Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Pomoc dla mamy DDA
-
AutorWpisy
-
Pytanie do osob, ktore mialy matke DDA: jakie zachowania w takiej osobie najgorzej na Was wplynely? Czego moge sie ustrzec jako matka? Kocham moje dziecko ponad zycie, ale jestem swiadoma, ze fakt bycia DDA zapewne pozostawi po sobie jakis slad na moim dziecku. Czy jest cos, czego moglabym uniknac, jakies zachowanie typowe dla dla DDA bedacych rodzicami? Czy macie jakies wspomnienia / doswiadczenia, ktore byly by tu pomocne? Wiem, np. ze rodzice DDA czesto nieswiadomie "przekazuja" swoim dzieciom kompleks nizszosci. Prosze o jakies komentarze. Z gory dziekuje.
wiesz mi się wydaje, że Ty krzywdy nie jesteś w stanie mu zrobić. m. in. dlatego że jesteś świadoma tego, że masz problemy typowe dla dda. ale odnośnie mojej mamy, źle, że wszystko w moim dziecięcym życiu kontrolowała, na wszystko patrzyła, nie pozostawiając swobody. pamiętam np. że mówiła żebym nie chodził na staw z kolegami bo tam można się utopić! czujesz jak to podcina skrzydła i wpływa aspołecznie? w rezultacie pływać nauczyłem się dopiero w szkole średniej i tak nie dobrze, ale po wysiłku tylko i wyłącznie z mojej strony, chyba nawet wypady na basen robiłem nie dokonca po nosie matki. ale Ty skoro już teraz się dopytujesz to pewnie bedziesz dobrą mamą, nie przejmuj się tak:)
Anonim
19 czerwca 2008 o 18:35Liczba postów: 20551Bardzo Ci dziekuje. Tak bardzo boje sie powielania bledow rodzicow. Wiem, ze to do pewnego stopnia jest nieuniknione. Moja mama tez kontrolowala mnie i robi to do dzis. Jedna rzecz jaka jeszcze robila, to np. jak cos sie wydarzylo, to ona z jakiegos powodu probowala mi pokazac, ze jest to moja wina. Pamietam, jak raz majac chyba z 12 lat, napisalam list do gazety, ze jest mi zle, ze nie moge zaufac zadnej koelzance, itp. Nigdy tego listu nie wyslalam. Ale znalazla go moja mama (kontrolerka wyszperala ten list w moich rzeczach). Potem powiedziala mi, ze przeczytala "przypadkiem" ten list i ze byc moze to moja wina, ze powinnam sie moze inaczej zachowywac, zeby kolezanki mnie lubile, etc. Ja czulam sie strasznie: przede wszystkim stracilam do niej zaufanie w sprawaie prywatnosci korespondencji i innych dokumentow. Po drugie bylo mi niesamowicie przykro, ze nie stanela po mojej stronie. ROzumialam, ze moze to, co mowi ma sens, moze rzeczywiscie byla ot moja wina, ale tak abrdzo chcialam, zeby ktos stanal po mojej stronie.
Jeszcze raz dzieki za odpowiedz.Hej, jeszcze Ci napiszę, że ja też pisałem takie listy, o psychologach wtedy nikt nie słyszał. A przecież poza tym, że ojciec pije to wszystko było "w porządku". A gdybyś chciała poczytać sobie coś to w http://www.chomikuj.pl wpisujesz netka84 i tam jest "pokochać siebie" Dodziuk Anny. Tam jest trochę o wpływie rodziców na dorosłe życie. Ale nie traktuj wszystkiego dosłownie, popatrz są rodziny gdzie naprawdę nadużywa się alkoholu a dzieciaki normalne rosną i nic sobie z tego nie robią. Bo matka np. zamiast bać się, śmieje się z męża. Pa
Anonim
19 czerwca 2008 o 22:42Liczba postów: 20551Witam serdecznie! Moja mam jest DDA no i na moim życiu bardzo się to odbiło ( tylko patrząc na wcześniejsze wypowiedzi, zgodzę się jeśli jestes tego świadoma to nie ma szans aby DDa miało zły wpływ na życie i rozwój Twojego dziecka). Po pierwsze zawsze wszystko co robiłam i robię jest złe ( żle gotuję, żle wychowuję dzieci, nie mam gustu, itp), zawsze wybierała mi chłopaków i prawie nigdy żaden jej nie odpowiadał w związku z tym były bardzo duze awantury, które kończyły się moimi ucieczkami z domu, przez jakiś jako nastolatka czas byłam w nieciekawym towarzystwie i trochę sobie popijałam, czytała moje pamiętniki i wcale tego nie ukrywała, ponieważ twierdziła, że musi mnie kontrolować, do tej pory jak przychodzi do mnie jakaś korespondencja (mam 32 lata swoje życie swoją rodzinę, swój własny dom) otwiera ją. jeżeli się jej zwierzam to zawsze wszystko co złe zostaje wykorzystane przy kłótni Jestem bardzo uczciwym człowiekiem- nie potrafie kłamać a mimo to dla Niej ja kłamie.Długo, długo bym mogła o tym pisać, nie mam bardzo, bliskiego z mamą kontaktu, nigdy nie byłyśmy przyjaciółkami ( mimo to bardzo się kochamy i wiem że zawsze mogę na Nią liczyć, jako mame bardzo ją szanuję i liczy się dla mnie bardzo, Jej zdanie- chociaż teraz może trochę mniej bo bedąc sama mamą zrozumiałam, iż Ona nie jest dla mnie GURU i też nie jest nieomylna- niestety tak myślałam do 26 roku życia.
Jaki to wpływ ma na moje życie?:+jestem bardzo uczciwa, nie potrafię kłamać,+jestem bardzo poukładana, ambitna, ( dla mnie nie ma rzeczy nie możliwych- myślę, że wynika to z tego iż nadal moja podświadomość udawadnia wszystkim, że tak naprawde nie jestem do dupy), zaradna ( nie umiejąca nikogo prosić o pomoc), + oddana całkowicie dzieciom (moje życie toczy się wokół nich, nawet już nie pracuje, bo córka choruje);+mam bardzo dobry przyjacielski i partnerski układ z dziećmi
– byłam bardzo niedowartościowanym dzieckiem i młodym człowiekiem ( dopiero jak zaczełam pracować tam mnie bardzo doceniono i w wieku dwudziestu paru lat zostałam kierownikiem dość sporego przedsiębiorstwa,zdałam sobie sprawe, że tak naprawde to ja nie jestem do niczzego, ale to wszystko było za późno psyche i tak pod tym kątem mam trochę zrytą) ;-bardzo boję i bałam się odtrącenia ze strony meskiej bałam się byc sama, albo bałam się, że zrywając bardzo zranię chłopaka i w związku z tym to oni mnie zawsze zostawiali; -jako nastolatka byłam bardzo kłopotliwym dzieckiem;- mam męża DDA, którego kocham nad życie ale w związku z tym iż jest DDA przechodzimy piekło na ziemi (spr. finansowe, kłamstwa, niedowartośćiowanie) ale to jest już inny temat! Mimo wszystko kocham bardzo Mamcię i wybaczam jej te niektóre jej nienoramlne zachowania, bo po prostu to jest moja RODZICIELKA. -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.