Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › pozytywne cechy DDA/DDD
-
AutorWpisy
-
Przede wszystkim EMPATIA 🙂 w stosunku do cierpiących dzieci…dość emocjonalnie reaguję na wszelkie nieszczęścia , które dotykają te małe niewinne istotki….później pracowitość i ambicja:)
Widzę świat, którego "normalni" nie dostrzegają.
Wiem, że zawsze sobie poradzę, że tylko z pozoru jestem słaba.
Nienawidzę rasizmu pod każdą postacią.
Biorę udział w akcji charytatywnej na rzecz chorych dzieci.
Raczej nie byłabym taka, gdybym nie była DDA.Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego takie cechy jak: szczerość, empatia, otwartość, czy sprzeciw wobec rasizmu są cechami typowymi dla DDA? Dlaczego tak uważacie i czy macie jakieś dowody na potwierdzenie waszych spostrzeżeń?
jasne że nie mogę przewidzieć jaka bym była gdybym nie była dda…
ale jestem dda i jestem taka jaka jestem… jestem szczera ponieważ mam dość kłamstw pijanego ojca, który zawsze znajdzie jakiś powód do picia, i za każdym razie twierdzi, że to już po raz ostatni, wiem że nie chcę budować swojego życia na kłamstwie… jestem empatyczna gdyż sama w przeszłości nie miałam łatwego dzieciństwa, wiem jak to jest gdy dziecko we własnym domu nie ma poczucia bezpieczeństwa i nie życzyłabym tego nawet największemu wrogowi i przez to staram się uchronić przed tym innych… na pierwszym miejscu stawiam rodzinę bo wiem po sobie jak trudne potrafi być czekanie na to aby rodzice dostrzegli że oprócz problemów z którymi się zmagają są jeszcze dzieci, które chciałyby aby poświęcono im troszeczkę uwagi… wiem co to znaczy gdy wyładowuje się swoją złość na niewinnych osobach i dlatego staram się hamować własne nerwy lub chociaż przepraszać za własne zachowanie… nieraz słyszałam, że jestem naiwna dlatego, że udzielam komuś pożyczki na nieokreślony termin i bez gwarancji jej zwrotu a ja cieszę się że potrafię taka być w momencie gdy większości ludzi pieniądze stały się guru, którzy chcą się dorobić jak najwięcej, jak najszybciej, "idąc często po trupach do celu", a ja chcę spłacić w ten sposób dług wdzięczności za to, że kilkanaście lat temu znaleźli się ludzie którzy pomogli nam finansowo w momencie gdy tata przepijał całe wypłaty…
Naprawdę nie wiem jaka bym była gdyby mój tata nie był alkoholikiem ale wiem jedno na pewno że nie byłabym taka jaka jestem teraz…Pozytywne cechy osób z dda (ale mówię tylko z własnego doświadczenia) to:
*zdolność do radzenia sobie w trudnych sytuacjach – z pozoru uważamy się za słabe psychicznie osoby, ale tak naprawdę jesteśmy o wiele silniejsi emocjonalnie od tych "zdrowych",
*zdolność do życia w pojedynkę – wiem, że pragniemy bliskości innych osób, ale w przeciwieństwie do "zdrowych" umiemy żyć samotnie, jeśli nam coś nie pasuje umiemy zdobyć się na odwagę i odejść, a "zdrowi" tak boją się samotności, że potrafią trwać w toksycznych związkach,
*cieszymy się drobiazgami – każdy z nas przeszedł swoje w życiu dlatego bardziej umiemy doceniać szczęśliwe chwile,
*kochamy szczerze, jesteśmy lojalni, a przez to że wiemy co to samotność jesteśmy wierni – doceniamy prawdziwą miłość,
* empatia – w moim przypadku całkowicie do zwierząt, bo one tak jak my są bezbronne,
*jesteśmy szczerzy (nawet do przysłowiowego bólu) dlatego że nie raz w życiu nas okłamano i wiemy, jakie to podłe uczucie…
i wiele innych dobrych cech mamy bo nie składamy się tylko ze smutku…Ani trochę nie wierzę w pozytywne cechy DDA. Umiejętność życia w pojedynkę? – Tak, DDA żyją w pojedynkę, bo inaczej nie umieją, bo się boją życia w związkach.
Szczera miłość, lojalność? Owszem, ale wykreśliłbym słówko "szczera". Wszystko podszyte lękiem, przed opuszczeniem, dlatego jesteśmy lojalni, jak bite psy, które boją się ugyźć pana, bo wiedzą, że nie dostaną potem miski z żarciem. Miłość? DDA umie szczerze kochać? Większej bzdury w życiu nie słyszałem. DDA tylko chce być kochane jak małe dziecko, nie dając nic w zamian, no może poza jakimiś tam namiastkami miłości, czy zwykłego przywiązania. Szczerość? Jak może być szczery ktoś, kto ma w sobie tyle lęku i poczucia winy? To nonsens.
Rozumiem jednak ten post. Też lubię poprawiać sobie nastrój myśląc dobrze o sobie. 🙂lęk nie ma nic do szczerości…twierdzisz, że nasza miłość jest nieszczera, ze chcemy tylko brać nie dając nic w zamian a ja się z Tobą nie zgodzę… Nasza miłość jest szczera bo jest naprawdę bezinteresowna, potrafimy dać bardzo wiele z siebie nie oczekując tak naprawdę niczego od drugiej strony… napisałeś że boimy się życia w pojedynkę ale wydaję mi się że wcale tak nie jest…wiele "normalnych" osób wchodzi w związek z pierwszą lepszą osobą, tylko po to aby móc powiedzieć że mają swoją "drugą połówkę" i jak dla mnie to one boją się życia w samotności… dda bardzo często wychodzą z założenia że lepiej być samemu niż związać się z byle kim, nie chcą się wiązać z kimś tylko tymczasowo, dopóki będzie im w tym związku wygodnie, dopóki nie spotkają kogoś innego i nie zechcą wymienić partnera na "lepszy model", bardziej liczą się z uczuciami drugiej strony… to dda tak naprawdę w przeciwieństwie do innych potrafią docenić drobne gesty świadczące o uczuciu drugiej strony, gdy jest źle to dda walczą w dalszym ciągu o przetrwanie związku, starając się zrozumieć drugą osobę a nie odchodzą bo zaczęły się kłopoty, bo już nie jest nam tak wygodnie w tym związku jak było na początku, to dda tak naprawdę zależy na partnerze a nie wyłącznie na jego wyglądzie, samochodzie i stanie konta, to dda wychodzą z założenia że wszystko będzie dobrze bo najważniejsze jest to, że mają siebie nawzajem i potrafią się wspierać…
gdybyśmy tak naprawdę bali się samotności to nie tkwili byśmy w związkach tylko skakali byśmy z kwiatka na kwiatek rzucając innych zanim to oni nas rzucą…
a co do lęku to każdy się czegoś boi, a dda ma to do siebie że potrafi się do twego przyznac i to jest szczerość!!!
do dda trudniej dotrzeć ale naprawdę warto…martinka85 zapisz:
„lęk nie ma nic do szczerości…twierdzisz, że nasza miłość jest nieszczera, ze chcemy tylko brać nie dając nic w zamian a ja się z Tobą nie zgodzę… Nasza miłość jest szczera bo jest naprawdę bezinteresowna, potrafimy dać bardzo wiele z siebie nie oczekując tak naprawdę niczego od drugiej strony… napisałeś że boimy się życia w pojedynkę ale wydaję mi się że wcale tak nie jest…wiele "normalnych" osób wchodzi w związek z pierwszą lepszą osobą, tylko po to aby móc powiedzieć że mają swoją "drugą połówkę" i jak dla mnie to one boją się życia w samotności… dda bardzo często wychodzą z założenia że lepiej być samemu niż związać się z byle kim, nie chcą się wiązać z kimś tylko tymczasowo, dopóki będzie im w tym związku wygodnie, dopóki nie spotkają kogoś innego i nie zechcą wymienić partnera na "lepszy model", bardziej liczą się z uczuciami drugiej strony… to dda tak naprawdę w przeciwieństwie do innych potrafią docenić drobne gesty świadczące o uczuciu drugiej strony, gdy jest źle to dda walczą w dalszym ciągu o przetrwanie związku, starając się zrozumieć drugą osobę a nie odchodzą bo zaczęły się kłopoty, bo już nie jest nam tak wygodnie w tym związku jak było na początku, to dda tak naprawdę zależy na partnerze a nie wyłącznie na jego wyglądzie, samochodzie i stanie konta, to dda wychodzą z założenia że wszystko będzie dobrze bo najważniejsze jest to, że mają siebie nawzajem i potrafią się wspierać…
gdybyśmy tak naprawdę bali się samotności to nie tkwili byśmy w związkach tylko skakali byśmy z kwiatka na kwiatek rzucając innych zanim to oni nas rzucą…
a co do lęku to każdy się czegoś boi, a dda ma to do siebie że potrafi się do twego przyznac i to jest szczerość!!!
do dda trudniej dotrzeć ale naprawdę warto…”I właśnie o to mi chodziło 🙂
A co do wypowiedzi Torquemado…pisałam w swoim imieniu ja jestem szczera aż do bólu, nie poddaję się mimo iż mam powody i wolałabym być sama na wieki niż zmuszać się do kogoś kogo nie darzyłabym uczuciem… a jeśli chodzi o poprawianie sobie humoru to w końcu zdrowy egoizm nikomu jeszcze nie zaszkodził;) lepszy egoizm niż życie w kłamstwie…Nic a nic nie przekonują mnie wasze argumenty, a moje zarzuty nadal są jak najbardziej aktualne. Bezintersowna miłość? Tak, to tylko mamusie kochają swoje dzieci (przynajmniej w teorii). W normalnych związkach nie ma czegoś takiego jak bezinteresowność, ludzie wchodzą w związki, bo chcą dawać, ale chcą też brać, bo nie są samowystraczali. DDA., to ludzie wybrakowani, którzy mają deficyt uczuć wyższych i oni muszą brać, bo im ciągle brakuje, sami nie dając wiele, bo niewiele, lub nic nie mają. Piszesz, że lęk nie ma nic wspólnego ze szczerością… Ma za to wiele wspólnego z nieszczerością, która w przypadku DDA jest jedną z najbardziej charakterystycznych cech. Sęk w tym, że DDA niechętnie przyznają się do lęków, bo przyznanie się do słabości, nie jest przyjemne i naraża nas na odrzucenie, a nam na dobrym wizerunku zależy bardziej niż na czym innym.
No i jeszcze parę słów o rzekomej lojalności i głębi miłości którą obdarza DDA swoją połówkę. To, że jest "stałe", nie oznacza, że mocno kocha, czy, że jest lojalne. Raczej boi się samotności, a chyba częsciej partner lub partnerka są mu potrzebne do różnych osobistych celów, do zaspakajania pragnień, potrzeb, które ma niezaspokojone z dzieciństwa.Nie zdadzam się z tobą. Potrzeba bliskości jest rzeczą naturalną. Nienormalną rzecz jest kiedy ludzie łącząc się w pary dla własnej korzyści. Mój mąż nie jest dda, a ja jestem, ale to nie ma wplywu na nasz związek. Wręcz przeciwnie to jeszcze bardziej zbliża nas do siebie. Dodam jeszcze, że obydwoje jesteśmy osobami niepelnosprawnymi, a dda to taki "wrzód", który czasami przypomina o sobie, ale to nie ma wpływu na nasze życie. 🙂
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.