Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD obca wsrod ludzi

Przeglądasz 9 wpisów - od 1 do 9 (z 9)
  • Autor
    Wpisy
  • szczera
    Uczestnik
      Liczba postów: 61

      Jestem piewszy raz na tym forum. Jestem DDA – wiem o tym od 1999 roku . Troche czasu minelo. Uczeszczalam na terapie grupowe , na indywidualna chodze regularnie. Duzo sie zmienilo w moim zyciu – idzie ku lepszemu , ale co mnie nadal bardzo boli , ze caly czas czuje sie zle w relacjach z ludzmi. Nawet teraz piszac nie wiem czego mam sie spodziewac , jaka bedzie reakcja , czuje lek. Pracuje wiec otaczam sie grupa ludzi , czasami sie spotykamy , ale ja czuje sie obco , samotna , nie moge nawiazac blizszych wiezi . A do tego wszystkiego nadal nie rozumiem ich zachowan , nie wiem jak reagowac na niektore sytuacje . Czuje ze jakbym zniknela to nikt by nie zauwazyl , nie szukal , tak jakby wogole mnie nie bylo.

      Katarzynka21
      Uczestnik
        Liczba postów: 808

        ” Nawet teraz piszac nie wiem czego mam sie spodziewac , jaka bedzie reakcja , czuje lek. (…) A do tego wszystkiego nadal nie rozumiem ich zachowan , nie wiem jak reagowac na niektore sytuacje .”

        A po co masz sie czegos spodziewac ;-)? PO co sie zastanawiasz jaka bedzie reakcja? Dlaczego boisz sie reakcji innych? nawet jesli mialyby byc nie po Twojej mysli to co z tego? Co stracisz jak reakcja bedize nie taka jaka przewidzialas? Po co masz rozumiec zachowania innych ;-)?

        Ja tez nie wiem czego sie mam spodziewac po ludziach, nie mam pojecia jaka bedize ich reakcja itd, ale juz nie czuje leku

        Mysle, ze to dosc typowe zachowanie. Zyjac w rodzinie alkoholowej musimy nauczyc sie przewidywac sytuacje, zachowania, reakcje, bo musimy sie przygotowac na obrone, atak itd. Niestety przenosimy to na ludzi, ktorych kontrolowac juz tak do konca nie trzeba i to sprawia nam ogromna trudnosc. I kiedys tez odczuwalam ogromy lek, ale to z czasem moze przejsc. Zostan na forum. Pisz duzo. Czasem bedzie reakcja przychylna, czasem moze spotkasz sie z krytyka i naucz sie nie myslec o tym co inni zrobia, a raczej przyloz sie do tego co Ty chcesz przekazac 😉

        janusz96
        Uczestnik
          Liczba postów: 572

          Witaj ! …. luzik … 🙂 🙂 Kasią sie nie przejmuj ….jest ostatnio trochę spięta 😉

          Katarzynka21
          Uczestnik
            Liczba postów: 808

            😉 Janusz96, cos zaczepny jestes. Walka ?:evil:

            janusz96
            Uczestnik
              Liczba postów: 572

              Nie Kasiu , dzięki …. 🙂 …luzik .. 🙂 OK ?

              Katarzynka21
              Uczestnik
                Liczba postów: 808

                😉 To taki zarcik. Moze i z nizszej polki, ale zarcik 😉 Pewnie, ze luzik 😉 Pozdrawaim Januszku 😉

                Netka
                Uczestnik
                  Liczba postów: 512

                  witaj szczera 😉
                  Kasia ma rację, nie zakładaj z góry dziwnych scenariuszy … wiem – poczucie kontroli … lepiej założyć co będzie żeby móc lepiej zareagować, ale po co tak się zamęczać? Podejdź do tego spokojniej jak radzi Janusz … co ma być to będzie … wtedy zaczniesz się zastanawiać …
                  Hmmm a relacje z ludźmi … może to lęk przed tym, że jesteś "inna"? Nie potrzebnie się tak czujesz – otwórz się na innych …

                  Estera Milewska
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 542

                    Pamiętam, że był taki stary film, w którym facet miał mnóstwo kłopotów m.in. finansowych. W noc wigilijną uratował zrzuconego z nieba Anioła Stróża, który się topił. Powiedział temu Aniołowi, że byłoby lepiej, gdyby się nie urodził, dla wszystkich. I Anioł to sprawił. On w to nie wierzył, ale wracając do domu z przerażeniem odkrył, że jego dom to stara rudera, dzieci się nigdy nie urodziły, jego żona została starą, zgorzkniałą, wyśmiewaną panną. Jego kolega zginął w przeremblu, bo on go stamtąd nie wyciągnął, inny się chyba rozpił i zniszczył życie swojej rodzinie. Wtedy dopiero zrozumiał, czego chciał i zapragnął żyć. Anioł zwrócił mu życie. Teraz kiedy to przeczytasz zadaj sobie pytanie, czy naprawdę nikt by nie zauważył, gdybyś zniknęła?

                    a_brief
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 80

                      Jakby to było gdyby mnie nie było….. pytanie poniekąd filozoficzne o sens bytu… wierze ze każdy w życiu ma jakis cel, pomiędzy ludźmi wytwarzają sie więzi i sie zrywają…. czy to dobrze czy to źle tego nikt nie wie… ale po co mamy gdybać… zostawmy jasnowidzenie wróźkom…:-]

                    Przeglądasz 9 wpisów - od 1 do 9 (z 9)
                    • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.