Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Pierwszy raz na meetingu

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 13)
  • Autor
    Wpisy
  • Gonzo
    Uczestnik
      Liczba postów: 512

      Dzisiaj byłem pierwszy raz na meetingu,
      nikt nie wyzywał, nie kpił, nie ubliżał
      Wszyscy słuchali po kolei, tacy nieidealni, normalni …

      Gonzo

      Katarzynka21
      Uczestnik
        Liczba postów: 808

        😉 To milo slyszec 😉 Powodzenia!

        sonet2
        Uczestnik
          Liczba postów: 96

          Pierwszy raz zawsze jest najgorszy, później okazuję się, że to najlepsze co mogliśmy zrobić.
          Pamiętam swój pierwszy raz, jakieś 17 lat temu, nie zapomnę tego nigdy, a co najlepsze to chciałem więcej i więcej.

          Gonzo
          Uczestnik
            Liczba postów: 512

            Tak myślę że po którymś razie, powiem mojemu ojcu ze ja go nie nienawidzę …

            tylko ze przez 20-pare lat nie zdążyłem go poznać, bo zawsze mnie poniżał i gnębił, a nigdy nie miał najmniejszej ochoty spędzić ze mną czas…

            i już nie będę sie przejmował moimi uczuciami do niego bo to w sumie obcy człowiek któremu trzeba wszystko podać i jak mu się podoba to znieważy bądź udeży …

            I będę żył swoim życiem…

            Gonzo
            Uczestnik
              Liczba postów: 512

              Tak myślę że po którymś razie, powiem mojemu ojcu ze ja go nie nienawidzę …

              tylko ze przez 20-pare lat nie zdążyłem go poznać, bo zawsze mnie poniżał i gnębił, a nigdy nie miał najmniejszej ochoty spędzić ze mną czas…

              i już nie będę sie przejmował moimi uczuciami do niego bo to w sumie obcy człowiek któremu trzeba wszystko podać i jak mu się podoba to znieważy bądź udeży …

              I będę żył swoim życiem…

              Hulek1977
              Uczestnik
                Liczba postów: 2

                Kiedys trza zrobic ten pierwszy krok, ja tak własnie uczyniłem wczoraj. szedłem z wielkim starchem , tak jak idę przez swoje zycie, a tam .. otwartośc, szczerośc , szacunek, wartosci ktoruch nigdy nie mialem w domu. Nie ma krzyku , wrzasku , kazdy słucha , nie ocenia…. Wrócę tam na pewno
                Pozdrawiam

                babsy
                Uczestnik
                  Liczba postów: 155

                  Wiem, że to dziwne, ale nie mogę znaleźć mityngu DDA w swoich okolicach (Warszawa- Zoliborz, ale mogą być też przyległe dzielnice). A bardzo chętnie bym poszła!
                  Chciałabym przebaczyć ojcu, ale póki co zupełnie sobie tego nie wyobrażam.Pewnie dlatego, ze dopiero zaczęłam terapię. Poza tym mój ojciec twierdzi, że wszystko jest OK. I z zewnątrz rzeczywiście tak jest! W końcu nigdy nikogo nie uderzył, nie był agresywny, nie było awantur, przepijania pensji, molestowania seksualnego, a że facet przychodził raz na jakiś czas urżnięty z pracy, że się pokątnie napił piwa czy setki wódki (ostatnimi czasy robi to chyba codziennie), to co takiego? W końcu każdy normalny facet nie stroni od alkoholu- to takie męskie, taki sposób radzenia sobie z ciężkim życiem. Taki artystyczny sposób, nieprawdaż, wiecie, ból istnienia i te sprawy… A że mi było wstyd, jak upijał się przy rodzinnym stole i bredził głupoty, że nienawidziłam go po wódzie, że bałam się awantur w "dzień po", ze wysłuchiwałam jako kilkuletnie dziecko żalów matki… No przecież nic takiego się nie stało! Przecież gdy było trzeba, to załatwił mi basen, miejsce na kursie niemieckiego i zagraniczny wyjazd organizowany przez jego pracodawcę. Był kochanym ojcem…Więc skąd to moje rozdwojenie jaźni?
                  Nie umiem z nim rozmawiać. Był wiecznie nieobecny, nie umiał mnie wychowywać, choć było parę rzeczy, które robiłam TYLKO z nim (np jazda na łyżwach). Ale rozmawiać z nim nie umiem. On zdaje się być niezdolny do "głębszych" rozmów. A jeśli chodzi o alkohol, to albo zaprzecza, albo ucina rozmowę w zarodku, albo się denerwuje i wychodzi z trzaskiem drzwi…

                  Gonzo
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 512

                    Droga Babsy!

                    To świetnie ze zauważyłaś już teraz ze coś jest nie tak.

                    Alkohol to zazwyczaj tylko przykrywka,
                    a uzależnienia sa rożne ale mimo to podobne.

                    Możesz asertywnie zaproponować tacie ze wizyta u secjalisty lekarza psyciatry lub psychologa,( do tego pierwszego nie trzeba skierowania)
                    spowodowalaby ze sie bedzie mniej martwił i przejdą mu smutki

                    Nawet jeśli nie pójdzie od razu to może sie zastanowi.
                    Samemu tez warto sie przejść żeby dowiedzieć sie co robić a czego nie
                    to sa sympatyczni ludzie.

                    Pozdrawiam Gonzo

                    Anonim
                      Liczba postów: 233

                      tacy nieidealni, normalni …

                      Tacy zyciowi? Bliscy?

                      Edytowany przez: edziatko, w: 2008/01/27 11:19

                      sonet2
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 96

                        Gonzo, nie można proponować nikomu aby poszedł sam na spotkanie.
                        Każdy musi to zrozumieć sam. Każdy ma innego doła,czy inaczej ma swoje dno. Jedni wypijają i przepijają wszystko tracąc, inni inteligentnie pija i mają wszystko oprócz swojej duszy. Kiedy usłyszałem od swojej mamy informację, słuchaj idę się leczyć, to śmiałem się chyba z trzy dni, nie mogłem w to uwierzyć. Na pierwszy mój miting poszedłem tylko dlatego, że mama powiedziała, że będzie za darmo ciasto i są ładne dziewczyny, a nie dlatego, że chciałem coś z sobą zrobić. Dopiero po kilku spotkaniach tak naprawdę zrozumiałem z czym to się je. Na początku wogóle mi się to niepodobało, wszyscy jakby mówili o mnie, nie do mnie. To wszystko zmienia się latami. Nawet teraz po 17 latach od pierwszego spotkani, a byłem już naprawdę na wielu, zrozumiałem co to znaczy problem alkoholowy, aczkolwiek nadal się uczę.

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 13)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.