Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Pomocy:(

Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
  • Autor
    Wpisy
  • Anonim
      Liczba postów: 20551

      Wczoraj szukałam w internecie inf nt., czy życie rodzicow ma duży wpływ na
      życie dzieci. Chodziło mi o moja mamę, ktorej życie nie ułożyło się zbyt
      pięknie..tak bardzo boję się, ze kiedyś bede taka jak ona. No i w koncu
      trafiłam na artykuł o DDA. Już kiedyś o tym czytałam, jednak nei przywiazałam
      do niego zbyt wielkiej wagi. Wczoraj uświadomiłam sobie, że potrzebuję pomocy.
      A teraz w skrocie moja historia…
      Mieszkałam z rodzicami i bratem w małym miasteczku. Odkad pamiętam Tato pił.
      Od małego marzyłam o tym, ze kiedyś się zmieni, że bedzie inaczej, że w koncu
      dotrzyma danego słowa i tym razem nie przepije całej wypłaty… że wroci do
      domu trze¼wy… Jednak na marzeniach (i niedotrzymanych obietnicach) się
      skonczyło. W koncu Tato przestał pracować, narobił sobie mnostwo długow.
      Wyprowadziliyśmy się z mama do innego miasta. Poszłam wtedy do 1 kl gim. Okres
      gim wspominam dość dobrze, nie miałam wiekszych problemow. Zaczęło sie w
      liceum(teraz jestem w klasie maturalnej). Nie wiem jak mi się udało przeżyć te
      prawie 3 lata. Praktycznie cały ten czas czuję sie gorsza i głupsza od innych.
      Wciaż dręcza mnei myśli, ze soebi z czymś nei poradzę. Miałam tyle planow,
      żadnego nie moge zrealizowac do konca. Każdy dzien konczy się frustracja, bo
      nic konkretnego nei robię. Boję się ludzi, ¼le się czuję w towarzystwie mojej
      klasy… Kiedyś byłam najlepsza uczennica, zawsze miała coś do powiedzenia.
      Teraz.. przez te całe trzy lata z właśnej woli nei odezwałam sie na polskim, o
      wyrazeniu własnego zdania nie ma wogole mowy…Kryję sie pod jakaś maska, ale
      coś nei pozwala mi jej zdjać. Czuję, że już dłużej nei wytrzymam. Tęsknię za
      dawna soba…;( nadal mam nadziję, ze kiedyś uda mi się przekonać Ojca, zeby
      przestał pić…Nie dam rady się uczyć, a w tym roku przeciez matura. Boję się.
      Nie wiem co mam robić. Marzę o dobrym mężu, o gromadce dzieci. O szczęśliwej
      rodzinie, domku z ogrodkiem. Zawsze byłam pracowita i odpowiedzialna ( w sumie
      to nadal taka jestem) ale jest w środku mnei coś, co dusi moje całe Ja. co mam
      robić?:(już dłużej tegonei zniose… i czy ja rzeczywiści ejestem dda?

      Anonim
        Liczba postów: 20551

        dda to nie wyrok:)
        pobędziesz tu trochę a przekonasz się, że fajni z nas ludzie.
        nie czuję się "kompetentna", by cokolwiek Ci radzić. sama d¼wigam ogromnego garba przeszłości i nie jest lekko. ale nauczyłam się już wiele – nie wstydzić się prosić o pomoc, kiedy coś mnie przerasta i że rodzicow nie zmienię.
        ale na tym nie koniec;) przede mna długa, długa droga…

        polecałabym Ci, abyś skontaktowała się z Ośrodkiem Terapii Uzależnien w swoim mieście. tam się Toba zajma 🙂
        ściskam cieplutko

        Taki_Jeden_Facet
        Uczestnik
          Liczba postów: 43

          Podpisuję się pod zdaniem mojej Szanownej Przedmowczyni, Infantki. Chociaż to infantka, to jej wypowied¼ nie była infantylna hłe hłe

          Słowem:
          – też nie jestem kompetentny do rozwiazywania Twoich problemow,
          – też jestem DDA i jakoś z tym żyję (teraz jestem na dobrej drodze, żeby żyć dobrze, a nie tylko jakoś)
          – DDA to nie wyrok ani oskarżenie, tylko opis Ciebie,
          – jestem MEGA-SUPER-CUDNIE-¦WIETNY, czyli chcę przez to powiedzieć, że mimo bycia DDA nie jestem do dupy

          Pozdrawiam serdecznie
          TJF

          Anonim
            Liczba postów: 20551

            :laugh: Dzięki za słowa otuchy, mam Wam tyle do napisania jeszcze, hee, ale teraz nie mam czasu za bardzo. Ale jedno podstawowe pytanie: Czy w tym ośrodku terapii uzależnien jest szansa, ze mi moga pomoc? i czy im moj problem nie wyda się śmieszny?.. no nie wiem, jak mieliście do czynienia z takimi ośrodkami, to napiszcie mi jak wyglada takie spotkanie i ewentualnapomoc. Z gory dzięki 🙂 POzdrawaim.

            Anonim
              Liczba postów: 20551

              Cześć,Karolina.
              Jestem z Białegostoku.Właśnie dowiedziałem się,że przy poradni uzależnien rusza grupa DDA.Jestem na razie umowiony na pierwsze spotkanie z terapeutka 7 XII;po tym terminie będę wiedział więcej…Nie ulega jednak watpliwości,że każda proba pomocy sobie, robienia czegokolwiek dla siebie- sa godne pochwały i warte kontynuacji… 🙂 Twoja historia jest mi bardzo bliska,gdyż rownież kiedyś miałem dużo do powiedzenia,a teraz wyglada wszystko o wiele gorzej…Wiesz,co jest najśmieśniejsze? ¯e często(powiedziałbym,że nieustannie) -czuję się,jak debil,a tymczasem otoczenie chwali mnie za inteligencję,elokwencję,madrość itp. A najważniejsze,byś nie była sama ze Swoimi duszacymi Cię "upiornościami"i wytrwale szukała dla Siebie pomocy -czy to w kontaktach z terapeuta czy drugim,ale życzliwym,człowiekiem…Też byłem wzorowym uczniem i po wielu latach,powoli odzyskuję dawnego siebie… Pozdrawiam i ściskam Cię serdecznie… B)

            Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
            • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.