem winn.Zawsza tak mnie traktowali,ze czulam ze mam racje, ale nie moglam to podtwierdzic. Czulam sie winna. OD dwoch lat spotykam sie z chlopakiem ktory mi opowiedzial o DDA. Ale teraz myslimy ze jestem DDD. Z tata mama sie rozwiodla kiedy mialam 3 lata, tylko sie klocili, ale nie pil, na ile znam.Malo znamy o DDD, czy macie jakies linki? Boje sie miec dzieci, bo bede ich wychowywac jak mama mnie.
Bliskość śmierci niczego nie zmienia, śmierć zmienia wszystko. Jak radzicie sobie z żałobą po rodzincu alkoholiku, kiedy całkiem spora część uczuć to…ulga? jak żałować śmierci kogoś kogo się nienawidziło? jak zbliżyć się do drugiego rodzica, który tę żałobę przeżywa, bo nie nienawidzi? i nie rozumie braku żałoby…
Są tacy herosi, którzy przez to przeszli? -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.