Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Praca …i problemy

Przeglądasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
  • Autor
    Wpisy
  • szarotka3
    Uczestnik
      Liczba postów: 76

      Jak sobie radzicie w pracy? Ja dziś zostałam poddana obmowie po wyjściu z pracy. Powiedziałam szefowej, że ide do domu, (było pół godziny do końca), szefowa zapytała, a o której się to wychodzi? odpowiedziałam,że zostanie za mnie koleżanka a ja idę, bo mam w domu wszystkich chorych i zakupy do zrobienia. Wyszłam a za godzinę dzwoni koleżanka, że szefowa ją zapytała, o której ja wychodzę w piątki. Mam tam jeszcze dwie pracownice, które po moim wyjściu skomentowały to u szefowej, czepiają się mnie przy każdej przydarzającej się okazji i bardzo interesują moją pracą. Ja siedzę cicho i czytam książki w wolnej chwili, nie rozmawiam z nimi, ponieważ wielokrotnie dały mi odczuć że mnie nie lubią. Zajmuję się swoją pracą i wykonuję ją na prawdę sumiennie. Teraz czuję się podle, ponieważ, rozmowa na mój temat odbyła się beze mnie i żałuje, że wyszłam te pół godziny szybciej. Nadmienię, że moje koleżanki nigdy nie siedzą 8 godzin, ponieważ się wymieniają. Ja nie mam takiej możliwości , ponieważ tylko w środy i w piątki jest ze mną moja współpracownica.
      Co wy byście teraz zrobili na moim miejscu? Ja chce iść w poniedziałek i porozmawiać z szefową , czy ma jakieś zastrzeżenia na temat mojej pracy i powiedzieć, że nie w porządku było rozmawianie o mnie beze mnie.

      Goszka
      Uczestnik
        Liczba postów: 534

        Szarotko, gdybym była Twoją przełożoną i gdybyś w taki sposób, jaki opisałaś, oznajmiła mi, że wychodzisz wcześniej byłabym wściekła i poczułabym się całkowicie zlekceważona.

        Dlaczego, skoro potrzebowałaś wyjśc wcześniej, nie poszłaś do szefowej i ją o to nie poprosiłaś szczerze informując o zaistniałej sytuacji??? Przepraszam, że to napiszę ale na własne życzenie stworzyłaś sobie taką, a nie inną sytuację w pracy.

        szarotka3
        Uczestnik
          Liczba postów: 76

          Zapomniałam napisać, że miałam to ustalone, że mogę wyjść wcześniej, jeśli zrobię to co do mnie należało.

          Goszka
          Uczestnik
            Liczba postów: 534

            Miałaś ustalone wcześniejsze wyjście z szefową?

            szarotka3
            Uczestnik
              Liczba postów: 76

              nie tylko to ale każde jedne.

              pompejusz
              Uczestnik
                Liczba postów: 13243

                Ludzie zawsze się obgadywali za plecami, obgadują i będą obgadywali!
                Na początku zgodziłem się ze słowami Goszka ale skoro Ty mówisz, że masz ustalone każde wcześniejsze wyjście z szefową i to jest bez żadnych pretensji czy błagania to idź do szefowej spytaj tylko i wyłącznie o to czy ona ma jakieś żale o to i już. Spytasz o plotki i obgadywanie to na 100% zaprzeczy bo przecież się nie przyzna;) To ona jest Twoją szefową a koleżanki z pracy jej najnormalniej wchodzą w dupe;) Takie życie!W sumie nie możesz im tego zabronić, ale jeśli żyjesz z szefową w zgodzie a ona nie będzie miała o nic pretensji to olej te plotuśnice!

                Gonzopl
                Uczestnik
                  Liczba postów: 2160

                  Jeżeli uważasz,że jesteś w porządku, nie powinnaś przejmować się plotkami.
                  Nie dojdziesz, co kto ma w głowie nasrane i nie zadowolisz wszystkich.
                  Ja wyjaśniłbym sprawę z szefową.

                  Pozdrawiam.
                  M.

                  niewielemiejsca
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 337

                    aj jajaj!!!
                    Napisalam taka ladna odpowiedz i "niepoprawny kod antyspamowy". Ale mnie to zirytowalo 😛

                    Zalezy jakie masz stanowisko i na ile mozesz sobie pozwolic w pracy.
                    Jesli takie wymienianie sie jest dozwolone, wszyscy moga – mozna to mozna.

                    Do szefowej bym nie biegla o ile jestes sumienna, pracowita, obowiazkowa i nie masz sobie nic do zarzucenia. Pojscie do szefowej oznacza, ze dasz jej do zrozumienia "tak sie boje nie byc zle oceniona" a wtedy juz zostawiasz jej mozliwosc pociagania za sznureczki i bycia kukielka, ktora tanczy jak jej zagraja.

                    Ja bym poczekala. W razie komentarza szefowej "zdziwiona" odpowiedziala "myslalam, ze takie panuja niepisane zasady w firmie, moze sie mylilam, przepraszam, wiecej sie nie powtorzy. Jesli bede musiala pilnie wyjsc przyjde pytac o zgode".

                    Odnosnie pracy.
                    Ja zawsze staralam sie byc bardzo sumienna i obowiazkowa, za bardzo. Za bardzo lojalna. Jak ktos zarzucilby mi, ze "zle pracuje" to juz 4 noce spania mialam z glowy. Zajet myslami, jak mogli mnie tak zle ocenic, jak pokazac im, ze jestem fajna, by mnie docenili … 🙂 i tego typu bzdury chodzily mi ciagle po glowie. Kiedys kolega z pracy skomentowal, ze przychodze pozniej do biura, na 9:30, ojej… wtedy to czulam sie niczym kryminalistka. Jakbym mogla to zrobilabym wszystko by dostac oder najlepszego (frajera (?)..) pracownika roku. Na szczescie przeszlo mi to 🙂

                    A obgadywanie: obgaduja zawsze czy chcemy, czy nie. Im bardziej chcemy by nie obgadywali, tym bardziej obgaduja. Im bardziej sie przejmujemy, tym bardziej mozna pociagac za sznureczki – jak w tym przypadku "pol godziny". Wiadomo w pracy licz kogos musi byc, by ukryc wlasne niedociagniecia i kompleksy. Pytanie czy chcemy by nas za wszelka cene lubiano, czy chcemy byc "wzorowym uczniem" i czy damy sie linczowac…

                    polecam ksiazke "grzeczne dziewczynki nie awansuja" lekka a otwiera oczy na wiele spraw.

                    zycze powodzenia w nieprzejmowaniu sie 🙂

                  Przeglądasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
                  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.