Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › oficjalnie
-
AutorWpisy
-
jak radzicie sobie na gruncie oficjalnym? W pracy?
Ja biore wszystko za bardzo do siebie, denerwuje sie.
Czasami ludzie z ktorymi pracuje wzdychaja w stylu "o rany", bo maja czesto ode mnie zadania. I ja strasznie te ich reakcje znosze. Z jednej strony rozumowo wiem, ze to sa zarowno moje obowiazki i ich tez a z drugiej strony, wzdechniecie w stylu "och znowu ona, zawraca D…", wprowadzilo mnie w totalny paraliz, przestrach, stres, i pogryzlam palce siedzac w biurze (pelen profesjonalizm :laugh: ). Najpierw weszly emocje "ktos mnie nie lubi, ktos uwaza mnie za narzucajaca sie". A dopiero teraz jak tu pisze dochodzi do glosu rozum, ktory mowi "maja za to placone i nie ma to zwiazku z moja osoba". Ale czemu tak wszystko emocjonalnie biore, do siebie biore i reaguje nadmiernie na w rzeczywistosci proste sprawy?No nie wiem, sam osobiście nie wyznaczałem nikomu zadań nigdy. Natomiast irytowali mnie ludzie, którym tak ciężko było cokolwiek zrobić. Najwyraźniej uważali, że to bardzo niesprawiedliwie, że w pracy trzeba pracować, że mają jakieś obowiążki itd. Z takimi ludźmi się ciężko pracuje w zespole, gdzie wykonanie zadań zależy od wielu, różnych osób. Mi osobiście zawsze wydawało się takie oczywiste, że mam jakieś obowiązki jestem za coś odpowiedzialny itd.
Inna sprawa, że przełożony z taką mentałnością pod tytułem "co to nie ja, och jaki to ja jestem wspaniały, nigdy się nie mylę, ja jestem panem i władcą, jestem twoim przełożonym a więc twoim panem i nie masz nic do gadania, empatia jest dla frajerów, ja nigdy nie jestem winny – to wy sie dajecie itd itp – wiecie, o co chodzi" to chyba najgorsze co może być. Jednak z własnego doświadczenia wiem, że często zdarza się że właśnie tacy ludzie często sprawują funkcje kierownicze i uważam, że to jest kategoryczny błąd. Pracowałem już trochę, to tu, to tam i z tego co zauważyłem, to wiele zależy przede wszystkim od osoby na samej górze. Przełożony powinien moim zdaniem, rozmawiać z pracownikiem w sposób uprzejmy, szanując druga osobę – jeśli tak nie potrafi lub nie chce, to moim zdaniem zwykła niedojda z niego, a nie przełożony.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.