Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › poprzerywana linia na dłoniach
-
AutorWpisy
-
dzięki Pati:kiss:
dawno Cię nie było…
nawiązując jeszcze do mojego tematu – nie wiem skąd się biorą takie wahania nastrojów, przecież ostatnie 2-3 miesiące czułem się dobrze, a teraz znowu jest masakra, nie mam na nic siły, puszczam sobie smutne piosenki i płaczę… po przeczytaniu posta akinomki też się zresztą poryczałem…
jeszcze na dodatek źle się czuję fizycznie… od kilku lat mam problemy z całym układem pokarmowym. nie mam apetytu, jak najem się do syta to boli mnie brzuch i mam biegune. staram się jeść dużo bo jestem raczej szczupły, ale i tak ostatnio w zastraszającym tępie chudne…
czasem sobie marzę że może mam jakiegoś raka i umrę…:(:(
Edytowany przez: kellerman27, w: 2012/09/04 19:22
Nie było i raczej nie będzie;) W każdym razie mam nadzieję, że Ci się ułoży i będziesz jeszcze kiedyś szczęśliwy. Piszę to szczerze, nie słodzę;) (Jakby co, mnie też denerwuje jak ktoś gada o szczęściu;) )
Patrycja2 zapisz:
„W każdym razie mam nadzieję, że Ci się ułoży i będziesz jeszcze kiedyś szczęśliwy.”mmm… wątpię
ale dziękuję Ci bardzo:kiss:Kellerman, witamy wśród żywych, bo widzisz, wciąż żyjesz. A skoro żyjesz to znaczy, że nie dostałeś od losu (nie chcę już pisać, że od Boga) nic ponad siły. Zaakceptuj to jak jest, zmień to co możesz. Po co mieszkasz z matką? Chcesz z nią mieszkać? Tylko nie pisz, że musisz. Zycie jest bezsensu, ale sami możemy mu nadać sens. Powodzenia.
kac. zapisz:
„Kellerman, witamy wśród żywych, bo widzisz, wciąż żyjesz. A skoro żyjesz to znaczy, że nie dostałeś od losu (nie chcę już pisać, że od Boga) nic ponad siły. Zaakceptuj to jak jest, zmień to co możesz. Po co mieszkasz z matką? Chcesz z nią mieszkać? Tylko nie pisz, że musisz. Zycie jest bezsensu, ale sami możemy mu nadać sens. Powodzenia.”musieć nie musze, ale to ciężka sprawa jest…
To podstawa aby odciąć się od toksycznych ludzi.Jest dorosła,poradzi sobie.
kellerman27 zapisz:
„kac. zapisz:
„Kellerman, witamy wśród żywych, bo widzisz, wciąż żyjesz. A skoro żyjesz to znaczy, że nie dostałeś od losu (nie chcę już pisać, że od Boga) nic ponad siły. Zaakceptuj to jak jest, zmień to co możesz. Po co mieszkasz z matką? Chcesz z nią mieszkać? Tylko nie pisz, że musisz. Zycie jest bezsensu, ale sami możemy mu nadać sens. Powodzenia.”musieć nie musze, ale to ciężka sprawa jest…”
Na pewno. Tylko pewnie bardziej ciężkie jest życie z matką i to ile sił wysysa z Ciebie.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.