Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Poranek

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 12)
  • Autor
    Wpisy
  • janusz96
    Uczestnik
      Liczba postów: 572

      Wstałem o 5:30…… wypiłem kawe , poczytałem trochę afirmacji , medytacji,Bosmansa….patrzę za okno ….ocho ! wstaje piękny dzien….. kilkanaście minut i jestem już na zaśnieżonej drodze , na wsprost wschodzacego słonca…… wokoł pokryte śniegiem pola . Idę sobie wolno….. na przeciw ferajna zmieniajacych się barw porannej jutrzenki. Jestem ciepło i wygodnie ubrany , mam ze soba "cyfrowkę" , aby zrobić dobre zdjęcia skręcam w pole . Idę gora po zamar¼niętym śniegu , lecz co kilkanaście metrow wpadam po kolana …… i znowu na gorze ( tak jak w życiu , nie zawsze idę gora , czasami zapadam się , zapadanie mnie nie denerwuje , bo jestem na nie przygotowany , raczej cieszę się tymi kilkunastoma krokami kiedy się nie zapadam , bo mogłbym brnać cały czas…….) Jestem na miejscu słonce wschodzi , a ja jestem na miejscu w ktorym ma wspaniała oprawe ( rzut oka za siebie , nad uśpionym miasteczkiem świeci księżyc ) Robię zdjęcia ,lekka mrozowa mgiełka, z boku na drzewie siedzi wrona , ona też podziwia , w oddali wolno idzie lis ….cisza i majestat przyrody. Jestem chrześcianinem , rano modlę się …… dzisiaj moja modlitwa jest bez słow …… moja modlitwa jest podziwem , zachwytem……. Jestem tylko ja i Ten ktory przygotował dla mnie ten wspaniały spektakl…… idę do zamar¼nietego wodospadu , kucam i wsłuchuję się w szmer płynacej wewnatrz wody , to też modlitwa …… . Robię zdjęcia , robienie zdjęć zmsza do zauważenia szczegołow , a piekno tkwi w szczegołach …….. Spacery to nie oznaka depresji !( jak ktos tu napisał) Spacery , ich świadomość to istotna część mojej duchowości….. PS To wszystko wydarzyło się naprawdę 🙂

      Anonim
        Liczba postów: 20551

        Heh, pięknie napisane, jakbym tam była.. :rolleyes: Uwielbiam spacery, też chciałabym umieć tak pięknie o nich pisać… 🙂 Myślę, że spacery moga być rożne:

        jeśli zamykam się na cały świat, pusto patrzę w przestrzen, nie czuję temperatury, wiatru i słonca, jestem jak kamien, to tak, taki "pusty" spacer może być przejawem depresji, rozpaczy…

        jeśli wychodzę "na spotkanie" naturze, czuję i widzę otaczajacy mnie świat, smakuję powietrze, wchłaniam obrazy i zapachy, to spacer staje się wspaniałym, zachwycajacym przeżyciem :laugh:

        m!nus
        Uczestnik
          Liczba postów: 105

          to ja chyba jestem tym ktosiem, ktory "twierdzil" ze spacery to oznaka depresji. ale o ile dobrze pamietam, bylo to w temacie Odszedlem , tez napisanego przez Janusza96. i stwierdzenie to dotyczylo spania przez caly dzien, a nie spacerowania – bo spacer to czynnosc, a raczej bezczynnosc i nicnierobienie prowadzi do depresji. takie male nieporozumienie bo napisalem o tym bez kontekstu.
          pozdrawiam spacerowiczow, Janusz uwazaj na cyfrowke bo one nie lubia zimna 😉

          _teresa_
          Uczestnik
            Liczba postów: 264

            jak tu kiedys było miło wow…….

            janusz brak dzis poezji twoich poranków….
            pozdrawiam

            madzia666
            Uczestnik
              Liczba postów: 36

              Tak brak pięknej poezji życia….
              Ale za to w nadmiarze mamy postów i wypowiedzi gandi i nie tylko…

              janusz96
              Uczestnik
                Liczba postów: 572

                Ups 🙂 Mineły 3 lata …teraz mam już narty , łatwiej się spaceruje po śniegu. Myślałem , że już koniec "zamieszek " na forum ….ale przybyły spóźnione panie ….które jeszcze nie uczestniczyły 😉 Już dajcie spokój , nikomu to nie jest potrzebne. To takie "kurnikowe" …..kury czasami zadziobują słabą (inną) kurę. Wszyscy na jedną Gandi ! ? To nie w porządku. Każdy z nas ma wiele ran w sobie ….i czasami one zoogniskują takim bólem , że nasze otoczenie obrywa. Forum to rodzaj społeczności . Jeśli w tej społeczności wybuchają zamieszki ….to znaczy , że jest coś nie tak ….może mało miejsca , może nie spełnia oczekiwań , może nie pomaga …. Strona i forum ma znaczenie informacyjne , wspierające , może być jednym z etapów zdrowienia … Te "zamieszki" to jedno z naszych doświadczeń – jacy możemy być destrukcyjni …. A z resztą po co ja Wam to piszę , i tak wszystko wiecie 🙂 Idę sobie poszybować 😉

                janusz96
                Uczestnik
                  Liczba postów: 572

                  A i w tym temacie jest też Pigeon (minus) wspaniały chłopak !….poznałem go w Częstochowie . Właściwie to wszyscy jesteścmy wspaniałi ….bo jesteśmy małą grupą ludzi , którzy odważyli się stawić czoła światu pełnym zakłamania i krzywdy….i mamy siłę do zmieniania siebie i zdrowienia … RESPECKT dla Was Wszystkich.

                  Allladyna
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 104

                    Dziękuje Wam za to ,że tutaj jesteście ………………….
                    Nawet nie wiecie ,jak mnie wspieracie swoimi wypowiedziami .
                    Czuje się z Wami jak z drugą (normalną )rodziną ,albo to porównanie nie jest za bardzo adekwatne ……….
                    Czuje się raczej jakbym rozmawiała sama ze sobą ,ze swoim wnętrzem i pokazywała małemu dziecku ,które mieszka we mnie ,że są różne odcienie szarości ,a nie tylko czarny i że to nie ""KONIEC świata ""

                    Wiem Janusz jaki to widok , aż zapiera dech w piersi ,aż boli z piękna wnętrze!!!!!!!!!
                    Widząc ogrom mocy drzemiący w przyrodzie i jego piękno ,człowiek czasami ma myśli ,że na to wszystko nie zasługuje ……….

                    Piękny post ,aby więcej takich budujących na tym forum .
                    Pozdrawiam serdecznie i dziękuje (dodałeś mi dużo sił i radości )

                    Julietta
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 63

                      Allladyna dobrze ze czujesz sie na forum dobrze. Ja przez bardzo dlugi okres w swoim zyciu nie potrafilam znalezc miejsca gdzie czulabym sie dobrze. Wszystko zawsze mowilo mi, ze jestem gorsza i nigdzie nie jest dla mnie dobre miejsce bo roznie sie od tego co mnie otacza. Nie wiedzialam czy keidys bede mialam dom gdzie bede sie czula dobrze rodzine, ktora nazwe swoja nic…
                      Dluga droge i straszna walke przebylam sama ze soba zeby wkoncu moc powiedziec ze choc w polowie otrzymalam to czego pragnelo moje wnetrze. Pomijam kwestie mojej coreczki bo to dar i jak to okreslilam w dniu kiedy przyszla na swiat i ja ujrzalam czuje sie tak jakby nadszedl kolejny cud swiata. No i do dzis moja coreczka jest moim naj naj bardziej kochanym cudem :)))))))))))))))))))))

                      duszekk
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 357

                        jesteśmy ludźmi którzy odważyli się stawić czoła światu

                        dziękuje Wam, że jesteście

                        dziękuje Bogu, że jesteśmy. Nie za przeżyte cierpienie, ale że można z niego wyjść i pięknie żyć

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 12)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.