Dzięki Gandi juz powiedizałam przęłoznemu który jest wyzej nad tym facetem, złozyłam zarejestrowane pismo, zastanawiam się nad złozniem pozwu o odszkodowaanie bo nie wiem czy ten facet się z tego wylize , moja szefowa go broni.Nie wiem co dalej mam zrobić, nie mam dowodów, generalnie wszyscy w wydziale wiedzą że ten facet mnie molestował-tzn, składał jednoznaczne propozycję seksualne w zamian za protekcję ale nie sądze by ktoś miał odwagę zeznawać w sądzie.Więc nie mam nagrań, listów, smsów ani świadków a moje szanse w sądzie są równe zeru.Nawet nie stac mnie na prawnika:unsure: