Witamy Fora Szukam Ciebie Pierwszy raz

Przeglądasz 7 wpisów - od 11 do 17 (z 17)
  • Autor
    Wpisy
  • orchidea
    Uczestnik
      Liczba postów: 31

      Witajcie 🙂 .
      Widzę, że powolij nas przybywa. Cieszę się, bo w grupie zawsze raźniej (przynajmniej z mojego punktu widzenia).

      Co do miejsca, w którym się obecnie znajduję, mogę jedynie stwierdzić, że nieco jestem dalej niż na samym początku … ale jednak na początku odkrywania siebie samej i akceptowania własnych wad. Bo chyba to warunek konieczny (tak czuję), aby się zmienić. Co ciekawe, to to, że zaczynam też widzieć inne osoby i jednocześnie akceptować je takimi, jakimi są. W ten sposób mniej komplikuję sobie życie i zapobiegam nieporozumieniom.

      Pozdrawiam

      Ajsza
      Uczestnik
        Liczba postów: 8

        Witam serdecznie. Nie odzywałam się przez dłuższy czas, bo tak naprawdę mam niewiele czasu.
        U mnie przez ten czas coś się zmieniło. Stosunkowo niedawno sama sobie postawiłam diagnozę DDA na podstawie tego co znalazłam na tej stronie, kojarząc swoje trudności emcjonalne z tym, że mój ojciec był alkoholikiem, że rodzina była rozbita i że poniosłam emocjonalne szkody związane z utratą bezpieczeństwa, ojaca itd. itp. Byłam umówiona na terapię, ale pani psycholog na pierwszej rozmowie nie zakwalifikowała mnie do terapii, ponieważ stwierdziła, że skoro nie wychowywałm się z ojcem alkoholikiem (rozwód rodziców) i nie kontaktowłam się z nim, to nie może mnie objąć terapią. Natomiast powinnam znależć sobie innego psychologa z którym przepracuję swój kontakt z matką. Stwierdziła, że ja jestem bardziej DDD.
        Odczucia: odrzucenie, niepewność i jakieś zagubienie. Co dalej?. Szczerze powiedziawszy jakoś nie mam siły znowu szukać psychologa, zaczynam się skłaniać do opcji "muszę poradzić sobie sama" Czuję się zagubiona, niepewna. I jakoś nie umiem się pogodzić z tym, że ja nie jestem DDA, skoro miałam ojca alkoholika.
        Może któraś z was (mam na myśli te osoby, które znalazły się w tej naszej zbliżonej wiekiem grupie) wie o co w tym chodzi? Ja się zgubiłam.
        MYślę Małgosiu, że najlepszą formą kontaktu będzie to forum lub maile. Jeżeli jesteś zainteresowana, to podaj swój adres.
        Pozdrawiam.

        Edytowany przez: ajsza, w: 2008/11/06 18:33

        Ajsza
        Uczestnik
          Liczba postów: 8

          Kiya – ja również dobijam do 40 i również jestem nadopiekuńczą a pewnie i toksyczną mamą. I jeszcze jestem toksyczną żoną i sama dla siebie też jestem toksyczna. Pisząc to, tak trochę sie śmieję – bo to co napisałam wygląda trochę paradoksalnie, ale jest w tym dużo prawdy.
          Kiya – to chyba od Ciebie uzyskiwałam te wspaniałe porady dla nadopiekuńczej matki na tym forum. Jeśli tak, to muszę napisać, że były trafne i naprawdę dobre. Skoro odnalazłyśmy się w tej samej grupie wiekowej to z tobą również, podobnie jak i z innymi chętnie nawiązałabym bliższy kontakt i prowadziła wymianę doświadczeń związanych też z byciem mamą i z problemami rodzicielskimi. Co Ty na to? Czekam na odpowiedż.

          kiya
          Uczestnik
            Liczba postów: 22

            Witam
            Ajsza, miło mi jeśli na coś przydały Ci się moje wskazówki i choć troszkę pomogły. Chętnie nawiąże bliższy kontakt.
            pozdrawiam

            orchidea
            Uczestnik
              Liczba postów: 31

              Witajcie.
              Ajsza, czytając Twój opis "jestem nadopiekuńczą a pewnie i toksyczną mamą. I jeszcze jestem toksyczną żoną i sama dla siebie też jestem toksyczna.", zobaczyłam siebie opisywaną słowami dzieci, męża i swoimi. Zabrakło mi tylko na koniec zdania "przepraszam, że żyję", które wiele razy wałkowałam przez paredziesiąt lat mojego życia na różne sposoby, i wcale mi do śmiechu nie jest :blink:

              B. chętnie dołączę się do Waszych rozmów dot. dzieci.W którym dziale je prowadzicie? Mam niestety ogromne problemy w porozumiewaniu się z (już dużymi) moimi pociechami.

              Co do diagnoz psychologów, gdy pierwszy raz trafiłam do jednego na dywanik, po krótkim wywiadzie usłyszałam: pani mąż nie pije, nie bije, nie robi awantur, pomaga … wszystko jest w porządku. Może pani ewentualnie przejść się do psychiatry, żeby przepisał tabletki uspakajające. Grzecznie udałam się po tabletki, których nigdy nie zażyłam. Dziś mogę stwierdzić, że ta "psycholożka" minęła się z powołaniem.
              Ajsza, "nie wychowywałaś się z ojcem", tzn. nie mieszkałaś nigdy z nim pod wspólnym dachem i nigdy się z nim nie kontaktowałaś? Diagnoza Twojej psycholog zaciekawiła mnie, bo moje dzieci mają kłopoty, gdyż dziadkowie, z powodu nadużywania alkoholu, spaczyli zachowania własnych dzieci.

              Pozdrawiam

              orchidea
              Uczestnik
                Liczba postów: 31

                Witajcie serdecznie po dłuższej przerwie. 🙂
                Przede wszystkim życzę Wam wszystkiego co najlepsze w tym Nowym 2009 Roku.

                Właśnie kolejny raz przeczytałam nasze posty i dochodzę do smutnego wniosku, że łatwiej mi się pisze niż wdraża moje "mądrości" w życie.
                Kiya, miło, że podzieliłaś się swoimi uwagami w temacie kontaktów z dziećmi. Mi one też się przydadzą.

                Pozdrawiam serdecznie.

                P.S.
                Czy te nry gadu, z postów powyżej, są aktualne?

                Edytowany przez: orchidea, w: 2009/01/11 15:07

                kiya
                Uczestnik
                  Liczba postów: 22

                  Witam 😉
                  Ja również życzę Wam wszystkiego dobrego w nowym 2009, a czy będzie lepszy w dużej mierze zależny od nas :))
                  Wiem Orchideo, że łatwo się pisze, nawet łatwo mówi, lecz trudno czasami zastosować nam te mądrości w praktyce. Wymaga to przede wszystkim naszej samokontroli, tak szybko się irytujemy, nie chcąc powielać błędów naszych rodziców często postępujemy jak oni. Wymagamy zbyt dużo od naszych maluchów, a przecież dzieciństwo ma swoje prawa 😉

                  Ps. Trudno mi mówić o innych numerkach gg, mój jest jak najbardziej aktualny;)

                  Pozdrawiam:)

                  Edytowany przez: kiya, w: 2009/01/11 21:11

                Przeglądasz 7 wpisów - od 11 do 17 (z 17)
                • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.