Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › pozytywne cechy DDA/DDD
-
AutorWpisy
-
Jakie pozytywne cechy DDA/DDD macie w sobie? Tyle mowi sie o problemach, a moze taki watek-odskocznia?
Dla mnie takimi pozytywnymi cechami sa lojalnosc i uczciwosc (jak cos komus obiecam, to chocby sie walilo i palilo, to to zrobie). I może empatyczność. Czasem nakarmię bezdomnego:P No to na tyle.
Jakie cechy Wy w sobie lubicie?zadna cecha we mnie mi sie nie podoba, chcialabym urodzic sie na nowo, w nowej rodzinie
każdy medal ma dwie strony. a jakas z Twoich cech, ktorych nie lubisz ma te dobra strone?
koralowa, naiwnosc, pomagam ludziom, zawsze, wykorzystaja mnie na maksa. ale zawsze pomoglam..
ambicje, daze do celu, uwielbiam sie rozwijac, szkoda tylko ze pieniadze nie potrafia, sprawic zebym byla szczesliwa.
nie umiem sie z nikim zwiazac, uwielbiam byc samaSzerośc do bólu-zaleta ale tez i wada, lojalność, uciwość, poczucie humoru
U mnie pozytywnie dda ujawnia się: ambicją, przywiązaniem, zaangażowaniem
i empatią.Jestem baczną obserwatorką zachowań ludzkich. Drugiej osobie oddałabym ostatnią koszulę:)mi najbardziej się podoba, że jestem stała w uczuciach(jak pokocham to nikt mnie nie skusi, nainnych mężczyzn nie zwracam po prostu uwagi), zdolność do kompromisów i chęc pomocyl udziom
Dda mają wiele pozytywnych cech,ale chyba te najważniejsze to, ambicja,pracowitość,uczciwość,lojalność(czasami ślepa:),konsekwencja,empatia.Rzekło się móić że mają dobre serduszka:)
Ciężka sprawa…tak sobie siadłam i myślę..i nic mi do głowy nie przychodzi:
– wyrozumiałość
– otwartość
– uczynność (chora bo chora, bo pomijam siebie, ale uczynność) dla osób, które kocham
– lojalnośćja się cieszę że potrafię być empatyczna, szczera, pomagać innym, staram się zrozumieć ludzi zamiast ich oceniać, nie jestem zarozumiała, nie czuję się lepsza od innych, mam swoją hierarchię wartości której się trzymam, stawiam rodzinę na pierwszym miejscu, nie skreślam nikogo na wstępie, lecz staram się im pomóc, wierzę w ludzi czasami nawet wtedy gdy inni już wątpią, gdy ktoś z moich przyjaciół albo bliskich pokłóci się z kimś to zawsze dążę do tego aby ich pogodzić, nie przejmuje się tym co sądzą o mnie inni…
ktoś może powiedzieć że jestem naiwna ale wolę uwierzyć komuś o sto razy za dużo niż o jeden raz za mało…
ostatnio przeczytałam takie mądre zdanie, że lepiej zostać skrzywdzonym niż skrzywdzić kogoś samemu… -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.