kurde, nooo…
dopiero udalo mi sie spisac numer.
postaram sie zadzwonic jutro, jeśli dyktATora-terrorysty nie bedzie w pracy.
Telefonu prywatnego wciaz brak, a jak towarzysz PAPA zobaczy, ze dzwonie ze sluzbowego w prywatnych sprawach, to mi od pensji odliczy i jeszcze do dziesiatego oprocentuje… :unsure: :sick: :blush:
Trzymaj sie podwojnie, za siebie i za mnie, bo ja sie juz nie trzymam.
Buziaki.