Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Odcięcie od rodziny
-
AutorWpisy
-
Zdałam sobie sprawę, że potrzebuję kontaktu z szeroko pojętą rodziną, potrzebuję przeżywać przynależność. Jestem odcięta, częściowo na własne życzenie, bo nigdy nie byłam rodzinna. Ale też ta rodzina bliska wywoływała uczucie wstydu i wyparcia, w domu rodzinnym kiedyś alkohol, cioteczni bracia upośledzeni, ciotka pozbawiła moją mamę spadku po ich rodzicach, ciotka ze strony ojca mnie tłamsiła i moim zdaniem krzywdziła, dopiero od niedawna pozbyłam się urazu wobec niej, z siostrą moją kontakty bardzo rzadkie, swojej rodziny nie mam. Dopóki żyła babcia ze strony mamy to jakoś bylo ale od kilkunastu lat nie ma bliskich więzi i kontaktów. Chciałabym żeby było inaczej.Chciałabym poczuć się "swoja" w gronie "swoich"…
Wszystkim Forumowiczom życzę Szczęśliwego Nowego Roku !!!Eldda, Tobie również Szczęśliwego Nowego Roku życzę :):):):)
Edytowany przez: mase, w: 2012/12/31 20:56
Gonzopl zapisz:
„Witaj siostro. :)”
Super!!! Witaj 🙂
Mase, buziaczki przesyłam, ściskam 🙂Witaj, Eldda, niełatwy temat poruszyłaś. Satysfakcjonujące, wystarczająco aktywne życie rodzinne to pewnie marzenie każdego. Prawda czasem różni się jednak od marzeń, ale ma tę przewagę, że jest prawdą. Nie jest ona ułudą, która pryska jak bańka mydlana w konfrontacji z rzeczywistością, za to daje mocne podstawy, by działać. Pewien mój znakomity Kolega co raz przypomina mi, że nic się nie zmieni, jeśli nic się nie będzie robić w kierunku zmian 🙂
Czy wiesz już, z kim i jak chciałabyś spędzać czas w rodzinie, czy możesz liczyć na wzajemność osób, o których pomyślałaś, co jesteś w stanie zrobić w granicach możliwości Twoich "zasobów" rodzinnych? Te pytania mogą pomóc zbliżyć się do celu.
Pozdrawiam 🙂 -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.