Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Po co żyć?

Przeglądasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
  • Autor
    Wpisy
  • tamaryszek
    Uczestnik
      Liczba postów: 148

      Cześć,
      witam wszystkich, jestem tu nowa i jestem DDA. Kiedyś myślalam, że wszystko to moja wina,ale odkąd przełamałam wewnętrzny wstyd i wreszcie poszłam do psychologa, dotarły do mnie zupełnie oczywiste fakty, których wcześniej nie widziałam. Niestety zbyt późno poszłam na wizytę do psychologa,tak myślę, schrzaniłam swoje życie, nie wiem, czy da się jeszcze coś zmienić na lepsze. Powinnam odizolować się od rodziców, bo obydwoje skutecznie podcięli mi skrzydła,każde na swój sposób, ale nie potrafię. Ojciec mógłby dla mnie nie istnieć. Mam do niego żal, że zniszczył naszą rodzinę swoim piciem, ale żal mi matki. Nie potrafie emocjonalnie rozejśc się z nią. Wiem, że sama jest też DDA, że wiele przeszła, ale mam do niej żal, że za blisko mnie trzymała, nie pozwalając rozwinąć skrzydeł. Zupełnie jakby się bała, nie miała do mnie zaufania. Byłam przyzwyczajona do tego od dziecka. I to zaważyło na tym, że gdy wreszcie udało mi się wypłynąć na szerokie wody i otworzyła się przede mną jedyna i niepowtarzalna szansa na odmianę losu. to ja stchórzyłam i wróciłam.Zawsze też, gdy byłam poza domem towarzyszył mi nieustanny lęk o to, co dzieje się w domu. Dziś bardzo żałuję tej decyzji, miałabym świetny, wymarzony zawód, dobrą pracę i byłabym niezależna. Moja matka zwala całą winę na mnie. Zupełnie nie potrafimy się porozumieć w tej kwestii. Najczęściej nasza rozmowa wtedy kończy się kłótnią. Ona jest totalnie zrezygnowana, mówi ciągle o śmierci. Ja sama mam swój problem i ciężko mi dźwigać jej sprawy na swojej głowie. Powinnam sie odciąć. Wyjechać. Zostawić ich?
      A jeśli ją to zabije? Oprócz żalu z powodu zmarnowanej życiowej szansy, będzie mi jeszcze towarzyszyć do śmierci poczucie winy z powodu matki. Jestem rozdarta wewnętrznie, wydaje mi się, że mnie już nic dobrego w życiu nie spotka i w ogóle cholernie ciężko przetrwać każdy dzień…

      madlenerose6
      Uczestnik
        Liczba postów: 678

        rozumiem cię bo moja matka też jest dda i też jest ciągle niezadowolona z życia,
        przetrwasz ten kryzys jak inne które przetrwałaś, jak masz żyć tego Ci nikt nie powie sama musisz decydować przecież to twoje życie, też kiedyś się pytałam wszystkich jak żyć ale zrozumiałam ze to nie ma sensu, że ja lepiej wiem co mam robić a czego nie, i że wszystko się ułoży w swoim czasie
        ps. nigdy nie jest za późno na naprawienie siebie 🙂

        jagap
        Uczestnik
          Liczba postów: 125

          Nigdy nie jest za poxno by w końcu zyć… Moja matka tez mi zycie zmarnowała i tez jest dda, ale ja mimo to ciagle mam nadzieje, że to co robie teraz ma sens, ma sens…Tuuule Cie mocno i sercem jestem z Toba

          cat
          Uczestnik
            Liczba postów: 226

            Ja też mam ostatnio wrażenie, ze popsułam swoje własne życie. Dokonałam kilku złych wyborów i wylądowałam w tym miejscu, w którym jestem. Ale nie jest jeszcze za późno. Nigdy nie jest za późno. Nie można patrzeć w przeszłość bo tego zmienić nie możemy.

            Edytowany przez: cat, w: 2012/01/03 10:46

            tyber
            Uczestnik
              Liczba postów: 3

              Tamaryszek, żyć dla samej siebie, mimo że czasem mamy wrażenie jak by ktoś nas walił obuchem w łeb. Mój ojciec rozpierdzielił całą rodzinę, katował nas psychicznie a i matkę czasem fizycznie nie pozwalałem mu nigdy na to i obrywał ode mnie ,teraz jak o tym myślę to były tak traumatyczne chwile które siedzą we mnie jak gwoździe. Niestety to mama pierwsza odeszła i wtedy coś we mnie pękło, dlaczego ona a nie on, nienawidzę go całym sercem nie raz kiedy dochodziło do rękoczynów czułem że z wielka satysfakcją mógł bym to zakończyć. Jak czasem wracam do domu po miesiącu lub dwóch to zawsze z obawa co tam zastane, często śmierdzi spalenizna wiec nie jeden garnek został przypalony, zawsze o coś mnie prosi, a ja nie potrafię mu odmówić 🙁 i go nienawidzę.

              Kropeczka
              Uczestnik
                Liczba postów: 37

                Czas abyś zaczęła żyć własnym życiem. Jeśli straciłaś sens życia i zaliczyłaś dno to teraz już może być tylko lepiej 🙂 Mama jest dorosła i musi wziąć odpowiedzialność za swoje życie.
                Trzymaj się cieplutko i życzę powodzenia w Nowym Zyciu!

                tamaryszek
                Uczestnik
                  Liczba postów: 148

                  Masz rację, powinnam żyć właśnie dla siebie. I jeszcze mam wspaniałego zwierzaka, który zawsze potrafi przyjść do mnie i pocieszyć, gdy jest szczególnie źle, gdy przychodzą chwile poważnego zwątpienia. Więc jeszcze jeden powód do życia mam. Ale poruszyłeś poważną sprawę. Kto odejdzie pierwszy, też zawsze zastanawiam się nad tym, choć z drugiej strony brak na to wpływu,ale gdyby to moja matka odeszła, a on zostałby to byłoby strasznie niesprawiedliwe..a niestety często tak bywa…życie jest jednak niesprawiedliwe..

                Przeglądasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
                • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.