Witamy › Fora › Szukam Ciebie › Opolskie
-
AutorWpisy
-
Witam…ostatnio przechodze ciezki okres w zyciu i załamanie zastanawiam sie nad terapia DDA ale chciałbym poznac ludzi podobnych do mnie? tzn z moimi problemami moze u was dostane troszke zrozumienia i wsparcia i moze ktos mi wytłumaczy na czym polega ta terapia? z gpory dziekuje
Witaj,
nie wiem, czy takie informacje będą dla Ciebie pomocne, ale jeśli chodzi o wsparcie dla DDA to w Opolu działa samopomocowa grupa wsparcia przy Xaverianum na ulicy Czaplaka. Jeśli chodzi o profesjonalną terapię to pomocy możesz szukać w ośrodku przy ulicy Głogowskiej 25.Pozdrawiam,
AngelikaA czy do tej terapii potrzebuje jakies skierowanie?
Dokucza mi też samotność wiec jesli ktoś chciałby nawiązac kontak bedzie mi miło 🙂A czemu chcesz pójść na terapię? Głownie z powodu samotności?
Z tego co się orientuję terapia w Wojewódzkim Ośrodku Terapii w Opole, (ul.Głogowska 25B) może być refundowana przez NFZ, ale jak to wygląda "formalnie" to nie wiem. musiałbyś zadzwonić i zapytać (numer tel. 0774552535).
nie ukrywam że ostatnio samotność strasznie mnie męczy nie mozna porozmawiać o swoich problemach z nikim w domu sie nie układa brak pracy straszne zwatpienie w siebie brak wiary siły sam nie wiem czy powinnienem isc na ta terapie ogólnie czuje bezradność ale nie chce sie poddać….dziekuje za info
Trochę dużo problemów jak na jedną osobę. Połączenie: problemy + brak wsparcia w bliskich wydaje mi się najgorszym z możliwych? Dlaczego nie masz z kim porozmawiać? A rodzina? Dziewczyna? Znajomi? Co się stało, że nagle straciłeś w nich wsparcie?
to jest pewnie jeszcze nic ogólnie dziecinstwo miałem nienajlepsze matka alkoholiczka ojca nie znałem podobno zapił sie na śmierc…wogóle nie miałem dziecinstwa miłosci itd póxniej dom dziecka wiec tu tez czas bez miłosci itd jest to uczucie odrzucenia czuje sie jakos gorszy od wszystkich moze przez te lata wysmiewania ze sie jest w domu dziecka itd póxniej adopcja wszystko pieknie wkoncu rodzina w Mamie mam oparcie tata nie ma pojecia co ze mna sie dzieje bo sam ma problem ze soba i niedostrzega nic…mama stara sie ale czasami wydaje mi sie ze nie rozumie mnie do konca …całe zycie prawie czuje sie samotny dziewczyna była 3 lata temu powazny zwiazek dałem z siebie wszystko całe serce starałem sie a i tak to było dla niej za mało wiec zakonczyłem to bo nie miało sensu jesli jedna strona daje z siebie wszystko druga tylko bierze…ale to tez odbiło sie na mnie wziałem to do siebie ze ze mna cos nie tak itd później zaczałem zyc wbrew swojej woli nie chciałem by juz ktos mnie skrzywdził a chyba sam siebie skrzywdziłem teraz najmocniej bo nie potrafie sam siebie polubic pokochac ;/ brakuej mi wiary w siebie zapędziłem sie w dół z którego sam nie umiem wyjsc choc bardzo chce znajomi ? nie rozumieja nie przesli to co ja a po drugie słysze ze przesadzam albo juz sam nie chce ich zniechecac do siebie tak naprawde moze nawet nie mam takiego przyjaciela ktos wysłucha bo wysłucha bo jest miły i tyle
czasami czuje że ze mna naprawde coś nie tak człoiweik chce tylko być szczesliwym jakos a wszystko układa sie jakos wrogo do mnie kazda porazka mnie załamuje teraz mam problem ze znalezieniem pracy i ciagle mysle ze nic nie umiem ze sie nie sprawdze wiec nie próbuje juz nie szukam ;/ musze wszystko zmienic zycie swoje zacząc od nowa bo chce wiem jak chce zyc co od zycia chce ale nie potrafie nic w tym kierunku zrobic 🙁 boje sie porazki rozczarowania chyba zawysokie progi sobie postawiłem i teraz kiedy zawiodłem sam siebie juz nie potrafie ruszyc
Patrzysz na wszystko przez pryzmat dzieciństwa – i nie jest to błędem. Dzieciństwo ma ogromny wpływ na to jakimi ludźmi jesteśmy gdy dorośniemy. Ile miałeś lat gdy znalazłeś się w domu dziecka? I dlaczego to się stało? Po jakim czasie zostałeś adoptowany? (oczywiście, jeśli jakieś pytania wydaja ci się wścipskie, albo po prostu nie chcesz na nie odpowiadać to pomiń je). Piszesz, że wszyscy wyśmiewali się z Ciebie, bo wychowałeś się w bidulu. A ty? Myślisz, że mieli racje? Ze jesteś winny tegom że nie miałeś prawdziwej rodziny? Ze te lata w domu dziecka zrobiły z Ciebie gorszego człowieka?
A teraz popatrz na swoje życie troszkę inaczej… chyba jednak miałeś troszkę szczęścia: nie każdy dostaje sie do rodziny adopcyjnej. Coś musiało w Tobie być co spowodowało, że pokochali Cię obcy ludzie 🙂
Związek? Może i nie wyszło… ale był to jakiś nowy, inny rozdział w Twoim zyciu. Widaje mi się, że szukasz winnego rozstania. niepotrzebie. Czasami tak się dzieje. Nie każdy przecież związek kończy się przed ołtarzem 😉
I nie zapominaj, że sam kreujesz siebie, to jaki jesteś. Nic nie piszesz o swoich pasjach. Co dodaje Ci powera? Co sprawia Ci radość? wymień mi choć 3 rzeczy, które sprawiają, że jesteś szczęśliwy 🙂 -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.