Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Problemy z pamięcią
-
AutorWpisy
-
„to dziala tak, ze jesli na dzieciaka ktos czesto wrzeszczy i krytykuje, wtedy wlacza sie mechanizm obronny; przestaje sie sluchac tej osoby, gdy ta cos mowi.
a potem wszystkich innych, ktorzy nie raz maja cos dobrego do przekazania, nawet wiele lat po dziecinstwie.
”pamietam,jak rodzice na mnie wrzeszczeli,zebym po sobie sprzatalam,szczegolnie utkwilo mi w pamieci,ze matka normalnie wpadala w pasje,jak nie mylam noza,po tym,jak smarowalam chleb maslem:angry:
jak sie zostawia mokry zlew…
teraz jak jestem w domu,to od razu,jak zjema staram sie posprzatac wszystko,zeby sie nie czepiali…ole miec spokoj… 🙂co do sprzatania…to tez czesto normalnie zalacza mi sie akcja-sprzatanie,gdy mam stresa…normalnie wszystko czyszcze,myje,wycieram,skladam,poprawiam… Nie wiem,czemu tak mam…
„pamietam,jak rodzice na mnie wrzeszczeli,zebym po sobie sprzatalam,szczegolnie utkwilo mi w pamieci,ze matka normalnie wpadala w pasje,jak nie mylam noza,po tym,jak smarowalam chleb maslem:angry: ”
tak jakby czytała o mojej mamie…Tylko u mnie skutek był odwrotny do zamierzonego.
„ale najbardziej jest przerąbane z wiedzą, ktora wchlaniam z roznych madrych ksiazek… co z tego, ze tyle sie naumiem na dany egzamin, skoro minie pare tygodni, a ja w glowie mam pustke:huh: ”
u mnie problem pojawia sie już na etapie procesu kodowania – niby tyle siedzę w books…fakt to też jest wkur…:angry:A może by tak wielokrotnie spalić czajnik (z gwizdkiem, ale po co komu gwizdek na czajniku, nieprawdaż), albo obciąć róg w torebce z mlekiem, trzymając torebkę za tenże róg (to mi się PRAWIE udało), albo wejść do tramwaju i pewnym chwytem złapać pionową poręcz, której tam nie było (ale przecież kurna mogłaby być, a nawet powinna)… Zdarza mi się też lekki brak synchronizacji – nietrafianie w drzwi, tylko trochę obok i obijanie się o kanty. Niemyślenie o tym, co akurat czytam albo o tym, co akurat robię, to absolutna norma. Na szczęście nie jestem kontrolerem lotów :whistle: 🙂
Anonim
17 maja 2007 o 14:07Liczba postów: 20551Hmm.”A może by tak wielokrotnie spalić czajnik (z gwizdkiem, ale po co komu gwizdek na czajniku, nieprawdaż)”
Kupiłam więc elektryczny czajnik,ale dla odmiany nie nalałam wody:ohmy: Jeszcze kluczomania!Nigdy nie pamietam w której kieszeni jej mam albo czy w ogóle je zbrałam.
Krem w lodówce,tramwaj nie w tą mańkę…:silly:A ja żyję z dziewczyną której to się zdarza i dostaję furii.
hehe ja tez to mam a juz zaczynalam myslec ze tylko ja nie zawsze ogarniam co robie:) balaganiara tez jestem a najgorsze ze jak posprzatam nie moge nic znalaezc 🙂 a mylenie autobusow to jzu klasyk w moim przypadku, czasem mi si ezdaza ze gdzies ide i po drodze zaczynam sie zastanawiac gdzie ja tak wlasciwie ide 🙂
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.